Afganistan

Afganistan

Pięć osób zginęło, a wiele zostało rannych w wyniku zamachu terrorystycznego na północnym zachodzie Pakistanu. Na placu pełnym ludzi eksplodowała umieszczona na rowerze bomba.

W niedzielę rano na zatłoczonym rynku w Samkanai w prowincji Paktia na wschodzie Afganistanu, zamachowiec - samobójca wysadził się w powietrze. Dzień wcześniej trwały walki między siłami koalicyjnymi a talibami na wschodzie oraz północnym - zachodzie kraju.

Ciała sześciu zabitych mężczyzn - pięciu rozstrzelanych, jednego powieszonego - porzucili w zachodnim Pakistanie miejscowi talibowie. Przy ciałach zostawili kartkę: "prezent dla Obamy".

Kraje NATO, które nie idą za przykładem USA i Wielkiej Brytanii i nie angażują się głębiej w Afganistanie, to "darmozjady" - taką tezę postawił brytyjski minister obrony John Hutton w przemówieniu, które ma wygłosić na natowskiej naradzie w Wilton Park.

MON ocenia efektywność polskich misji zagranicznych. Potem zapadną decyzje. Jakie? Aż o 600 żołnierzy może wzmocnić się polski kontyngent w Afganistanie, zaś połowa tej liczby żołnierzy może wrócić do domu z Czadu i Libanu, zapowiedział szef resortu Bogdan Klich.

Każda wojna propagandowa opiera się na przesadzie, ale tym razem afgańscy talibowie zdecydowanie przedobrzyli. Właśnie ogłosili statystyki, z których wynika, że ich przewaga nad siłami koalicji jest miażdżąca.

Przywódca talibów mułła Omar pozostaje nieuchwytny, ale jego współpracownicy mają już mniej szczęścia. Pakistańska policja aresztowała w Peszawarze jego byłego rzecznika.

Dwudziestu ochroniarzy eskortujących afgańskiego urzędnika zostało w czwartek zabitych w zasadzce przygotowanej przez talibów w prowincji Helmand na południu kraju - powiedział rzecznik gubernatora prowincji Daud Ahmadi.

Talibowie pozyskali 35 afgańskich funkcjonariuszy - przyznały afgańskie władze. Amerykańskie statystyki potwierdzają, że sytuacja w kraju wymyka się spod kontroli - w mijającym roku podwoiła się liczba przydrożnych bomb do 2 tys. oraz porwań, osiągając 300 - powiedział amerykański ambasador w Afganistanie William Wood.

Co najmniej dwie osoby zginęły, a 17 zostało rannych po eksplozji samochodu-pułapki w prowincji Parwan w Afganistanie. Wśród rannych jest dwóch amerykańskich żołnierzy.

Samochód-pułapka eksplodował przed budynkiem rządowym w mieście Chost w południowo-wschodnim Afganistanie. Zginęło siedem osób, a 36 jest rannych.

Broń budzi kontrowersje, nagłe wzbogacenie może być podejrzane, więc CIA nagradza swoich afgańskich sojuszników... viagrą - donosi "Washington Post". - Agencja proponuje wszystko, co może pomóc zdobyć kontakty i wpłynąć na ludzi - powiedział anonimowo dziennikowi jeden z agentów.

Samochód-pułapka wjechał w piątek w konwój wojsk międzynarodowych w zachodniej prowincji Afganistanu Herat. Atak nastąpił, kiedy konwój wracał z lotniska w Heracie - powiedział Qadir Agha, oficer ochrony. Ranny został amerykańskich żołnierz i dwóch afgańskich cywilów.

2,5 tony marihuany - dokładnie tyle amerykańscy i afgańscy żołnierze odnaleźli w jednej z afgańskich szkół podczas wspólnej akcji wojskowej.

Stany Zjednoczone wyślą do Afganistanu od 20 do 30 tys. nowych wojsk. Ma to pomóc w opanowaniu sytuacji we wciąż rozdzieranym przemocą i kontrolowanym w dużej części przez talibów kraju.

Wojska afgańskie razem z NATO próbują odzyskać kontrolę na południu Afganistanu. W prowadzonej od kilku dni akcji zginęło 40 talibskich bojowników, w tym przywódca talibów z tego regionu.

Amerykańskiego prezydenta George'a W. Busha, który przybył do z niezapowiadaną wizytą do Afganistanu, spotkało nie lada wyróżnienie. Z rąk afgańskiego prezydenta Hamida Karzaja otrzymał medal.

Trzej kanadyjscy żołnierze zginęli, zaś jeden został ranny na południu Afganistanu, gdy ich pojazd najechał na ładunek wybuchowy - powiadomiło kanadyjskie wojsko. Liczba kanadyjskich żołnierzy, którzy zginęli w Afganistanie od chwili rozpoczęcia tam międzynarodowej misji wojskowej w 2001 r., wzrosła do 103.

Żeby zaopatrzenie wojsk NATO dotarło do celu w Afganistanie, musi pokonać tereny, na których pełną kontrolę sprawują lokalni watażkowie i talibowie. Dlatego ci ostatni są sowicie opłacani, pośrednio, przez NATO, informuje "Times".