Terroryzm

Terroryzm

Mężczyzna, który w piątek na głównym dworcu kolejowym w Amsterdamie poważnie ranił nożem dwoje amerykańskich turystów, powiedział, że wybrał przypadkowe ofiary, a jego działanie było spowodowane ciągłym znieważaniem islamu w Holandii - podała w poniedziałek prokuratura.

Trzy osoby trafiły do szpitala z lekkimi obrażeniami po potrąceniu we wtorek rano przez samochód, który wjechał w barierę bezpieczeństwa przed brytyjskim parlamentem w centrum Londynu. Policja poinformowała, że traktuje zdarzenie jako akt terroru. Zastępca komisarza londyńskiej policji Neil Basu powiedział, że mężczyzna, który kierował pojazdem, odmówił współpracy ze śledczymi.

Co najmniej 15 osób zginęło we wtorek w Dżalalabadzie we wschodnim Afganistanie, gdy uzbrojeni napastnicy zaatakowali budynki miejscowych władz. Uwięzili w nich kilkanaście osób po tym, gdy zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze przy bramie wejściowej.

Nieznany sprawca zabił samochodem czterech zachodnich turystów w południowej części Tadżykistanu - poinformował w poniedziałek szef MSW tego kraju Ramazon Hamro Rahimzoda. Zaznaczył, że zdarzenie mogło mieć podłoże terrorystyczne.

Wykonano wyrok śmierci przez powieszenie na kolejnych sześciu członkach sekty Aum - podała agencja Kyodo. Sekta dokonywała zamachów na terenie Japonii z użyciem sarinu. W zamachu w tokijskim metrze w 1995 roku zginęło 12 osób, a ponad 5 tysięcy zostało rannych.

W zamachu samobójczym w Pakistanie zginął w niedzielę członek opozycyjnej partii. Kandydował w zaplanowanych na środę wyborach do Zgromadzenia Narodowego. Wracał ze spotkania z wyborcami. W wybuchu życie stracił także jego kierowca, a cztery osoby zostały ranne.

Do 128 wzrosła liczba zabitych w zamachu samobójczym, do którego doszło w piątek w miejscowości Mastung na południowym zachodzie Pakistanu. Atak nastąpił na wiecu przed zaplanowanymi na 25 lipca wyborami parlamentarnymi. Do zamachu przyznało się tak zwane Państwo Islamskie.

Do 20 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych samobójczego zamachu, do którego doszło we wtorek w Peszawarze na północnym wschodzie Pakistanu - poinformowały w środę władze. Ataku dokonano podczas wiecu świeckiej Ludowej Partii Narodowej (ANP), której "wojnę" wypowiedzieli talibowie.