Prawo i Sprawiedliwość

Prawo i Sprawiedliwość

- Nikt nie jest świętą krową w PiS i jego dokonania zostaną ocenione. Jest trochę czasu na to, przygotowujemy się i zrobimy to jak trzeba - mówił w "Kropce nad i" poseł PiS Bolesław Piecha pytany o tarcia w partii. Jego zdaniem krytyka PiS dokonana przez Tadeusza Cymańskiego może świadczyć o tym, że "stracił wagę". O słowach Zbigniewa Ziobry Piecha powiedział: Jestem przeciwnikiem wyciągania wniosków w sferze medialnej oraz epatowania i kokietowania grup swoich wyborców czy przeciwników jakimiś własnymi sądami.

- Jarosław Kaczyński odejdzie z funkcji szefa Prawa i Sprawiedliwości za 10-15 lat. I wtedy nie będzie będzie już PiS-u - wieszczy w "Faktach po Faktach" w TVN24 b. premier Kazimierz Marcinkiewicz. Dodaje, że według niego już teraz partia ta "nie ma racji bytu". Komentując bieżące wydarzenia wewnątrz PiS, Marcinkiewicz poparł słowa Tadeusza Cymańskiego mówiąc, że w partii "panuje dyktatura".

- Mleko się wylało, ale nie myślę o opuszczeniu PiS - uważa Tadeusz Cymański po swoim "nieoficjalnym" wywiadzie dla "Wprost". Europoseł przeprosił też za tę wypowiedź partyjnych kolegów. Mariusz Błaszczak i Jacek Kurski są zdania, że sprawę należy zignorować. Według Tomasza Poręby, europoseł powinien za swoją wypowiedź przeprosić.

- PiS jest jednością, partią łączącą wiele środowisk, a szefem jest Jarosław Kaczyński - podkreślił Zbigniew Ziobro odnosząc się do wypowiedzi Tadeusza Cymańskiego, który w wywiadzie dla "Wprost" mówił o tym, że w PiS panuje dyktatura, a swoich kolegów nazwał "pachołkami".

Wewnętrzne sondaże Prawa i Sprawiedliwości, zdaniem Adama Hofmana, nie wykazały dwóch trendów - zmiany poparcia i rosnącej frekwencji. Przed wyborami zapewniano, że w sondażach PiS wyprzedza Platformę, ale mimo porażki Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie będzie wewnętrznych rozliczeń. Jego były współpracownik, Michał Kamiński, ocenia, że to efekt słabości Kaczyńskiego. - Te rozliczenia musiałyby objąć także jego - mówi europoseł "Gazecie Wyborczej".

- W tych wyborach nie chodzi tylko o 300 mld z Unii - przekonuje w nowym spocie Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński i stwierdza, że "Donald Tusk zawiódł nadzieje Polaków". Klip, który dziś pojawi się w telewizji i w internecie, jest ostatnią reklamówką PiS w tej kampanii.

Opolskie PiS ma już tylko jednego kandydata do Senatu. Rezygnację z udziału w wyborach zgłosił bowiem we wtorek Zdzisław Krzysztofka, który miał kandydować z okręgu 53 - powiedział dyrektor opolskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Rafał Tkacz.

- Udawanie, że Leszek Balcerowicz jako prezes NBP był politycznie neutralny, to jest takie przedsięwzięcie, które wynika z tego, że mowa wszystko może. Możemy powiedzieć, że jest środek nocy, ale od tego się nie ściemni - stwierdził Jarosław Kaczyński. Odpowiadał na pytania dotyczące pojawiania się Zyty Gilowskiej, członka Rady Polityki Pieniężnej w towarzystwie jedynie polityków PiS.

Prezydent nie ma podstaw i zgodnie z prawem nie może odwołać Zyty Gilowskiej za wystąpienie podczas sobotniej konferencji na temat marki polskiej - stwierdził Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem ostra reakcja Donalda Tuska to wynik zdenerwowania tym, że Gilowska była znacznie lepszym ministrem finansów niż jest Jacek Rostowski. - Nie chcę mówić za innych, ale ja bym powierzył pieniądze pani minister Rostowskiej - powiedział prezes PiS. Szybko się poprawił, że ma na myśli oczywiście Zytę Gilowską.

Jarosław Kaczyński zapewnia, że niespodziewany zjazd ekologów na scenę podczas jego niedzielnego wystąpienia, nie był zaplanowaną akcją. - Z ręką na sercu panu mówię, że to nie była ustawka - mówił w poniedziałek prezes PiS.

Oddaje swoją twarz kampanii Prawa i Sprawiedliwości z wiarą, że nie zostanie wykorzystana jak Joanna Kluzik-Rostkowska. Ilona Klejnowska, która wraz z innymi młodymi kandydatkami PiS-u trafiła na wyborcze plakaty, mówi w TVN24, że nie wzięła się znikąd i deklaruje:- Pakuję się, wchodzę w politykę.

Z ułańską fantazją wracał Jarosław Kaczyński z konwencji Prawa i Sprawiedliwości we Wrocławiu. Kamera TVN24 zarejestrowała, jak limuzyna z Jarosławem Kaczyńskim na siedzeniu pasażera gnała ponad 140 km/h w terenie zabudowanym, wyprzedzała na podwójnej ciągłej i wymuszała zjazd na pobocze samochodów jadących z naprzeciwka. "Bądźcie trochę bardziej obiektywni", "Pojechaliście za prezesem i nagraliście licznik w samochodzie. No brawo!" - komentują czołowi politycy PiS.

Jeśli trzeba będzie zapłacić za kryzys finansowy, powinno się sięgnąć do "głębokich kieszeni". Za kryzys nie mogą płacić biedni ludzie - oświadczył prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na konferencji poświęconej sytuacji gospodarczej i wzroście cen podczas rządów PO, szef największej partii opozycyjnej wskazał, iż sięgnięciem do owych kieszeni, może być na przykład podatek bankowy.

Zbigniew Ziobro dementuje informacje niemieckiej gazety "Tagesspiegel", według której zbyt szybko jechał samochodem o różnych numerach rejestracji z przodu i z tyłu, a w czasie kontroli drogowej zasłaniał się immunitetem. - To nieprawda, nie przekroczyłem prędkości, a o różnych tablicach rejestracyjnych nie wiedziałem - przekonuje.

W 2007 roku Prawo i Sprawiedliwość przegrało, bo nie zauważyło zmieniających się aspiracji Polaków, zrobiło to PO, uważa rzecznik PiS Adam Hofman. - My zrobiliśmy falę, na której surfował Donald Tusk - stwierdził w "Faktach po Faktach". Hofman zapewniał, że teraz, parę miesięcy przed wyborami, to Tusk nie widzi wielu rzeczy, o których wie PiS.

- Wyjeżdżamy tylko na czas kadencji męża. Mamy nadzieję, że dzięki temu będziemy więcej tatę i męża widzieć w domu, że będziemy mieli więcej czasu dla siebie - mówi dla TVN24 żona Jacka Kurskiego - Monika - i dodaje, że wyjazd do Brukseli to "pozytywna szansa dla jej rodziny". Jacek Kurski poinformował, że wraz z rodziną opuści Polskę, gdyż jego żona miała być szykanowana z powodu jego przynależności politycznej.

- Myślę, że problem w PiS istnieje. (...) Mam wrażenie, że gdyby Ziobro nie czuł zagrożenia swojej pozycji w PiS-ie nie wystąpiłby tak ostro - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Paweł Zalewski, eurodeputowany PO komentując środowe wystąpienie Ziobry w PE. Temu kategorycznie zaprzeczał Janusz Wojciechowski z PiS. - Kondycja w PiS-ie jest bardzo dobra. Nie ma żadnych pretensji o to, co wydarzyło się w PE. Nikogo w PiS nie spotka nic nie przyjemnego za to, że powiedział prawdę - podkreślał Wojciechowski.

- To było fatalne, ręce opadają.(...) Jeszcze ze dwie, trzy takie wrzutki z boku i mamy pozamiatane - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szefa sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba, komentując wystąpienie Zbigniewa Ziobry w Parlamencie Europejskim. Jego zdaniem "występ w Brukseli był indywidualną akcją Ziobry i Kurskiego". W sobotę wraz ze Zbigniewem Ziobrą zapewnił, że w partii konfliktu już nie ma, a wywiad był przeprowadzany wtedy, gdy emocje w partii były największe. - Teraz wiele z tych słów by nie padło - zapewnił.

- W PiS nie ma żadnego konfliktu spowodowanego słowami Zbigniewa Ziobry w Parlamencie Europejskim - przekonywał w TVN24 rzecznik PiS Adam Hofman. Jak wyjaśnił, w piątek odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, Ziobry i szefa sztabu wyborczego partii Tomasza Poręby, który mówił, że słowa w PE "szkodzą PiS" i sprawa została wyjaśniona.