Terroryzm

Terroryzm

Belgijska policja w niedzielę wieczorem ruszyła w pościg za samochodem, którego kierowcą mógł być Saleh Abdeslam, poszukiwany od ponad tygodnia zamachowiec z Paryża - podaje "La Libre", belgijski dziennik wydawany we Francji. Mężczyźnie udało się uciec. W poniedziałek wicepremier Belgii oświaczył jednak, że trop okazał się fałszywy.

Jak długo będą trwały utrudnienia, to nikt teraz odpowiedzialnie nie może powiedzieć - powiedział o sytuacji w Brukseli Janusz Zemke, europoseł SLD. Dariusz Rosati, były szef MSZ i polityk PO stwierdził natomiast w programie „Fakty po Faktach” , że obecna sytuacja w Europie jest taka, że należy być przygotowanym na „pewne utrudnienia” w zakresie swobód obywatelskich.

Do przeprowadzenia ataków terrorystycznych w Paryżu przyznało się tzw. Państwo Islamskie. Ta siejąca grozę organizacja jest obecnie najgroźniejszym na świecie ugrupowaniem dżihadystycznym. Ale od czasów arabskiej wiosny w całym świecie muzułmańskim pojawiają się kolejne organizacje terrorystyczne, które przez walkę zbrojną i ataki terrorystyczne dążą do ustanowienia kalifatu lub wprowadzenia prawa szariatu. To wynik wzrostu popularności salafizmu - nurtu, który odwołuje się do "czystego" islamu na wzór praktykowanego w pierwszych wiekach istnienia religii. Oto najważniejsze ze światowych organizacji dżihadystycznych.

Rosjy marzy się "rola nieodzownego sojusznika do rozwiązywania wielkich konfliktów", jednak wojnę domową w Syrii Zachód powinien rozwiązać bez jej udziału - ocenił w programie "Horyzont" w TVN24 dr Marek Cichocki z Centrum Europejskiego Natolin. Zgodził się z nim prof. Roman Kuźniar z Uniwersytetu Warszawskiego, który stwierdził, że problem Syrii należy rozwiązać wspólnie, "co nie oznacza, że z pomocą Rosji".

Ścigany międzynarodowym listem gończym Salah Abdeslam może mieć przy sobie ładunki wybuchowe w postaci pasa samobójców - wyznał oskarżony o terroryzm Hamza Attou. Mężczyzna dobrze zna zamachowca z Paryża, bo to on wraz z innym Belgiem odbierał go ze stolicy Francji kilka godzin po zamachu i przewiózł do Brukesli.

W imigracyjnej dzielnicy Molenbeek antyterroryści odkryli w jednym z mieszkań arsenał broni, substancje chemiczne i ładunki wybuchowe - podają w sobotę belgijskie media. To właśnie dlatego władze zdecydowały się podnieść stopień zagrożenia terrorystycznego do najwyższego. Belgijskie służby nieoficjalnie przyznają, że terroryści szykowali się do zamachów na taką skalę jak te w Paryżu. W sobotę w Brukseli nie działa metro, zamknięte są centra handlowe i niektóre muzea.

W zaatakowanym w piątek rano przez terrorystów hotelu w stolicy Mali, Bamako, znaleziono ciała 21 osób - poinformował w nocy z piątku na sobotę prezydent Mali Ibrahim Boubacar Keita. Wcześniej agencja AFP informowała o 18 ofiarach islamistów, a obecni na miejscu żołnierze ONZ twierdzili, że widzieli 27 ciał. Tymczasem amerykańskie władze poinformowały, że walka się zakończyła i zginęło dwóch terrorystów, którzy wzięli w piątek zakładników.

- Gdzie jest twój chłopak, gdzie on jest? - krzyczy policjant do kobiety, na chwilę przed rozpoczęciem szturmu na podparyskie mieszkanie, w którym ukrywali się terroryści. - To nie jest mój chłopak - odpowiada kobiecy głos. To ostatnie słowa Hasny Aitboulahcen, która kilka sekund później wysadza się w powietrze. Jest pierwszym kobiecym zamachowcem-samobójcą w Europie.

W Breście (północno-zachodnia Francja) trwa operacja policji. Funkcjonariusze wkroczyli do sunnickiego meczetu, prowadzonego przez wzbudzającego kontrwersje imama Raszida Abu Houdeyfę, wielokrotnie oskarżanego o radykalizm - podały władze francuskiego departamentu Finistere.

"Ósmy zamachowiec" z Paryża Saleh Abdeslam najprawdopodobniej ucieka nie tylko przed policją, ale także przed gniewem i zemstą tzw. Państwa Islamskiego - podaje "Independent", powołują się na belgijskich śledczych. Po raz ostatni mężczyzna miał pojawić się 17 listopada u przyjaciela w Brukseli. Miał wyznać, że żałuje, że wziął udział w zamachach, które "zaszły za daleko".