Polska i Świat

Polska i Świat

Opieszałość bądź uchybienia - tak oględnie mówi się o błędach tych, którzy dali Marcinowi P. zielone światło do prowadzenia biznesu, mimo że już w przeszłości zdarzało mu się w biznesie oszukiwać klientów. Podwładni mi ludzie zawiedli - mówił ten, czy inny minister i zapowiadał zmiany. Kontrola takich osób jak Marcin P. ma być szczelniejsza. Przedsiębiorcy już się boją, by nie była nazbyt szczelna, bo to biznes może zabić.

Kłopoty premiera to pochodna kłopotów Marcina P., który był mózgiem Amber Gold. To on obiecał ludziom zysk ze złota, to on zatrudnił syna premiera w OLT Express i to on trafił teraz do aresztu. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Marcina P. na całe trzy miesiące, między innymi dlatego, że prokuratura dołożyła mu zarzut oszustwa na dużą skalę. A za to grozi kara już nie pięciu lat wiezienia a piętnastu.

Ministrowie jeden po drugim przyznawali, że w sprawie Amber Gold ich podwładni nie są bez winy i zapewniali, że konsekwencje zostaną wyciągnięte, ale dla opozycji to za mało. Chcą politycznej odpowiedzialności, najlepiej samego premiera. Musiał tłumaczyć się z tego, że jest z Gdańska, tak jak właściciel Amber Gold albo z tego, że jego syn pracował dla właściciela Amber Gold.

W magazynie "Polska i Świat" kolekcja przedwojennych zabawek dla dzieci - z Polski, Niemiec i Rosji. To kolekcja zgromadzona przez muzeum drugiej wojny światowej w Gdańsku.

Ewakuacja trzech tysięcy ludzi i wielogodzinne korki. Wczoraj w Warszawie znaleziono potężny pocisk moździerzowy. Takie sytuacje w stolicy występują ostatnio stosunkowo często. Budowana druga linia metra przebiega przez najmocniej bombardowane rejony miasta. Warszawscy saperzy mają doświadczenie. Statystycznie nawet dwa razy dziennie wzywani są do niewybuchów.

Hiszpania ma swojego Robin Hooda. Robin Hooda czasu kryzysu. Burmistrz miasteczka Marina-leda w Andaluzji nie tylko otwarcie krytykuje rządową politykę zaciskania pasa, ale przechodzi od słów do czynów. Burmistrz okrada sklepy a żywność rozdaje biednym.

Prokuratura częściowo naprawia błędy w sprawie Amber Gold – zatrzymuje i stawia nowe zarzuty Marcinowi P. W prawdziwych tarapatach jest teraz także prokurator generalny Andrzej Seremet. Codziennie pojawiają się nowe szczegóły prokuratorskich zaniedbań i błędów. Niewykluczone, że po jutrzejszym sejmowym wystąpieniu Seremeta - padną wnioski o jego odwołanie.

Jej portret przedstawiliśmy już wczoraj – ale dziś jest już prawdziwą gwiazdą amerykańskiej polityki. Ann Romney przebojem wdarła się na polityczna scenę, wygłaszając oceniane jako najlepsze w historii przemówienie żony kandydata na prezydenta. Czy będzie najsilniejszą bronią swojego męża w batalii o Biały Dom?

W magazynie "Polska i Świat" historia chłopca z Brazylii, który urodził się bez stóp. A mimo to świetnie gra w piłkę i właśnie spełniło się jego marzenie. Został zaproszony na trening FC Barcelony, żeby spotkać swego idola Leo Messiego.

Kobiety żyją najdłużej w Białymstoku, Warszawie i Tarnobrzegu. Mężczyźni - w Krakowie, Rzeszowie i Krośnie - informuje GUS. W czym tkwi sekret wymienianych miast? Trzeba się tam urodzić, czy wystarczy przeprowadzić?

To nie przypadek - mówi imam muzułmańskiej gminy wyznaniowej w Gdańsku. Już drugi raz spłonęły jego sklepiki i stragany na jednym z gdańskich osiedli. Rasizm - być może, ale mogło chodzić też o zwykłą zawiść, niezależną od koloru skóry. Imam ma żal, bo gdy trzeba pędzi innym z pomocą. A jego nawet nikt nie zawiadomił, że jego sklepik płonie.

Jest taka teoria, która mówi że nie ma przypadków. Dziś święto polskich lotników i równa piąta rocznica od wzbicia się w powietrze Błękitnego 24. To dzięki niemu na te najważniejsze wydarzenia w kraju i za granicą patrzyliśmy z góry i widzieliśmy więcej.

Pech prześladuje budowniczych drugiej linii metra w Warszawie, choć chyba większą cenę zapłacili za to znowu warszawscy kierowcy. Prace i ruch wstrzymano, bo budowlańcy natknęli się na półtora tonowy pocisk moździerzowy z czasów drugiej wojny światowej. Zanim saperzy wkroczyli do akcji, trzeba było ewakuować około 3 tysięcy osób. No i zamknąć kolejne ulice.

Oczy - pewnie nie całej, ale tej republikańskiej części Ameryki patrzą teraz na Florydę, gdzie partia ma ostatecznie ogłosić, że Mitt Romney jest jej kandydatem do Białego Domu. O kandydacie - niekoniecznie poważnie - powiemy już za chwilę. Najpierw - jego żona Anna. Ma na konwencji zabrać głos. A biorąc pod uwagę to, że urodziła pięciu synów, od lat walczy ze stwardnieniem rozsianym i jest u boku swego męża aż od college'u, bo tam się poznali i zakochali, może nabić mu wiele punktów.

Putin jest jak car - mówią w Rosji ci, którzy go nie znoszą. I wyliczają, co ma i ile jest to warte. A lista jego dóbr jest naprawdę imponująca - ma 20 rezydencji, 58 samolotów i śmigłowców oraz kolekcję zegarków wartą 700 tysięcy dolarów. Rosyjscy opozycjoniści pytają, skąd Władimir Putin wziął na to pieniądze, skoro oficjalnie zarabia nieco ponad 100 tysięcy dolarów rocznie.

Pomoc żony jak najbardziej się przyda, bo do Romneya przylgnęła już łata najmniej interesującego człowieka na świecie, co zadania - czyli zdobycia Białego Domu - specjalnie mu nie ułatwia. A jeśli dołożyć do tego liczne gafy, z których naśmiewa się pół Ameryki, robi się i śmiesznie i strasznie. Zupełnie subiektywnie wybieramy to pierwsze. Przed państwem - być może następny prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki z lekkim przymróżeniem oka.

Oprócz sprawy Amber Gold na linii prawo-polityka trwa spór o marihuanę, ściślej - o jej nieznaczną ilość. Chciałoby się powiedzieć, że w tle jest sprawa Kory, ale przez polityków właśnie ma ona z tłem coraz mniej wspólnego, mimo że od samego początku sprawy piosenkarka konsekwentnie nie zabiera głosu. Mówią za nią i to bardzo ochoczo politycy. Ci z lewa jej bronią, ci z prawa zarzucają, że stała się symbolem promowania narkotyków. I bądź tu człowieku mądry.

Lista chętnych coraz dłuższa, ale lista pożądanych chętnych jest podobno jeszcze dłuższa. Zaczynamy od lukratywnego stanowiska prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Czy Lato przetrwa także jesienią, czy jednak na horyzoncie pojawi się ktoś nowy - oto jest pytanie. Końcówka - nomen omen - lata przynosi wysyp kandydatów, wśród nich posłowie - zarówno z PO, jak PiS. Ale ten wymarzony - między innymi przez premiera kandydat - podobno jeszcze się nie pojawił.

Patrzą na mieszkańców i turystów od kilku tygodni i nie przestają intrygować. Wielkie czarno-białe fotografie wiszą na kamienicach lubelskiej starówki. Kim są ludzie na zdjęciach? To akurat wiadomo - fotograf uwiecznił przedwojennych mieszkańców. Ale kim był on sam i dlaczego fotografie skrzętnie ukrył na strychu jednej z kamienic? To na razie zagadka.

Zaczyna się niemal jak klasyczna grypa, ale skończyć się może tragicznie - w najlepszym razie uszkodzeniem układu nerwowego albo ślepotą. W najgorszym - śmiercią. Nieznany albo mało znany u nas wirus gorączki zachodniego Nilu pojawia się tam, gdzie być go nie powinno i jest przenoszony przez komary. W Stanach Zjednoczonych zachorowało już ponad 1000 osób, w Rosji kilka zmarło. Nawet w Polsce kilka lat temu wykryto taki przypadek.