Powódź

Powódź

Co najmniej 103 osoby poniosły śmierć w krajach Ameryki Środkowej w rezultacie ulewnych deszczów i wywołanych przez nie powodzi - poinformowały w środę władze. Woda zniszczyła liczne mosty i drogi oraz zalała znaczne obszary pól uprawnych.

Jak w kraju ogarniętym przez powódź ratować swój dobytek? Odpowiedź może wydawać się absurdalna - przenieść go na most. W Tajlandii są one - razem z wiaduktami, estakadami i wyżej położonymi drogami - szczelnie zastawione samochodami, które udało się wywieźć przed wielką wodą.

Powódź zalewająca od dwóch i pół miesiąca Tajlandię nie oszczędziła fabryki Honda Motor w prowincji Ayutthaya. Na jej parkingu znajdują się tysiące podtopionych samochodów. Na zdjęciach widać, że udało się uratować jedynie niewielką ich część, przetransportowaną na estakadę wzniesioną ponad pozostałymi drogami.

Powódź zastała w Tajlandii Polkę, która uczy tam języka angielskiego. @Anna skontaktowała się z Kontaktem 24 i przesłała swoją relację. - Woda zniszczyła prawie całe miasto. Można poruszać się wyłącznie łódkami. Nawet mosty są pod wodą - w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 mówi internautka. - Ponad 20 z 76 prowincji w Tajlandii znajduje się pod wodą - dodaje.

Milion worków z piaskiem nie wytrzymało naporu wody, mknącej w kierunku centrum Bangkoku, stolicy Tajlandii. Kraj od końca lipca zmaga się z rekordową powodzią. Na skutek silnych monsunowych opadów deszczu zginęło już ponad 300 osób. Wiele miast, w tym słynąca z buddyjskich świątyń Ayutthaya, zostało całkowicie zalanych.

Tajlandzkie miasto Ajutthaja od początku października, w wyniku gigantycznych powodzi, znajduje się pod wodą. Jego mieszkańcy uciekać musieli nie tylko przed żywiołem, ale również przed krokodylami. Z hodowli wydostała się około setki tych gadów.

Choć pod wodą jest jedna trzecia Tajlandii, stolica tego kraju najpewniej uniknie najgorszej powodzi od lat. Poziom wody zaczął opadać - poinformowały w niedzielę władze. Nadal umacniane są jednak zapory i wały w 12-milionowym Bangkoku. Już teraz wiadomo, że ta powódź jest najdroższą i najdłuższą od 50 lat.

Setki starożytnych świątyń buddyjskich w Nonthaburi, oddalonym kilkadziesiąt kilometrów na wschód od stolicy Tajlandii, znalazło się pod wodą. Do tej pory w z powodu powodzi zostało ewakuowanych ponad dwa tysiące osób, a prawie 300 zginęło. To największy kataklizm od 50 lat.

W piątek na konferencji prasowej w MSWiA przedstawiono pierwsze cyfrowe mapy ryzyka wystąpienia powodzi i jej potencjalnych skutków. Mapy, wraz z cyfrowym modelem powodzi, mają służyć ograniczaniu ryzyka katastrofy i wielkości strat.

Burza tropikalna "Twelve-E" utrzymująca się w rejonie Ameryki Środkowej od poniedziałku zbiera tragiczne żniwo. Do tej pory zginęło 18 osób, 13 w Gwatemali, cztery w Nikaragui oraz jedna w Salwatorze. Wszyscy zostali przysypani przez błotne lawiny.

Ulewnie padające deszcze monsunowe, powodzie oraz liczne osunięcia ziemi spowodowały w Kambodży śmierć 207 osób. Cztery z ośmiu dzielnic stolicy kraju, Phnom Penh są zalane. Ofiary powodzi mają otrzymać pomoc. Niestety, nie za wielką. Każda rodzina ma dostać jedynie ryż, makaron, sos rybny i 2,5 dolara.

13 października przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Klęskom Żywiołowym. Obchodzony jest on nieprzerwanie od 1990 roku w drugą środę października. Po co? Aby pokazać jak wiele wysiłku wkładają tysiące ludzi w ograniczenie klęsk żywiołowych – w zapobieganie, łagodzenie ich katastrofalnych skutków oraz w przygotowanie do ich odparcia.

Waży 17 ton i ma ponad 11 metrów długości. Kształtem i kolorem przypomina ogromnych wielkości pajęczaka. Pogłębiarka o nazwie "Watermaster" - nowy nabytek Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, ma pomóc w walce z wiosennymi powodziami.

Mieszkańcy siedmiu wiosek zostali niespodziewanie odcięci od świata w sobotę wieczorem przez rzekę Nandu w Chinach. Lokalne władze zarządziły ewakuację zagrożonych przez wodę terenów. Teraz Chińczycy oczekują, aż woda opadnie i będą mogli wrócić do domu. Na razie nie wiadomo, jakie straty spowodowała powódź.

Tajlandię nawiedziła największa od 50 lat powódź. Zalanych jest 58 z 77 prowincji kraju. Żywioł pochłonął już 200 ofiar. Pod wodą może znaleźć się m.in. centrum starożytnego tajskiego miasta Ayutthaya.

Ulewne deszcze i wylewające rzeki tragicznie wpłynęły na codzienne życie mieszkańców położonego na wschodzie Indii stanu Bihar. Nieustannie zagraża im niebezpieczeństwo, a ich dobytek zatapia woda.

Liczba ofiar śmiertelnych powodzi, która trwa w Tajlandii od połowy lipca, wzrosła do 158. W ciągu ostatnich dwóch tygodni żywioł zabił również 61 obywateli Kambodży - poinformowali w poniedziałek przedstawiciele władz obu krajów. Pod znakiem zapytania stoją tegoroczne zbiory ryżu.

Prawie 370 osób nie żyje na skutek silnych monsunowych deszczy, jakie nawiedziły prowincję Sindh w południowo-wschodnim Pakistanie. Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała swoich członków do udzielenia krajowi darowizny w wysokości 357 mln dol. na pomoc powodzianom.

Nadejście nagłej fali powodziowej w jednej z prowincji Kambodży spowodowała śmierć jednej osoby i odcięła od świata 200 turystów, którzy zwiedzali lokalną świątynię. Udało się ich uratować przy pomocy łodzi i helikoptera. Okresowa powódź trwa w tym kraju od 10 września. Jak dotąd pochłonęła 9 ofiar.