Ukraina

Ukraina

Ukraiński batalion ochotniczy Prawy Sektor nie zamierza opuszczać wioski Szyrokino pod Mariupolem. O sprawie informują obserwatorzy OBWE monitorujący sytuację w Donbasie. Szyrokino zostało ogłoszone strefą zdemilitaryzowaną. Wcześniej wycofali się z tego miejsca rebelianci.

Rosyjska agencja Nowy Region informuje o szykowanych zmianach w Doniecku i rychłej dymisji premiera samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandra Zacharczenki. Kto przejmie po nich schedę? Najprawdopodobniej wysłannik donieckich rebeliantów na rozmowy pokojowe w Mińsku Denis Puszylin. "Zastępcą Puszylina będzie znany aferzysta finansowy związany z rosyjską grupą MMM Aleksiej Muratow" - twierdzi Nowy Region.

Dmitrij Łysakowski, "dowódca wywiadu lotniczego" samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej i sekretarz "parlamentu Noworosji" miał być wysłannikiem rebeliantów do ONZ w sprawie powołania trybunału do "zbadania zbrodni wojennych w Donbasie". Został zatrzymany w Moskwie i skazany na areszt domowy. Prokuratura oskarża go o oszustwa i próbę wrogiego przejęcia kamienicy. Sprawę ujawnił rosyjski dziennik "Kommiersant".

W miniony weekend na ulice Kijowa wyszły patrole policji, która zastąpiła dotychczasową milicję. Atrakcyjne policjantki i przystojni funkcjonariusze spotkali się z wielkim zainteresowaniem mieszkańców, a teraz robią furorę w mediach społecznościowych.

Prezydent Petro Poroszenko podpisał ustawę o ratyfikacji umowy Ukrainy z NATO w sprawie pomocy w składowaniu odpadów radioaktywnych, które pozostały na terytorium tego kraju po rozpadzie Związku Radzieckiego. Ukraiński parlament ratyfikował umowę w tej sprawie 17 czerwca. Jedno ze składowisk odpadów radioaktywnych znajduje się w pobliżu kontrolowanego przez prorosyjskich rebeliantów Doniecka.

W kontrolowanym przez oddziały kozackie Swierdłowsku w obwodzie ługańskim pojawił się rosyjski specnaz. "Dokonuje czystek w ich szeregach" - informuje internetowa gazeta Prasa Ukrainy. Wcześniej prokuratura w Ługańsku wystawiła list gończy za dowódcą swierdłowskich kozaków Aleksandrem Gajdejem, skonfliktowanym z przywódcą samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej Igorem Płotnickim.

Ukraińskie media ujawniają szczegóły wypadku pociągu towarowego w okupowanej przez rebeliantów części obwodu ługańskiego. "Ministerstwo transportu" samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej informowało, że do katastrofy pociągu doszło w wyniku "dywersji strony ukraińskiej". Ługański portal informator.lg.ua pisze, że pociąg wysadzili kozacy, skonfliktowani z władzami w Ługańsku. Pociąg miał przewozić żołnierzy rosyjskich. Oficjalnie nikt tych informacji nie potwierdza.

Misja obserwacyjna OBWE w Donbasie, monitorująca proces wycofania sprzętu ciężkiego z linii frontu, oświadczyła, że obydwie strony konfliktu łamią ustalenia, a w miejscach, gdzie rebelianci koncentrują wycofany sprzęt, brakuje systemów artyleryjskich i haubic. "Numery seryjne sprzętu się nie zgadzają" - cytuje fragment raportu Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ukraińska agencja UNIAN.

Członkowie prokremlowskiego klubu motocyklowego Nocne Wilki zorganizowali dla dzieci w Sewastopolu imprezę rodem z czasów radzieckich: "Zarnicę" przypominającą ćwiczenia wojskowe. 300 dzieci z całej Rosji uczyło się "składać spadochrony, trenowało wytrzymałość i realizować normy ministerstwa sportu". Zabawa miała za zadanie "oderwać dzieci od komputerów".

Rosyjski Komitet Śledczy zakończył dochodzenie w sprawie Rosjanina Aleksandra Razumowa, któremu zarzuca udział w ukraińskiej nacjonalistycznej organizacji Prawy Sektor. Jak utrzymują śledczy, Razumow miał "werbować" rosyjskich policjantów do walki z rebeliantami w Donbasie. Prawy Sektor nie komentuje sprawy.

Tysiące ludzi wyszło w niedzielę na ulice Kramatorska na wschodzie Ukrainy, by świętować pierwszą rocznicę wyzwolenia miasta i pobliskiego Słowiańska od prorosyjskich separatystów. Rebelianci pod dowództwem Igora Girkina "Striełkowa", rosyjskiego oficera, wycofali się wówczas do Doniecka, który do dziś pozostaje pod kontrolą separatystów.

Jens Stoltenberg nie ma wątpliwości. W opublikowanym w sobotę przez serwis internetowy stacji Deutsche Welle wywiadzie, szef NATO mówi, że Rosja "wciąż dostarczająca nowoczesną broń do Donbasu (…) jest gotowa użyć siły" wobec swoich sąsiadów oraz Mołdawii, z którą graniczy samozwańcza Republika Naddniestrza sponsorowana przez Moskwę.

Rząd Niemiec skrytykował decyzję separatystów o przeprowadzeniu 18 października w Donbasie wbrew stanowisku centralnych władz Ukrainy wyborów do władz lokalnych. Zdaniem MSZ w Berlinie wybory są niezgodne z literą i duchem porozumienia z Mińska.