Czarno na białym

Czarno na białym

Od protestów zaczynali też działacze Samoobrony, to one doprowadziły tych chłopskich liderów do Sejmu, a potem do władzy, którą przez niecałe dwa lata współdzielili w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. To było 13 lat temu, wtedy Samoobrona była silna i znacząca, potem zaczęły się jej kłopoty, a po tragicznej śmierci Andrzeja Leppera zniknęła ze sceny politycznej wraz ze swoimi najbardziej rozpoznawalnymi działaczami. Wielka polityka się skończyła i jak potoczyły się dalej losy Renaty Beger, Danuty Hojarskiej czy Krzysztofa Filipka, co dziś robią?

Człowiek, który otwiera chłopskie barykady. Nie lubi, gdy się go nazywa "młodym Lepperem", ale - chcąc nie chcąc - jest do niego porównywany, bo też nie przebiera w słowach, też blokuje drogi, też ma już zarzuty po proteście i ma polityczny plan, tak twierdzą inni reprezentanci wsi, z którymi rozmawiał reproter "Czarno na białym". Kim jest Michał Kołodziejczak i o co walczy jego AGROunia?

Solidarność nie protestuje razem z innymi związkowcami. Stawia swoje warunki i wydaje się być bliższa porozumieniu z rządem, co w samym związku nie wszystkim się podoba. Ale, jak pokaże Artur Warcholiński, to nie jedyny przykład, w którym Solidarność nie idzie ramię w ramię z innymi związkami.

O ile w sporze o podwyżki dla nauczycieli Solidarność wydaje się być bliżej porozumienia z rządem niż inne związki, o tyle trudniej może być o taką zgodę w sprawie zniesienia handlu w niedzielę. To był sztandarowy projekt związku, dla dobra rodziny i ochrony małych polskich sklepów. Cel szczytny, ale droga do tego celu od początku budziła kontrowersje i po roku już widać, że w dużej mierze były one uzasadnione. Widać to na konkretnych liczbach, dla związkowców niewiarygodnych, jednak dla rządu coraz bardziej przekonujących. Czy to oznacza, że nie będzie całkowitego zakazu handlu w niedzielę? O tym Daria Górka .

Piotr Duda, szef Solidarności, który stając na czele związku blisko 9 lat temu twardo deklarował, że nie będzie angażował się w politykę tak, jak jego poprzednicy, i że jego związek będzie się trzymał z dala od polityki. Ile z tej zapowiedzi zostało sprawdził Marcin Gutowski.

Uwodziciele-przestępcy i cena naiwności, jaką płacą ich ofiary. To historie, w które wprost trudno uwierzyć - pokazujemy je ku przestrodze. Bo choć od czasów słynnego Kalibabki minęło blisko 40 lat, to podrywacze - oszuści wciąż działają, a w dobie internetu coraz bardziej zuchwale. I przykładem tego jest metoda na "amerykańskiego żołnierza". Choć amerykańska armia od lat ostrzega przed przestępcami, metoda jest bardzo skuteczna, o czym przekonała się bohaterka reportażu Katarzyny Lazzeri. Nasza reporterka pokaże, że to metoda, którą jednak bardzo łatwo zdemaskować.

Czasy się zmieniły, metody działania też, ale podrywacze-przestępcy dalej działają, o czym dotkliwie przekonała się bohaterka naszego reportażu, choć - jak sama przyznaje - w tę historię nawet jej teraz trudno uwierzyć. Ale kiedyś uwierzyła w uczucie i planowany ślub tak bardzo, że sama przepisała oszustowi dwa mieszkania i działkę, cały swój majątek, a nawet więcej, bo zaciągnęła też kredyt. Cena naiwności można powiedzieć. Pytanie - kto ostatecznie zapłaci? O tym Łukasz Karusta.

Powrót PKSów na lokalne drogi to na razie polityczna obietnica, teraz pokażemy coś, co było naszą kolejną wielką wizją. Coś co miało się stać polskim cudem technologicznym. Chodzi o grafen. W badania nad nim miały być zainwestowane miliony, ale pomnożyć te miliony miało opracowanie metody wykorzystywania grafenu w elektronice. To miał być kolejny wielki wynalazek polskich naukowców. I jest. Kolejnym, który poza chwilowym rozgłosem nic Polsce nie dał. Magdalena Gwóźdź.

W ratowanej za pieniądze państwowych firm produkcja autobusów, jak widać, na razie idzie z dużymi oporami, ale nie przeszkadza to ogłaszać kolejnego wielkiego komunikacyjnego projektu. Chodzi w nim o miliard. Miliard kilometrów przemierzanych przez przywracane na lokalne drogi PKSy. Zapowiedział to ostatnio Jarosław Kaczyński, a Artur Zakrzewski sprawdził, na ile ten plan jest realny i kto za jego realizację miałby zapłacić.

Już teraz po polskich drogach powinny jeździć autobusy z ratowanej przez rząd fabryki, sprawdzamy więc co wyszło z reanimacji upadającego Autosanu. Na początku 2016 roku do Sanoka państwowego inwestora przywiozła sama premier Beata Szydło, mówiła o utrzymaniu miejsc pracy i wznowieniu produkcji. Między innymi na potrzeby wojska, ale nie tylko. I pojawiły się nawet zamówienia, ale Rafał Stangreciak sprawdził, jak ratowany za pieniądze państwowych firm Autosan się z nich wywiązuje.

Spektakularna państwowa inwestycja. Już wielokrotnie zapowiadana i symbolicznie rozpoczynana. Przekop Mierzei Wiślanej, bo o nim mowa, ma teraz wreszcie ruszyć, przeprowadzono już wycinkę drzew w miejscu inwestycji. Inwestycji, której sens ekonomiczny jest często kwestionowany, nie ma za to wątpliwości, że ważny jest tu podtekst polityczny. Igor Sokołowski.

Sędziowie pokoju, jako nowa instytucja w wymiarze sprawiedliwości? Mieliby oni orzekać w drobnych sprawach karnych, jak na przykład kradzieże w sklepach. Orzekać, choć nie muszą być prawnikami, bo wystarczy "życiowe doświadczenie". Jakie i kto będzie o tym decydować? Ustalał Artur Warcholiński.

Zaczniemy od tego, jaki jest dotychczasowy efekt sądowej rewolucji PiS. Tomasz Marzec pokaże to na przykładzie największego sądu w Polsce - warszawskiego Sądu Okręgowego, którego prezes mianowana już po "dobrej zmianie" właśnie zrezygnowała. O możliwej dymisji i jej powodach mówiliśmy już dwa miesiące temu i wszystko wskazuje, że to się teraz potwierdza.

Opowiemy o nadchodzących zmianach, których - jak wprost ostrzega były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski - obywatel powinien się bać, bo w starciu z państwem nie będzie miał żadnych szans. Dlaczego istnieje taka groźba? O tym Dariusz Kubik.

Nie będzie podwyżki o tysiąc złotych dla nauczycieli, ale za dwa tygodnie będzie strajk w szkołach. Opowiedziało się za nim blisko 90 procent nauczycieli. To może być największy taki protest po 1989 roku. Artur Zakrzewski pokaże, jak przez te wszystkie lata zmieniały się nauczycielskie pensje.

Cztery reformy rządu Jerzego Buzka - edukacyjna, zdrowotna, emerytalna i samorządowa. Opowiemy, ile z nich reform zostało i jak wyglądało ich wprowadzanie. To bardzo ciekawe z perspektywy okrągłych 20 lat, bo - jak pokazuje Piotr Świerczek - to była nie tylko inna Polska, ale też inna polityka.

W Polsce o Barnevernet zrobiło się ostatnio głośno za sprawą Sławomira Kowalskiego. Polskiego konsula, który pomagał polskim rodzinom w sporach z tym urzędem i który został w ubiegłym miesiącu przez tamtejsze władze zmuszony do opuszczenia Norwegii. O randze problemu może świadczyć to, że dyplomata żadnego innego kraju nie został dotąd w Norwegii uznany persona non grata. Dlaczego spotkało to Sławomira Kowalskiego? Pokaże to Łukasz Karusta.

Historie polskich rodzin, które przekonały się w praktyce jak o dobro dziecka dba Barnevernet. Przekonały się co w Norwegii może spowodować, że rodziną zainteresuje się urząd do spraw dzieci i, że mogą być to - błahe z naszego punktu widzenia - wydarzenia lub zachowania. Katarzyna Lazzeri rozmawiała z ludźmi, których rodziny urząd Barnevernet wziął pod lupę i, którzy z tego powodu z Norwegii uciekli.

Polski konsul kontra kontrowersyjna norweska instytucja i historie polskich rodzin, które wyjeżdżały z Norwegii z obawy przed odebraniem dzieci. Takie prawo ma w tym kraju Barnevernet - owiana złą sławą instytucja, która ma zajmować się ochroną dzieci. Marcin Gutowski pokaże między innymi jak to dobro opisane jest w norweskim prawie, w jaki sposób egzekwowane i dlaczego budzi to takie kontrowersje. Nie tylko wśród mieszkających w Norwegii Polaków.

Zniknęła z pola widzenia smoleńska podkomisja, zniknął też z widoku Antoni Macierewicz. Jeszcze niedawno był na politycznym szczycie, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, minister obrony i twarz smoleńskich miesięcznic. Gdzie jest teraz? Chyba mało kto wie, że swoje 70. urodziny Macierewicz uczcił rok temu na trampolinie, skokiem do wody z prawie podwójnym saltem. Arkadiusz Wierzuk sprawdził, czy taki skok jest też możliwy w jego politycznej karierze.