Ukraina

Ukraina

- Poziom zagrożenia rosyjską inwazją w Donbasie jest bezprecedensowo wysoki - powiedział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko na konferencji prasowej w Kijowie, gdzie podsumował efekty rocznej pracy na najwyższym urzędzie w państwie. Wcześniej Poroszenko wygłosił orędzie w parlamencie, gdzie mówił o "możliwości wznowienia działań wojennych ze strony rebeliantów na wschodzie Ukrainy". W kwestii statusu Donbasu, Poroszenko zaznaczył, że "nigdy nie dopuści do referendum w sprawie oddzielenia się tego regionu od Ukrainy". Kreml odmówił komentarza do wypowiedzi ukraińskiego prezydenta.

Cztery rosyjskie partie polityczne gotowe są zaproponować Igorowi Girkinowi, ps. Striełkow, start w wyborach do parlamentu w 2016 roku ze swoich list. Girkin może wybierać wśród m.in. komunistycznej KPRF czy partii Władimira Żyrinowskiego - LDPR. Na razie nie wiadomo, czy człowiek, który "pociągnął za cyngiel wojny w Donbasie", zdecyduje się na start w wyborach. O sprawie napisała w piątek opozycyjna "Nowaja Gazieta".

Po ataku na Marjinkę zarówno armia ukraińska, jak i rebelianci roszczą sobie prawo do zwycięstwa. Władze w Kijowie utrzymują, że kontrolują miejscowość. Rebelianci dowodzą, że Marjinka "jest ich i że nad gmachem tamtejszej administracji powiewa flaga Donieckiej Republiki Ludowej".

Niemieccy komentatorzy wyrażają w piątek zaniepokojenie atakami separatystów w Donbasie, obarczając Rosję i prezydenta Władimira Putina odpowiedzialnością za ponowne zaostrzenie sytuacji. Postulują zaostrzenie sankcji i wzywają Angelę Merkel do działania.

Gubernator obwodu ługańskiego Hennadij Moskal zarzucił obserwatorom OBWE, że nie realizują swojej misji i zadań, dotyczących monitorowania sytuacji w Donbasie. - Piją od rana do nocy i nie chcą jechać w teren, by sprawdzić, jak wygląda sytuacja - powiedział Moskal. - Obserwatorzy w Donbasie ryzykują życiem - odpowiedział na te zarzuty rzecznik misji Michael Bociurkiw. Dowódcy operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy informują o nowych atakach rebeliantów na pozycje ukraińskie.

Walki w Marjince pod Donieckiem, gdzie separatyści przez kilkanaście godzin atakowali wojska ukraińskie, wieczorem ustały. Po obu stronach starć są ofiary. Jak twierdzą Ukraińcy, wśród zabitych s a żołnierze rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. - Rosja po raz kolejny złamała ustalenia pokojowe z Mińska i wydała swoim żołnierzom rozkaz, by rozpoczęli operację militarną w Donbasie – powiedział premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.

Dwie kopalnie węgla kamiennego w Doniecku straciły w środę zasilanie elektryczne w wyniku ostrzału artyleryjskiego, podały władze samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Według ich informacji, setki górników są uwięzionych. Separatyści poinformowali także o 15 osobach zabitych w środę w wyniku bombardowania.

Deputowany ukraińskiego parlamentu Jurij Łucenko zamierza przekonać opinię publiczną, a także władze na Kremlu, że zatrzymani pod Ługańskiem żołnierze rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU nie odeszli ze służby. Dowodem ma być nagranie, które poseł zademonstrował w Radzie Najwyższej. Wideo pochodzi z telefonu, który należał do zatrzymanego żołnierza GRU Aleksandra Aleksandrowa.

Spotkanie w Mińsku grupy kontaktowej w sprawie rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy zostało odłożone na później - poinformowała we wtorek przedstawicielka OBWE na rozmowach Heidi Tagliavini. W grupie biorą udział przedstawiciele OBWE, Ukrainy i Rosji. Agencja Interfax-Ukraina podała, powołując się na źródło zbliżone do przedstawicieli Ukrainy, że posiedzenie trójstronnej grupy kontaktowej zostało "faktycznie zerwane" przez Rosję.

Władze w Kijowie powinny udowodnić, że Rosja jest stroną konfliktu i zażądać, by rosyjscy obserwatorzy opuścili misję OBWE w Donbasie - oświadczył wiceszef ośrodka dowodzenia Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Razmaznin. Dowódcy operacji antyterrorystycznej w Donbasie informują, że w wyniku walk z rebeliantami zostało rannych ośmiu żołnierzy. W Mińsku ma debatować trójstronna grupa kontaktowa ds. uregulowania konfliktu na wschodzie Ukrainy.