Polska i Świat

Polska i Świat

Elektrostymulacja zębów brzmi groźnie, ale podobno nie boli. A bólu i strachu przede wszystkim ma nam oszczędzić. Nowa metoda pobudzania odbudowy zębów opracowana na amerykańskim uniwersytecie daje nadzieję na uniknięcie znienawidzonego borowania i nieprzyjemnego uzupełniania ubytków. Zęby odbudowują się same dzięki impulsom elektrycznym. Kłopot w tym że na razie wyłącznie u szczurów.

Takie ćwiczenia to dopiero od niedawna rutyna dla polskich pilotów, bo przed zakupem F16 Polska nie posiadała samolotów tankujących w powietrzu. Na szczęście jest się od kogo uczyć tej trudnej sztuki. Naszym pilotom tankowanie w locie pokazywali Amerykanie, a na pokładzie latającego tankowca w czasie natowskich ćwiczeń była kamera "Polski i Świata".

Ratunek na głębokości tysiąca metrów i wolność po 10 dniach, czyli szczęśliwy finał akcji ratunkowej w Alpach Bawarskich. Niemiecki grotołaz, który utknął w jednej z najgłębszych jaskiń Europy, jest już na powierzchni i dochodzi do siebie. O jego życie walczyło ponad siedmiuset ratowników z pięciu krajów. Była to prawdopodobnie największa akcja w historii górskiego pogotowia ratunkowego.

Afera z podsłuchami ujawnionymi przez "Wprost" uderza nie tylko w rząd, wymiar sprawiedliwości, czy prezesa NBP. Wyborczy kalendarz sprawia, że jeśli przyspieszonych wyborów parlamentarnych nie będzie, pierwszy na swojej skórze niezadowolenie wyborców może odczuć prezydent. Wybory prezydenckie za rok, Bronisław Komorowski nie marnuje zatem czasu, spotyka się z wyborcami i krytycznie ocenia działania rządu i parlamentu.

Konflikt między rządem a prokuraturą o ocenę akcji w siedzibie tygodnika "Wprost". Prokuratorzy w towarzystwie funkcjonariuszy ABW do redakcji wkroczyli w środę wieczorem. Chcieli uzyskać nośniki słynnych już nagrań. Dziś minister sprawiedliwości broni Bartłomieja Sienkiewicza i gani prokuraturę za metody, jakimi próbowano uzyskać nagrania.

Teraz bułgarskie kurorty pod wodą. Co najmniej 10 osób zginęło w Warnie, a kilka jest poszukiwanych. Po pięciu dobach intensywnych deszczy miasto jest sparaliżowane, a dojazd do niego - znacznie utrudniony. Kłopoty mają też polscy turyści podróżujący do Bułgarii i próbujący się z niej wydostać.

Kiedy konflikt na linii Biernacki-Seremet przybiera na sile, tygodnik "Wprost" ujawnia cały zapis ponad dwugodzinnej rozmowy ministra spraw wewnętrznych z prezesem Narodowego Banku Polskiego. A tam kolejne ciekawe i nieznane dotąd wątki. Jeden z nich dotyczy Biura Ochrony Rządu. Bartłomiej Sienkiewicz mówi wprost: ludzie z BOR-u mają syndrom sztokholmski. Minister ma jednak związane ręce i nie może pozwolić sobie na głębokie reformy w służbie.

Policyjne akcesoria u najbardziej poszukiwanego kierowcy ostatnich dni. Zatrzymany w Mielnie Robert N. - znany z pirackiego rajdu po Warszawie - miał odblaskową kamizelkę z napisem "policja" i lizak do zatrzymywania pojazdów. Jego adwokat twierdzi, że nie ma w tym nic złego, bo każdy może sobie kupić takie akcesoria. Pytanie, czy może ich używać? Gdzie kończy się zabawa w policjanta?

Koreański przywódca na pokładzie okrętu podwodnego. Zdjęcia Kim Dzong Una w łodzi podwodnej robią furorę. Oficjalna wersja mówi, że przywódca osobiście doradza kapitanowi jak nawigować, ale eksperckie oko nie pozostawia złudzeń: okręt Kima to pływający złom. Czy duma floty północnokoreańskiej to zabytek i czy może służyć propagandzie?

Kobieta w dziewiątym miesiącu ciąży traci dziecko i przechodzi koszmar w szpitalu w Rybniku. Mimo pilnego skierowania i zaświadczenia o zagrożonej ciąży, położna przeprowadza badania, ale potem, na dalsze konsultacje, kobieta musi czekać prawie trzy godziny. Sprawę bada prokuratura. My pytamy: jak powinny wyglądać procedury medyczne w takich wypadkach?

Rozmowa Belka-Sienkiewicz dotyczyła głównie działań, jakie mógłby podjąć Narodowy Bank Polski dla wsparcia budżetu, gdyby wzrost gospodarczy naszedł za późno, by uratować notowania Platformy Obywatelskiej przed wyborami. Minister spraw wewnętrznych pyta wprost o możliwość drukowania pieniędzy, a szef NBP wyjaśnia, że prawnie to niemożliwe. Chyba że uchwali się zmiany w ustawie, które nazywa wytrychami. Do czego te wytrychy?

ABW na tropie autorów nagrań z udziałem polityków. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w centrum Warszawy zatrzymuje mężczyznę i przekazuje prokuraturze. Służby wchodzą też do redakcji tygodnika "Wprost", który publikuje dziś pierwszą godzinę rozmowy Bartłomieja Sienkiewicza z Markiem Belką. Na nagraniu słychać nie tylko więcej szczegółów finansowych i innych ustaleń, ale jak twierdzi RMF FM, także głos jednego z podsłuchujących.

Na koniec jeszcze raz przyglądamy się językowi, w jakim prowadzone były podsłuchane rozmowy polityków, bo wiele sformułowań przejdzie z niego do niechlubnej historii. Oprócz wulgaryzmów, pełno w nim wzajemnych złośliwości, ironii i sarkazmu. Również w określaniu tego, co oficjalnie jest dla rządu powodem do dumy, jak autostrady czy lotniska. Ale najciekawiej jest oczywiście, gdy mowa o najwyżej postawionych osobach, których przywary są bezlitośnie oceniane.

Podsłuchane rozmowy pokazują, jak działa polskie państwo i jak - znając ludzi na wysokich stanowiskach - można próbować zapewnić sobie bezkarność. Sławomir Nowak pyta byłego szefa służby skarbowej Andrzeja Parafianowicza co grozi jemu i jego żonie w wyniku działań skarbówki. W odpowiedzi słyszy, że pewne rzeczy już zostały zablokowane, a inne da się załatwić, poprzez urzędniczkę zwaną "Gośką". Sprawą od poniedziałku zajmuje się prokurator. We wtorek wyjaśniał ją resort finansów.

Wracamy do podsłuchów, a konkretnie do "skrótów myślowych". Tak właśnie szokujące sformułowania, które słyszymy na taśmach, określają bohaterowie nagrań. jedno z kontrowersyjnych zdań, tzw. skrótów, dotyczy Zbigniewa Jakubasa. Bartłomiej Sienkiewicz i Marek Belka chcą pokazać głównemu udziałowcowi Mennicy Polskiej, jak można go okraść. Co panowie mieli na myśli i o jaki spór chodzi?

Suchej nitki na rządzie nie zostawia opozycja. W Sejmie aż huczy od pomysłów. PIS zapowiada rokowania i wysyła list do prezydenta, Ruch Palikota chciałby samorozwiązania Sejmu, SLD wotum zaufania dla rządu. Jest też wniosek o komisję śledczą. Wspólnej wizji brak. Pytanie zatem, co dalej i jak silne rozdanie w tej grze może mieć Jarosław Kaczyński.

Prokuratura bada nielegalne podsłuchy, ABW ustala osoby i adresy, które mogą mieć związek z nagraniami, a minister spraw wewnętrznych wypełnia swoje ostatnie, jak sam mówi, polityczne zadanie. Próbuje rozwikłać zagadkę, kto i dlaczego podsłuchiwał. Efekt tych starań jest na razie taki: zero zatrzymań, pewne podejrzenia i liczne wersje, które trzeba sprawdzać. Zacząć trzeba od restauracji, w której nagrano najgłośniejszą z rozmów. Restauracji, która działa normalnie.

Polityczny język od kuchni i rozmiary, które dla polityków - jak widać i słychać - w każdej dziedzinie są ważne. W magazynie "Polska i świat" o brudnym języku politycznym i zwrotach, które mają szanse przejść do politycznej klasyki.

Do akcji po aferze taśmowej wkracza opozycja. Jarosław Kaczyński nie czeka na tłumaczenia premiera Donalda Tuska. Konferencję prasową organizuje przed premierem i domaga się dymisji rządu. Jeśli to się nie stanie, zapowiada złożenie wniosku o konstruktywne wotum nieufności i rozpoczyna międzypartyjne rozmowy o poszukiwaniu kandydata na premiera. Czy znajdzie chętnych do rozmów i czy opozycja tym razem będzie mówić jednym głosem?

Po aferze taśmowej dymisji w rządzie nie ma - jest za to zakończenie politycznej kariery. Z Platformy Obywatelskiej odchodzi Sławomir Nowak, kiedyś bliski współpracownik Donalda Tuska. Byłego ministra transportu pogrążyło nagranie, na którym słychać, jak pyta Andrzeja Parafianowicza - byłego wiceministra finansów - o kontrolę skarbową swojej żony i o to, czy urząd może skontrolować także i jego. Po ujawnieniu taśm, suchej nitki na Nowaku nie zostawia sam premier który żegna się z nim oficjalnie i zapowiada, że dopóki będzie szefem PO, współpracować z nim nie będzie.