Wielka Brytania

Wielka Brytania

W sobotę ulicami Londynu przeszedł wielki marsz przeciwko wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jego organizatorzy i lokalne media informują, że w marszu udział wzięło nawet milion protestujących. Demonstracja to wynik przedłużającego się chaosu związanego z brexitem. Wśród manifestujących znaleźli się pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon i burmistrz stolicy Sadiq Khan.

Unijni liderzy ustalili na nim nowy kalendarz wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wspólnota przejmuje kontrolę nad harmonogramem brexitu, a Theresa May zostaje odsunięta na bok - pisze "The Telegraph", komentując postanowienia czwartkowego szczytu w Brukseli.

Unia Europejska próbuje przejąć stery, bo premier Wielkiej Brytanii nie kontroluje już procesu brexitu - pisze niemiecki "Tagesspiegel" odnosząc się do wynegocjowanego na szczycie Rady Europejskiej przesunięcia terminu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii. Francuski dziennik "Le Monde" zauważa, że "nawet dyplomaci gubili się", próbując nie wpaść w zastawioną przez Theresę May "pułapkę" zrzucenia na nich odpowiedzialności za fiasko prawie trzyletnich negocjacji. "Czy coś z tego rozumiecie?" - pyta z kolei w korespondencji z Brukseli "Liberation".

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk mówił w lutym o "specjalnym miejscu w piekle" dla osób promujących brexit "bez choćby szkicu planu tego, jak go bezpiecznie przeprowadzić". W czwartek pytany na konferencji, czy to "specjalne miejsce" powinno zostać poszerzone, aby pomieścić brytyjskich parlamentarzystów niepopierających umowy, odparł: - Według papieża piekło jest jeszcze puste. A więc miejsca jest tam bardzo dużo.

Jestem bardzo zadowolony, bo dzięki polskiemu stanowisku udało się dziś uniknąć bardzo dużego problemu - powiedział w czwartek w nocy premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do decyzji, która zapadła na szczycie UE o bezwarunkowym przedłużeniu terminu brexitu. - Przekonaliśmy wszystkie państwa, że trzeba jeszcze raz spróbować - dodał szef rządu.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May naciskała na brytyjskich deputowanych, tuż przed rozpoczęciem szczytu Unii Europejskiej w sprawie brexitu, by w końcu zgodzili się na wypracowane przez nią i unijną "27" porozumienie dotyczące wyjścia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty.

Aż 90 procent Brytyjczyków uważa przebieg negocjacji w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej za "narodowe upokorzenie" - wynika z sondażu przeprowadzonego dla brytyjskiej telewizji Sky News. Jednocześnie tylko 7 procent pytanych obciąża odpowiedzialnością za tę sytuację Unię Europejską.

Najwyższy czas, żeby Izba Gmin zrealizowała brexit zgodnie z wolą Brytyjczyków - powiedziała w środę w orędziu do narodu premier Theresa May. Poinformowała też, że "Wielka Brytania nie opuści Unii Europejskiej o ustalonej dacie 29 marca".

Brytyjska premier Theresa May potwierdziła w środę w Izbie Gmin, że zwróciła się do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia z Unii Europejskiej do 30 czerwca. Dodała, że "jako premier nie jest gotowa rozważyć dłuższego przedłużenia" procesu wyjścia z Unii Europejskiej niż ten zaproponowany w liście do Tuska.

Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt potępił we wtorek wyrok skazujący na cztery lata pozbawienia wolności czeczeńskiego obrońcę praw człowieka Ojuba Titijewa. Uznał, że zarzuty wobec Czeczena były sfałszowane, a wyrok jest absurdalny.