Czarno na białym

Czarno na białym

Z czystym sumieniem

Lekarz, który setki razy przerywał ciąże - potem zasłynął odmową legalnej aborcji nieodwracalnie uszkodzonego płodu - a teraz będzie współdecydował o prawach ciężarnych i rodzących kobiet. Jakie poglądy w tej sprawie ma doktor Chazan można usłyszeć na wykładach, z jakimi jeździ po kraju - Dariusz Kubik.

Rodzić po lekarsku

Od standardów okołoporodowych w dużej mierze zależy to, jak wygląda poród i w tej kwestii w ostatnich latach naprawdę wiele się zmieniło na porodówkach, nie tylko z wyglądu - i choć niestety wciąż nie wszędzie i nie wszystko działa, jak należy - to jest prawo, które pozwala kobietom decydować o wyborze lekarza, sposobie rodzenia czy użyciu znieczulenia. Od przyszłego roku - zamiast prawa, będą jedynie rekomendacje, do których szpitale mogą, ale nie muszą się stosować. Krytycy tej zmiany biją na alarm, że zamiast "rodzić po ludzku" będzie teraz "rodzic po lekarsku", choć - co ciekawe - nawet lekarze na co dzień zajmujący się porodami, są tymi zmianami zdziwieni - Witold Tabaka.

Wyrok i wiara

Historia, w której z jednej strony mamy desperację, naiwność i łatwowierność, z drugiej wyrachowanie i siłę przekonywania. W sprawie Marka Haslika zapadł już wyrok skazujący na więzienie, uzdrowiciel jest jednak na wolności i teoretycznie może nadal "uzdrawiać".

Szeptuchy

Tradycyjne obrzędy mające uzdrawiać na Podlasiu znane od pokoleń. Prowadzą je owiane tajemnicą i darzone w swoim regionie ogromnym szacunkiem Szeptuchy. A jak przekonał się Igor Sokołowski, któremu udało się z niektórymi porozmawiać, trudno mówić tu o chęci zarabiania na naiwności, zdecydowanie więcej jest tu wiary i podlaskiej tradycji.

Prawo i Strach

Dla jednych przekonania, dla innych asekuracja. W obu przypadkach klauzula sumienia wszystko załatwia. Dlatego w Polsce jest coraz więcej miejsc, gdzie kobietom odmawia się prawa do legalnej aborcji w trzech szczególnych przypadkach. Rzadko jest o tym tak głośno, jak w znanej sprawie doktora Chazana, ale wcale nierzadko zdarza się, że w takich sytuacjach kobiety są odsyłane od szpitala do szpitala. Lekarze zasłaniają się klauzulą sumienia często, jak sami przyznają, na wszelki wypadek. Jak działa ten mechanizm? Jacek Smaruj.

Minister zadziwił

Minister i lekarz, który, wbrew medycznej wiedzy, nazywa tabletkę antykoncepcyjną wczesnoporonną oraz ogranicza do niej dostęp. Przerywa dofinansowanie in vitro, by zastąpić je naprotechnologią, choć medycyna nie uznaje tego za metodę leczenia niepłodności. Czy jego światopogląd powinien decydować o tym, jakie prawa mają pacjenci? Cyprian Jopek.

Buntownik

Sędzia Trybunału z nadania PiS, który podważa wybór Julii Przyłębskiej na prezesa tej instytucji. Co więcej - jej samej zarzuca złamanie prawa. Jeszcze niedawno razem buntowali się przeciwko decyzjom poprzedniego szefa TK - teraz już tak zgodni nie są. Właściwie to są w kontrze do siebie. Kim jest Piotr Pszczółkowski i dlaczego teraz zaczyna kwestionować politykę PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego.

Kto tu rządzi?

Sędzia, którego wybór poprzedni Trybunał uznał za niezgodny z konstytucją - a w obecnym Trybunale nie tylko już orzeka, ale też ma w nim zadziwiająco dużą władzę. Daną mu przez prezes Przyłębską, co znów budzi prawne wątpliwości. Oficjalnie nie pełni żadnej funkcji, nieoficjalnie uchodzi za szarą eminencję Trybunału. Kim jest Mariusz Muszyński? O tym Arkadiusz Wierzuk.

Pani prezes?

Kontrowersyjne kulisy wyboru Julii Przyłębskiej na prezesa TK - wyboru, który podważa nawet inny sędzia Trybunału z nadania PiS. Czy doszło tu do przestępstwa? Rozstrzygnie Sąd Najwyższy, a Tomasz Marzec wyjaśni, co może o tym świadczyć.

Wolność oskarżonego

Sprawa Ewy Tylman - najpierw jedno z najbardziej medialnych i najdroższych kryminalnych śledztw ostatnich lat - a teraz proces, w trakcie którego sąd już po trzeciej rozprawie wypuszcza na wolność oskarżonego i zastanawia się - czy dalej powinien on odpowiadać za zabójstwo czy za nieudzielenie pomocy. Co takiego wydarzyło się w czasie procesu, że sąd doszedł do takich wątpliwości - o tym Leszek Dawidowicz.

Fabryka ustaw

Prawo i Sprawiedliwość zmienia prawo, jak twierdzi w imieniu suwerena, choć suweren nie ma szans, żeby za tymi zmianami nadążyć i połapać się w nich. Tylu ustaw w takim tempie jeszcze nikt nie uchwalał. PiS w rok pobił historyczny rekord. Jak wyliczyli specjaliści, nawet gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, tylu tysięcy stron nowego prawa nie było. Dużo i szybko nie znaczy jednak dobrze - Jacek Tacik.

Słuch wybiórczy

Skutek, który można było przewidzieć, gdyby zmianę prawa jednak skonsultowano, ale PiS niechętnie się konsultuje. Nie tylko z ekspertami, jak pokazała tak zwana ustawa Szyszki, ale też z obywatelami. Widać to na przykładzie reformy edukacji czy tak zwanej ustawy warszawskiej. Ci, których te zmiany prawa dotyczą, najbardziej oburzają się, że rządzący z nimi na ten temat rzetelnie nie rozmawiają. Dialog i wsłuchiwanie się w głos Polaków - to były jedne ze sztandarowych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości. Ile zostało z nich po wyborach? Jak dzisiejsza władza rozumie wolę suwerena, na którego wciąż się powołuje? Daria Górka.

Prawo i pień

W całym kraju wióry lecą na potęgę, a drzewa upadają w tempie tak samo błyskawicznym, jak to, w jakim uchwalano ustawę na to zezwalającą. W pośpiechu, bez konsultacji, ignorując ostrzeżenia ekspertów, a na opinię sejmowych prawników nawet nie czekając. Tak w zaledwie dwa tygodnie uchwalono prawo, którego skutków nie da się już cofnąć. Nawet jeśli prezes Kaczyński przyznaje teraz, że ustawa, którą sam poparł, jest zła i trzeba ją zmienić. O kulisach jej powstawania - Dariusz Kubik.

Operacja specjalna

Wracamy do wydarzeń z 2006 roku, gdy rodzina Ziobrów przeżyła tragedię. W szpitalu w Krakowie, po zabiegu na tętnicach serca, zmarł 70-letni Jerzy Ziobro. Według szpitala, doszło do powikłań, jakie czasami się zdarzają. Według rodziny, lekarze popełnili śmiertelny błąd. Proces, w którym sąd niedawno lekarzy uniewinnił, sprawy jeszcze nie kończy, bo bliscy zmarłego będą się odwoływać.

Prawo ministra

Prokuratura kierowana przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę bierze pod lupę biegłych i sędzię prowadzącą proces w sprawie śmierci jego ojca Jerzego Ziobro, wcześniej włącza się po stronie oskarżycieli posiłkowych. Reporter "Czarno na białym" przedstawił - nie przesądzając o intencjach Ziobry - jak przez rok rządów PiS doprowadził on do zmian zarówno w prokuraturze, jak i prawie, które mogą być odbierane jako działanie we własnym interesie.

Biegli i prokuratorzy

Kluczową rolę w procesie wytoczonym lekarzom odegrały ekspertyzy biegłych dotyczące przebiegu leczenia. Ekspertyzy - które po przejęciu prokuratury przez Zbigniewa Ziobro - same stały się przedmiotem śledztwa. Choć - co ciekawe - nie za ich treść - a za rekordowo wysoką cenę - ponad 370 tysięcy złotych za 23 strony. To rzeczywiście robi wrażenie. Dlaczego tak drogo? I dlaczego aż 15-u biegłych, w dodatku profesorów - opiniowało przypadek śmierci jednego pacjenta? - to ważne pytania, bo w związku z tym pod lupą śledczych znaleźli się nie tylko wszyscy biegli, ale też sędzia prowadząca proces.

"Nie wiem, skąd minister ma taką determinację". Batalia rodziny Ziobrów

To miał być rutynowy zabieg. Doszło jednak do powikłań i pacjent zmarł. Rodzina przez prawie jedenaście lat próbowała udowodnić, że to lekarze są odpowiedzialni za to, co się stało. Nie był to proces jakich wiele. Pojawiły się w nim rekordowo drogie ekspertyzy, a w roli oskarżyciela posiłkowego występował minister sprawiedliwości. Zmarłym pacjentem był bowiem ojciec Zbigniewa Ziobry. O tym dziś w "Czarno na białym" o 20.30.

Świadek zdarzenia

Świadkowie, którzy twierdzą, że byli na miejscu wypadku w Oświęcimiu. Śledczym przez prawie dwa tygodnie nie udało się do nich dotrzeć. Dotarł za to Piotr Świerczek. Nie było to specjalnie trudne. Trudniej było namówić ich na rozmowę, bo, jak nam tłumaczą, obawiają się, że ich zeznania nie zostaną potraktowane poważnie. A to, co mówią, rzuca nowe światło na całą sprawę.

Pod napięciem

Po wypadku premier Szydło zapowiedziano likwidację Biura Ochrony Rządu. W jego miejsce ma powstać nowa formacja o roboczej nazwie Narodowa Służba Ochrony. Zmiana szyldu nie wystarczy, jeśli nie zmieni się też podejście polityków do osób, które ich ochraniają i zasad, które w związku z tym muszą być przestrzegane. To problem nie tylko obecnej ekipy rządzącej, jednak faktem jest, że takiej serii wypadków, jak w ostatnim roku, w długiej historii BOR jeszcze nie było. W czym problem?

Chwiejna podstawa

Budzące kontrowersje zmiany organizacyjne w szkołach - to jedno. Ale bardzo poważne zastrzeżenia są też do nowych podstaw programowych, które określają, czego będą uczyć się dzieci. Poprosiliśmy o opinię ekspertów z różnych dziedzin, ale wszyscy nasi rozmówcy są zgodni. Zamiast zapowiadanych nowoczesnych podstaw, są takie, które edukację cofają. Niektórzy mówią, że nawet o pół wieku. Dużo wkuwania i mało nauki samodzielnego myślenia. Brak spójności między przedmiotami i brak ciągłości między klasami. To najważniejsze uwagi.