Afganistan

Afganistan

Tak jak się spodziewano, podczas przemówienia w West Point prezydent Barack Obama zapowiedział, że do Afganistanu pojedzie w najbliższym czasie 30 tys. dodatkowych amerykańskich żołnierzy. Przy okazji prezydent USA zapowiedział plan wycofania się z Afganistanu, który w jego ocenie nie jest drugim Wietnamem.

Premier Donald Tusk przez pół godziny rozmawiał telefonicznie z prezydentem Stanów Zjednoczonych ws. amerykańskiej strategii w Afganistanie. Prezydent Barack Obama jeszcze dziś ogłosi wysłanie do Afganistanu dodatkowych 34 tys. amerykańskich żołnierzy.

W niedzielę w nocy prezydent USA Barack Obama poinformował swoich sojuszników o nowej strategii wojny w Afganistanie. Z informacji Białego Domu nie wynika, by na liście rozmówców prezydenta znalazł się przedstawiciel polskich władz.

"Tak długo, jak to konieczne", aby ustabilizować sytuację w Afganistanie pozostaną w tym kraju Francuzi, zadeklarował prezydent Nicolas Sarkozy, a brytyjski premier Gordon Brown postanowił wysłać na front dodatkowych 500 żołnierzy.

28 stycznia przyszłego roku odbędzie się w Londynie międzynarodowa konferencja poświęcona Afganistanowi - poinformował brytyjski premier Gordon Brown. Tymczasem oczekiwana jest w najbliższych dniach decyzja Baracka Obamy o wysłaniu do Afganistanu blisko 30 tys. dodatkowych ludzi.

Sekretarz generalny NATO apeluje o wysłanie kolejnych oddziałów żołnierzy do Afganistanu. - Jest ogromnie ważne, by amerykańska zapowiedź zwiększenia liczby żołnierzy pociągnęła za sobą gotowość wysłania dodatkowych wojsk także przez innych partnerów - powiedział Anders Fogh Rasmussen.

W przyszłym roku Stany Zjednoczone wyślą do Afganistanu ok. 35 tys. dodatkowych żołnierzy. Kilka tysięcy mają dorzucić europejscy sojusznicy Ameryki, w tym Polska. W ten sposób USA chcą szybko przechylić na swoją korzyść szalę wojny z talibami - pisze "Gazeta Wyborcza".

Kraje sąsiadujące od północy z Afganistanem obawiają się, że afgańscy talibowie mogą utworzyć przyczółek w poradzieckich republikach w Azji Środkowej.

Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj został zaprzysiężony na drugą kadencję. Powodów do radości ma jednak niewiele. Posadę obejmuje bowiem w atmosferze wyborczego skandalu i rosnącej krytyki Zachodu wobec władz w Kabulu.

Brytyjski minister spraw zagranicznych David Miliband przedstawił we wtorek trzy elementy nowej afgańskiej strategii, które pozwolą zachodnim aliantom zwycięsko zakończyć wojnę.

Regularne bicie i tortury, które spotyka afgańskie kobiety popycha niektóre z nich do dramatycznych kroków. Samospalenie staje się dla nich sposobem ucieczki od domowych problemów.

Afgańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zapowiada ostrą walkę z korupcją. W tym celu powstaje specjalna agenda, którą pomagają utworzyć Brytyjczycy i Amerykanie oraz Interpol.

Nie tylko Polacy nie chcą udziału swoich żołnierzy w wojnie w Afganistanie. Podobnego zdania są Brytyjczycy. Jak wynika z najnowszego sondażu dla tygodnika "Independent on Sunday", aż 71 proc. z nich chce stopniowego wycofania się wojsk z Afganistanu w ciągu najbliższego roku. Przeciwnego zdania jest 22 proc. badanych.

Prawdopodobnie już w najbliższym tygodniu zapadnie decyzja o wysłaniu do Afganistanu kolejnych 40 tys. żołnierzy. Nową strategię pobytu armii amerykańskiej w Afganistanie prezydent USA Barack Obama opracował w środę wraz ze swoim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego podczas specjalnej narady.

Dwaj oficerowie czeskiej armii zostali zawieszeni po skandalu w Afganistanie. Na swoich hełmach nosili symbole nazistowskie symbole. - Uważam zachowanie tych dwóch ludzi za całkowicie nie do przyjęcia - powiedział czeski minister obrony Martin Bartak.

Brytyjskie wojsko zmienia strategię pobytu swoich żołnierzy w Afganistanie. Tygodnik "Sunday Times" poinformował, że dowództwo brytyjskiej armii pracuje nad planami zakładającymi wycofanie własnych sił w afgańskiej prowincji Helmand z izolowanych wysuniętych baz do większych ośrodków miejskich.

Prawie dwie trzecie Brytyjczyków nie wierzy w zwycięskie zakończenie wojny w Afganistanie, a 63 proc. chce jak najszybszego powrotu do domu swoich krajanów - wynika z sondażu przeprowadzonego przez CmRes na zlecenie BBC. Inaczej myśli rząd, który w ubiegłym tygodniu zapowiedział wysłanie do Afganistanu 500 dodatkowych żołnierzy.

Czterech afgańskich żołnierzy i trzech policjantów zginęło w omyłkowym nalocie sił NATO w prowincji Badghis na zachodzie Afganistanu - poinformowało w sobotę ministerstwo obrony tego kraju. Pociski trafiły we wspólną bazę sił koalicji i afgańskich sił bezpieczeństwa.

Talibowie utrzymują, że mają ciała dwóch żołnierzy NATO, którzy zaginęli w środę Afganistanie - podała agencja Reutera. Wcześniej w piątek Sojusz podał, że wojskowi, nieznanej narodowości, nie wrócili z rutynowej misji zaopatrzeniowej w zachodniej części kraju.