Wojsko

Wojsko

Na początku grudnia chińskie wojsko przeprowadziło trzeci test broni hipersonicznej - twierdzi dziennikarz amerykańskiego portalu "Washington Free Beacon". Potwierdza to Pentagon, ale odmawia bardziej dokładnych informacji. To już trzeci test chińskiej broni hipersonicznej w tym roku, co pokazuje, jak dużą rolę Chińczycy przywiązują do jej rozwoju.

Do służby przyjęto duży okręt desantowy HMAS Canberra, największą jednostkę wojenną w historii Australii. To znaczące wzmocnienie dla floty tego kraju. Przy pomocy HMAS Canberra i budowanego jeszcze HMAS Adelaide Australijczycy chcą zwiększyć swoje wpływy w regionie.

Amerykańskie wojsko w Europie jest cieniem samego siebie z końca zimnej wojny. Większość jednostek wycofano do USA lub rozwiązano, a wiele baz zamknięto. Pomimo to w kilku miejscach Starego Kontynentu Amerykanie trzymają duże zapasy broni i amunicji. W tym wyposażenie dla całej brygady ekspedycyjnej piechoty morskiej. Jeden z takich magazynów z uzbrojeniem może się znaleźć w Polsce.

Wymianę nieregulaminowych romantycznych wiadomości dwójki szwedzkich marynarzy podsłuchali rosyjscy radioamatorzy. Treść krótkich wiadomości wysyłanych pomiędzy dwoma okrętami przez radio została opublikowana w sieci. Wieść dotarła do dowództwa szwedzkiej floty, które nie jest zadowolone z takiego użycia środków łączności.

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (PLA) po raz pierwszy w historii przeprowadza całkowicie otwarte przetargi publiczne. Wojsko postanowiło otworzyć się na firmy prywatne, po dekadach ścisłego przywiązania do państwowych korporacji zbrojeniowych. Chińczycy chcą w ten sposób przyśpieszyć rozwój technologii militarnych i modernizację swoich sił zbrojnych.

Amerykańskie wojsko powoli traci przewagę nad Chinami i Rosją wynikającą z posiadania dużych ilości nowoczesnej broni precyzyjnej i zaawansowanych systemów elektronicznych. Pentagon ma już wizję tego, jak dokonać kolejnej rewolucji technologicznej i znów zapewnić sobie dominację. Podobne plany już dwa razy zrealizowano. Amerykanie szykują światu wojny robotów.

Planiści niemieckiego wojska biją na alarm. Według ich ocen, przy obecnie założonym finansowaniu, w 2016 roku Bundeswehra nie będzie w stanie się utrzymać. W kasie zabraknie 200 mln euro na cele podstawowe i 300 mln na polepszenie standardów służby. Ma to doprowadzić do bolesnego obniżenia możliwości wojska. Na przykład każdy myśliwiec Eurofighter będzie mógł spędzić w powietrzu tylko 58 godzin w ciągu roku.

Najnowsza broń reżimu Kim Dzong Una najprawdopodobniej jest oparta o rozwiązania pozyskane ze złomu. Zaobserwowany na zdjęciach satelitarnych okręt podwodny konstrukcyjnie bardzo przypomina radzieckie jednostki typu Golf. Pomimo przestarzałej konstrukcji, nowa jednostka może stanowić problem dla przeciwników Korei Północnej.

Po zamachach z 11 września nie odpowiadające na polecenia z ziemi samoloty są traktowane wyjątkowo podejrzliwie. Dobitnie przekonali się o tym piloci łotewskiego transportowca, którzy w milczeniu wlecieli nad Wielką Brytanię. Radioamatorzy nagrali głos jednego z pilotów myśliwskich wysłanych im na spotkanie. Spokojnym tonem wzywa on do posłuszeństwa i grozi, że w przeciwnym wypadku otworzy ogień.

Samoloty NATO i Szwecji coraz częściej są podrywane w powietrze w celu przechwycenia maszyn rosyjskich. Nad Bałtykiem nawet kilka razy w miesiącu dochodzi do spotkań rodem z zimnej wojny. To obecnie "najgorętszy" obszar napięć pomiędzy Rosją a NATO. Oznacza to zwiększone ryzyko incydentów. W przeszłości podczas takich działań dochodziło do niebezpiecznych kolizji, a nawet katastrof.

Po wyjątkowo długim przetargu Brazylia formalnie podpisała umowę na zakup 36 szwedzkich myśliwców Gripen za 5,4 miliarda dolarów. Samolot koncernu Saab teoretycznie pokonał konkurencję jeszcze w grudniu 2013 roku, ale od tego czasu trwały zakulisowe negocjacje nad ostatecznym kształtem umowy. To wielki sukces Szwedów. W kolejce po Gripeny już ustawiają się Argentyńczycy.

Twórca pierwszej dużej współczesnej firmy z najemnikami, niesławnego Blackwater, zasugerował, jak można rozwiązać problem Państwa Islamskiego. - "Skoro USA nie chcą wysłać sił lądowych, to niech sektor prywatny skończy robotę" - napisał Erik Prince, były komandos elitarnej jednostki SEALs. Jego zdaniem same naloty problemu nie rozwiążą.