Czarno na białym

Czarno na białym

Suwałki i jaskrawy przykład tego, do czego może prowadzić podporządkowanie sądów politykom. To była głośna sprawa działaczy KOD. Dwaj sędziowie, którzy ich uniewinnili, mają teraz poważne problemy. Jednemu grozi dyscyplinarka, drugi już dostał wytyk wpisany do akt. Z kolei sędzia, który uniewinnienie uchylił, awansował na prezesa sądu.

Z jednej strony smog a z drugiej ubóstwo energetyczne, które zimą dotyka nawet czterech i pół miliona Polaków. Palą w piecach, ale i tak marzną, bo koszty ogrzewania starych i nieocieplonych budynków są tak duże, że ich na to nie stać. Kiedy nastaje mroźna zima, stają przed dylematem: grzać czy kupić leki?

Nowa broń do walki ze smogiem na razie jest jeszcze testowana. Mogli ją zobaczyć mieszkańcy Katowic albo Gliwic, bo to tam zaczęto eksperymenty z dronami, które nadlatują żeby sprawdzić, co wylatuje z domowych kominów. I chociaż samo badanie dronem nie pozwala jeszcze na ukaranie trucicieli powietrza, to zdaniem strażników miejskich ze Śląska urządzenie już daje efekty.

W Londynie mgły nikogo nie dziwią, ale ta z 1952 roku nie była zwykłą mgłą a zabójczym smogiem. Miasto przez pięć dni dusiło się i umierało. Dopiero po tej tragedii władze zaczęły działać. To wtedy zaczęto zamurowywać domowe kominki, których dziś w Londynie już nie ma.

W ramach sądowej rewolucji PiS z Sądu Najwyższego muszą odejść tacy ludzie, jak Stanisław Zabłocki, ale kadrowa wymiana też w Krajowej Radzie Sądownictwa. Z 10 tysięcy sędziów zgłosiło się 18 kandydatów na 15 miejsc. Oficjalnie nic jeszcze o nich nie wiadomo - nieoficjalnie, że w większości to osoby bezpośrednio podległe ministrowi Ziobrze. Niektórzy z wątpliwym dorobkiem, za to z dyscyplinarkami na koncie. O ludziach, którzy mają stać na straży niezależności sędziowskiej - Arkadiusz Wierzuk.

Człowiek - symbol, jak mówią niektórzy - symbol słowa sędzia pisanego z dużej litery. Stanisław Zabłocki - w PRL adwokat, w wolnej Polsce w Sądzie Najwyższym orzekał między innymi w głośnych sprawach: Rywina, Bagsika, łowców skór czy ostatnio zbrodni w Rakowiskach. Swoim zawodowym dorobkiem mógłby obdzielić wielu sędziów. Mógłby też dalej pracować, ale na mocy ustawy PiS, w ramach zbiorowego oczyszczania "komunistycznych złogów" musi odejść. Sam o sobie nie chce mówić, ale za to dużo i tylko dobrze mówią o nim inni, także ci związani z obecną władzą. Brygida Grysiak.

Prokuratura Zbigniewa Ziobry włączyła się do procesu trenera krav magi z Poznania, podobnie jak wcześniej włączyła się też do procesu drukarza z Łodzi. Determinacja, z jaką osobiście w tę właśnie sprawę zaangażował się minister sprawiedliwości i prokurator generalny zarazem rodzi pytanie: czy tzw. klauzula sumienia - oprócz lekarzy - może dotyczyć też piekarzy, sprzedawców, restauratorów, czy hotelarzy? To pytanie, które Marcin Gutowski zadał biskupowi oraz profesorom - zarówno prawa, jak i etyki.

Historia trenera krav magi z Poznania, który odmówił przeprowadzenia szkolenia dla gejów. Sąd uznał, że mężczyzna złamał prawo i ukarał go grzywną. Ale to nie kończy sprawy, bo instruktor odwołał się, a do procesu - co ciekawe - włączyła się prokuratura, która nie zgadza się z wyrokiem.

Aptekarze, którzy odmawiają sprzedaży środków antykoncepcyjnych, nawet tych przepisanych przez lekarza. Nie realizują recept, powołując się na sumienie, choć zgodnie z prawem i polskim i europejskim klauzula sumienia farmaceutów nie dotyczy.

Z jednej strony dramat Tomasza Mackiewicza, z drugiej niezwykłe ocalenie Francuzki Elisabeth Revol, która wspinała się razem z nim. Ta akcja ratunkowa przejdzie do historii himalaizmu, ale to też historia osobiście szczególna dla Adama Bieleckiego. Dziś 34-letni bohater, o którym mówi cały świat, a kilka lat temu wyklęty po tragedii na Broad Peak. Zarzucono mu, że nie pomógł słabnącym kolegom, dwóch himalaistów zginęło. Bielecki twierdził, że nie mógł wtedy pomóc. Dziś niektórzy uważają, że Nanga Parbat to jego odkupienie win.

43-letni Tomasz Mackiewicz został na górze, która była jego wielkim marzeniem. Wyjątkowo go pociągała, ale też - jak sam przyznawał - przerażała. Próbował ją zdobyć siedem razy. I prawdopodobnie ten ostatni raz mu się udało - tak twierdzi ocalała Francuzka Elisabeth Revol. On sam mawiał, że tak naprawdę najważniejszy jest nie szczyt, a droga do niego. Jego życiowa droga była kręta i wyboista, bo zanim pokonał górę, musiał pokonać uzależnienie od heroiny. A Himalaje pierwszy raz zobaczył, gdy w Indiach pracował z trędowatymi dziećmi. Człowiek pełen paradoksów - mówi krewna Tomasza Mackiewicza.

Akcja polskich himalaistów jest historycznym wyczynem zarówno z alpinistycznego, jak i ludzkiego punktu widzenia. Wspinanie się po pionowej, lodowej skale, przy wietrze i 50-stopniowym mrozie, w nocy i do tego w tak błyskawicznym tempie, to coś wręcz niepojętego dla tych, którzy tam nigdy nie byli. Co mówią doświadczeni wspinacze?

W historii, którą pokażemy teraz, wszystko ustalić się udało. Może poza tym, jak człowiek mógł dopuścić się takiej zbrodni i jak udało mu się zmusić do milczenia kilkudziesięciu świadków przerażającego morderstwa. W małej wsi, w wigilijną noc, na oczach mieszkańców giną trzy osoby, w tym dziecko.

Jedna z największych zagadek kryminalnych w historii Polski to historia wampira z Zagłębia. Człowieka, który dokonał czternastu zabójstw. Zdzisław Marchwicki został skazany na śmierć, a wyrok wykonano. PRL-owskie władze mogły ogłosić sukces, ale pozostało pytanie czy to rzeczywiście Marchwicki był mordercą. Leszek Dawidowicz rozmawiał na ten temat z człowiekiem uczestniczącym w śledztwie i synem skazanego.

Wydawałoby się, że pewne rzeczy są oczywiste dla każdego i historyczny elementarz przyswoili wszyscy. Po opublikowanych przez "Superwizjer" nagraniach wiadomo, że tak nie jest. Bo gdy słyszy się toast "za Adolfa Hitlera i naszą kochaną ojczyznę Polskę", to trudno w to, co się słyszy, uwierzyć. Co Adolf Hitler z Polską i Polakami zrobił? Przypomnijmy tragiczną część naszej historii, której świadkiem i ofiarą była bohaterka reportażu.

Jakie postaci są niesione na sztandarach ekstremistów? Dosłownie niesione, bo w czasie Marszu Niepodległości na jednym z transparentów widniała podobizna Janusza Walusia, a ostatnio zorganizowano dla niego zbiórkę pieniędzy. To człowiek, który został skazany za morderstwo z pobudek rasistowskich.

Szef MSWiA Joachim Brudziński mówi o marginesie, na którym od miesięcy mieści się coraz więcej wydarzeń, haseł i ludzi. A w niektórych miejscach w Polsce ten - jak to określają politycy PiS - marginalny problem jest już tak duży, że prokuraturę zalewały doniesienia dotyczące faszystowskich symboli. Sprawy były masowo umarzane, a prokuratorzy są przez obecne władze… awansowani. Walka z rasizmem w praktyce na przykładzie Białegostoku.

Szef MSWiA Joachim Brudziński przedstawił w Sejmie informację na temat podejrzanych o propagowanie totalitarnych ustrojów oraz nawoływanie do nienawiści. Jego wystąpienie to oczywiście odpowiedź na reportaż "Superwizjera", w którym pokazano osoby gloryfikujące Adolfa Hitlera. Zdaniem ministra problem jest, ale marginalny. Czy ten margines nie rozrasta się niebezpiecznie właśnie przez polityczne lekceważenie i przyzwolenie, jakie od miesięcy wyraźnie widać?

Partyjna lojalność to bez wątpienia cecha bohaterki kolejnego reportażu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci PiS. O prywatnym życiu Krystyny Pawłowicz wiadomo niewiele - prawniczka, nauczycielka akademicka, autorka książek i publikacji naukowych. W polityce dała się za to dobrze poznać. Z radykalnie konserwatywnych poglądów, bezkompromisowości i wyjątkowo ostrego języka, co w środowisku naukowym spotkało się ze stanowczym sprzeciwem. W partii już za to z pełną aprobatą. Na czym polega siła posłanki Pawłowicz? O tym Katarzyna Karpa-Świderek.

Dwaj mało rozpoznawalni posłowie PiS, choć w Sejmie zawsze przy prezesie - gotowi do pomocy, a gdy trzeba, także do obrony. I to niemal dosłownie. W parlamencie nazywają ich pretorianami, bodyguardami albo "plecakami", bo siedzą zaraz za plecami Jarosława Kaczyńskiego. I to nie przypadek. Kim są i jaką pełnią rzeczywiście rolę - o tym Marcin Gutowski.