Polska i Świat

Polska i Świat

Fragmenty ludzkich organów i kończyn, igły, strzykawki i ampułki po lekach, zużyte opatrunki i bandaże. Wszystko to zamiast trafić do spalarni, leżało zakopane w ziemi, albo pochowane w garażach. W "Polsce i Świecie" o odkryciu, od którego skóra cierpnie. Marek M. - przedsiębiorca z Katowic - odbierał odpady medyczne z blisko 300 szpitali i przychodni na Górnym Śląsku. Miał tyle zleceń, bo oferował wyjątkowo konkurencyjne ceny. Dziś wiemy dlaczego.

O sobie mówił "ojciec". W jednym mieście był "ojcem Victorem", w innym "ojcem Luisem". Fałszywy ksiądz zjeździł całą Portugalię, na różne sposoby wyłudzając pieniądze i kradnąc.

Bloki z "wielkiej płyty", seryjnie stawiane w czasach PRL, to nieodłączny element krajobrazu Polski. Szacuje się, że mieszka w nich nawet 12 milionów osób. Budynki nieuchronnie się starzeją. W związku z tym rusza program badań, które mają dać odpowiedź na to, ile "wielka płyta" jeszcze wytrzyma.

Ariel Castro przed procesem raczej nie wyjdzie z aresztu. Sąd wyznaczył kaucję w wysokości ośmiu milionów dolarów. Wolni za to są dwaj jego bracia, bo tu nie udało się wykazać związku z porwaniami. Dom w Cleveland w którym przez ponad dziesięć lat więzione były trzy kobiety już okrzyknięto mianem "Domu Horrorów". Mówi się o biciu, gwałceniu i wywoływaniu poronień.

Gaz łupkowy w Polsce. Dzięki niemu mieliśmy się stać gazową potęgą. Tymczasem jedna z dużych firm, która zajmowała się poszukiwaniami, właśnie się z tego wycofała. I w takim podejściu nie jest odosobniona. Co z tymi polskimi łupkami?

Dlaczego w Warszawie nie świętujemy końca II Wojny Światowej? W końcu byliśmy częścią zwycięskiej antyhitlerowskiej koalicji. Ale zdaniem wielu historyków i polityków po wojnie jedną okupację zastąpiono drugą, i to na długie lata. I tylko weteranom wojennym trochę żal dawnych defilad.

Były Rzecznik Praw Ofiar przy MSWiA, Krzysztof Orszagh, z prokuratorskimi zarzutami za nielegalne adopcje – to ustalenia dziennikarzy "Uwagi" i "Superwizjera" TVN. Orszagh miał być pośrednikiem między kobietami w ciąży a rodzinami, które szukały dzieci. Miał od nich żądać po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ile było takich nielegalnych, adopcji ustala prokurator. Wiadomo, że ze znalezieniem chętnych i do sprzedania i do kupna dziecka w internecie nie ma większego problemu.

Im ściślejsze centrum miasta, tym trudniej o miejsce parkingowe. Szukanie go przypomina często szukanie igły w stogu siana. Można jeździć, jeździć i nic. Władze Torunia policzyły, że takie krążenie w kółko może trwać nawet kilkanaście minut. Dodatkowych miejsc parkingowych nie da się zrobić, da się za to podpowiedzieć kierowcom, czy jest sens krążyć. Dlatego miasto testuje nowy system, który zlicza wolne miejsca i podpowiada kierowcom ile ich jest.

Sąsiedzi porywacza z Cleveland odzyskują powoli pamięć i przypominają sobie oraz policji, że nie raz widzieli sąsiada w dziwnych sytuacjach. Gdy krzyczał, gdy gonił nocą nagą kobietę po ogrodzie, gdy spacerował z 6-latką, albo gdy znosił do domu zaskakująco duże ilości jedzenia. Dziś to wszystko układa się w jedną całość i nabiera sensu. Wiadomo na przykład, że tajemnicza sześciolatka to córka jednej z więzionych kobiet, urodzona w niewoli. Jej ojcem najprawdopodbniej jest porywacz albo któryś z jego braci.

Tanie latanie - najtańsze z możliwych, bo za darmo. Wystarczy Słońce i bateria słoneczna. I technologia, którą opracowali Szwajcarzy. Samolot na baterię słoneczną według ich pomysłu wzbił się w powietrze, polatał i szczęśliwie wylądował. To prototyp, do pełni szczęścia, czyli taniego latania pasażerskiego na dłuższych dystansach jeszcze bardzo daleka droga, ale od czegoś trzeba zacząć.

Wawel to jego dom - tłumaczył policjantom Grzegorz Ś., gdy już udało im się go obezwładnić. Mężczyzna - najpierw autem, a potem siekierą próbował przegonić turystów. Trafił do aresztu i jutro prawdopodbnie usłyszy zarzuty. Lekarz, który go zbadał uznał, że wiedział co robi i może w związku z tym odpowiadać za swoje czyny.

Zbudował piłkarską potęgę, więc z podniesioną głową odsuwa się w cień. Sir Alex Ferguson - wybitny szkoleniowiec - kończy karierę na ławce trenerskiej i siada za biurko. Będzie jednym z dyrektorów w Manchesterze United, z którym związany jest od 27 lat i z którym osiągnął wyżyny. Jak? Doświadczeniem, charyzmą, ale też krzykiem.

Złamane zostało prawo, nadużyte zostało zaufanie do prawników, aż w końcu - narażone zostały niewinne dzieci. Nielegalne adopcje to wciąż poważny problem w Polsce. O tyle poważny, że zajęła się nimi nawet renomowana kancelaria prawnicza.

Są wyjątkowo głodne, a przez to agresywne i niebezpieczne - kleszcze. Kto ma psa, ten wie ile w tym roku ich jest. Jeden spacer po lesie czy łące wystarczy, by zebrać ich kilka czy nawet kilkanaście. Po majówce, którą wielu z nas spędziło na powietrzu, lekarze radzą - oglądajmy dokładnie nasze ciała. Kleszcze przenoszą choroby. Niewykryte w porę, mogą skończyć się tragicznie.

Pistolet wydrukowany na drukarce 3D wstrzelił się w dyskusję o dostępności broni. Bo jeśli ktoś nie otrzyma zgody na posiadanie broni, będzie mógł ją sobie zwyczajnie wydrukować i użyć. W Ameryce już pojawiają się propozycje ograniczenia dostępu do drukarek i tego, co potrafią stworzyć.

Na policję zgłosił się młody mężczyzna, który potrącił rowerzystę w centrum Bytowa. Tłumaczył, że nie zatrzymał się po wypadku, bo był w szoku. Pytanie ważniejsze, dlaczego nie zatrzymał się ani nawet nie zwolnił, by przepuścić rowerzystę? Z drugiej strony - na filmie z monitoringu widać też, że rowerzysta wjeżdża na ulicę bez obejrzenia się w prawo i lewo, czy nic nie nadjeżdża. Sezon rowerowy dopiero wystartował. Warto więc przestudiować przepisy.

Jednolity - jak się wydawało front PiS w sprawie katastrofy smoleńskiej - wyraźnie kruszeje. Spory w tym udział mecenasa Rafała Rogalskiego, który w TVN24 mówi, że żył w schizofrenii smoleńskiej a teraz, gdy z niej wyszedł - otrzymuje słowa wsparcia od działaczy PiS.

Takie historie co jakiś czas wstrząsają opinią publiczną. Najpierw przeraża fakt, że tu i ówdzie znikają bez śladu dzieci. Gdy po latach odzyskują one wolność, strach budzi to, co musiało się z nimi przez ten czas dziać. Szum medialny - wbrew pozorom - nie trwa długo. Po takich przejściach najtrudniej powrócić do normalnego życia.

Wystarczyło, że na chwilę wyszedł. I że jedna z jego ofiar zdobyła się na odwagę, którą teraz docenia i wychwala amerykańska policja. Koszmar trzech dziewczyn, porwanych 10 lat temu na przedmieściach Cleveland, skończył się, i to jak szczęśliwie. Wszystkie są całe i zdrowe, nie licząc oczywiście strat na psychice wywołanych więzieniem. Policja zatrzymała też porywacza i jego dwóch braci. I próbuje dociec co się działo z dziewczynami przez ostatnie lata.

Ze słynnej trójki z Zwickau, na ławie oskarżonych zasiadła tylko ona - Beate Zschape. Założycielka nacjonalistycznego podziemia w Niemczech, kobieta oskarżona o zabójstwo 10 osób, głównie Turków. Jej dwaj kompani popełnili samobójstwo, gdy policja natrafiła na ich trop. A natrafiła zadziwiająco późno. Przez długi czas nie łączyła zabójstw z ideologią nazistów. Sądziła, że chodzi o napady rabunkowe. Proces Beate Zschape ruszył dziś w Monachium.