Polska i Świat

Polska i Świat

Są lepiej chronieni, uważniej pilnowani, ale to wcale nie znaczy, że czują się bezpieczniej. Wręcz przeciwnie. Są wiecznie na celowniku, wiecznie w poczuciu zagrożenia, tylko dlatego, że są z Izraela. Zaraz po Amerykanach, to najbardziej zagrożona zamachem nacja świata. W Bułgarii na lotnisku w Burgas zamachowiec samobójca też wysadził się w autobusie pełnym Izraelczyków. Nie ma tu przypadku.

Wiemy już, że są takie smażalnie, w których halibut leży na podłodze, ser po zeskrobaniu pleśni ląduje na stołach klientów, a olej zmieniany był chyba przed sezonem. Wiemy też, że sanepid niewiele może, a maksymalna kara za podtruwanie klientów to tylko 500 złotych. I choć niestety większość podobnych barów łamie przepisy zamiast je respektować, uczciwość nakazuje powiedzieć i pokazać, że nie wszędzie strach jeść.

Syryjscy powstańcy triumfują. Znienawidzony przez nich prezydent Baszar Asad podobno uciekł ze swojej siedziby w stolicy kraju - Damaszku. Gdzie jest - nie wiadomo, co planuje - też nie, ale chwilowy brak reakcji może oznaczać poważny odwet lada dzień. Świat zachodni stara się wspierać powstańców jak może. Biały Dom ogłosił na przykład publicznie, że syryjski reżim traci kontrolę nad sytuacją w kraju. Czy tak jest naprawdę, to okaże się w najbliższych dniach.

Rywal Baracka Obamy w jesiennych wyborach prezydenckich Mitt Romney pod koniec lipca chce odwiedzić Polskę - takie plany ma jego sztab. Wiadomo nawet, że ma wygłosić polityczne przemówienie, co amerykańscy komentatorzy oceniają jako gest podkreślający sympatię republikanów do naszego kraju. A czego nasz kraj oczekuje po tej wizycie?

Na koniec filmowa Odessa - filmowa, bo uwielbiana przez reżyserów i często uwieczniana przez nich na taśmach. Filmowa także dlatego, że - co za chwilę udowodnimy - ma związki z wielkim kinem i narodzinami filmu o wiele bliższe niż nam się wydawało. I wreszcie filmowa także dlatego, że w Odessie trwa właśnie Międzynarodowy Festiwal Filmowy.

Teraz kamera ukryta w kółkach, czyli najgłośniejszy polityczny film tego lata. Reżyser i twórca nieznany, choć na filmie widać, że o czystość kadrowania dbał prezes rolniczych kółek - Władysław Serafin. On sam do nagrywania i puszczenia taśmy w obieg się nie przyznaje i tłumaczy, że prowadzi otwarte biuro, do którego wiele osób ma dostęp. Też chcieliśmy znaleźć się w tym gronie i to otwarte biuro prezesa państwu pokazać. Ale jak się okazało - otwartość - to pojęcie mocno względne.

Na tropie afery taśmowej jest już PiS. Dokładnie dwóch posłów tej partii udało się do spółki Elewarr, poprosiło o dokumenty i je dostało. Na tej podstawie już w przyszłym tygodniu PiS ma przedstawić raport opisujący nieprawidłowości w spółce, nadzorowanej przez Ministerstwo Rolnictwa. Do tej pory znaliśmy śledczą naturę naszych posłów jedynie z prac specjalnych komisji. Dzisiejsza akcja to nowość, stąd nasze pytanie - czy posłom wolno tak robić?

Zatrzęsło się - jak na razie - w rządzie, a przede wszystkim w PSL-u. Na razie, bo mocno prawdopodobne są wstrząsy wtórne. Po aferze taśmowej i dymisji ministra rolnictwa, premier stawia koalicjantowi warunek - radykalne działania, by zrobić porządek w agencjach podległych temu resortowi. Nareszcie - mówią jedni. Trudne - dopowiadają inni, a my - nie bez wątpliwości pytamy, czy to w ogóle możliwe

To był zamach - ogłosiły już bułgarskie służby. Autobus na lotnisku w Burgas eksplodował dokładnie wtedy, gdy zapełnił się turystami. Zginęło 8 osób, wśród nich dwie kobiety w ciąży i dziecko, a prawie 30 osób jest rannych, niektóre z nich walczą o życie. Ofiary to obcokrajowcy, turyści z Izraela. Ale bardzo blisko miejsca zamachu byli też Polacy.

W PSL-u ma znaczenie, że problemy ma akurat Marek Sawicki. Bo to w nim Waldemar Pawlak ma od lat największego rywala. Tak też miało być podczas jesiennych wyborów szefa ludowców. Dziś sytuacja nieco się zmieniła, ale ludzie PSL-u mają wyjątkową zdolność do regeneracji i wypływania na polityczny wierzch.

Ta dymisja wisiała w powietrzu od samego rana. Miały być spotkania i rozmowy i były. Po ujawnieniu taśm, na których były szef Agencji Rynku Rolnego opowiada jak rozdawane są stanowiska i pieniądze w instytucji podległej ministerstwu rolnictwa - zawrzało. Pod adresem ministra zaczęto formułować zarzuty - o nepotyzm, kolesiostwo i handlowanie państwowymi stanowiskami.

W sportowym biznesie to podobno norma, ale kibice warszawskiej Polonii i tak nie mogą pogodzić się z tym, że ich ukochany klub nie będzie już grał w Ekstraklasie. Jeśli PZPN zaakceptuje umowę, klub z Konwiktorskiej zacznie sezon w czwartej lidze, a większość zawodników trafi do GKS Katowice. Wymyślanie nazwy nowego tworu trwa.

Trąba powietrzna szła i niszczyła wszystko, co było na jej drodze. Świadkowie mówią, że to były sekundy, góra minuty. Niektórzy w popłochu uciekali, niektórzy stali i z niedowierzaniem patrzyli. A jak powinni się zachować? Tornada w Polsce to zjawiska tak rzadkie, że mamy prawo jeszcze tego nie wiedzieć. Czas najwyższy przejść szkolenie, bo pogoda niestety może nas jeszcze nieprzyjemnie zaskoczyć. Reporter "Polski i Świata" zapytał fachowca, co robić, gdy idzie tornado, a my jesteśmy w domu, na zewnątrz albo w samochodzie.

Wiadomo już na pewno, że na wyjazdowym spotkaniu klubu PO w Jachrance premier - delikatnie mówiąc - zwrócił uwagę Jarosławowi Gowinowi, że za bardzo zbliża się do PiS-u. Prawda wyszła na jaw, bo na jaw wyszły też nagrania z tego spotkania. I teraz najważniejsze pytanie brzmi - kto za tym stoi.

Już za 11 dni zaczynają się XXX Igrzyska Olimpijskie. Niektórzy sportowcy już są w Londynie i trenują, służby odpowiedzialne za organizację i bezpieczeństwo dopinają wszystko na ostatni guzik i tylko pogoda - iście londyńska - nie chce jak na razie nic ze sobą zrobić.

W Borach Tucholskich trąba powietrzna zrobiła wielką wyrwę. Doszczętnie połamała i zniszczyła około pięciuset hektarów drzew. Straty wynoszą 20 milionów złotych i jakieś 70, a miejscami i 100 lat życia lasu. Odrodzenia tych najcenniejszych drzew już nie dożyjemy, ale przez najbliższe miesiące, a nawet lata, będziemy świadkami zabezpieczania, sprzątania i odnawiania lasu.

Jeśli od kogokolwiek mielibyśmy uczyć się przewidywania tornad, to od Amerykanów. Opracowali system niemal doskonały. Ale tam tornada w tak zwanym sezonie huraganów zdarzają się nawet co kilka dni i mają wielokrotnie większą moc niszczycielką niż te nasze. W Polsce synoptycy mówią, że tornada są zjawiskami lokalnymi dlatego trudno przewidzieć czy, kiedy i gdzie uderzą. Pewnie byłoby łatwiej, gdybyśmy mogli korzystać z europejskiego systemu średnioterminowych prognoz pogodowych. Rzecz w tym, że Polska w nim nie uczestniczy.

Jakie telewizyjne obrazy z ostatnich 50-ciu lat zapamiętali państwo najbardziej? Trudne, ale ciekawe pytanie. Zadano je Amerykanom i większość wskazała dramatyczne chwile z 11 września 2001 roku. A jak by było w Polsce? Mogą się państwo przez chwilę zastanowić nad odpowiedzią albo posłuchać innych, których na tę właśnie okoliczność przepytał reporter "Polski i Świata".

Gdyby wybory odbyły się dziś, to Ruch Palikota musiałby się nagimnastykować, by do Sejmu wejść. Partia traci - tak niskich notowań jak teraz nie miała od jesieni, a do tego SLD, które już nie depcze po piętach, a wyprzedza. Co na to lider partii? Problemu nie widzi i wyjeżdża na daleką północ na wakacje. W końcu do prawdziwych wyborów zostały całe trzy lata.

Polscy lekarze przekraczają kolejne granice. Tym razem w Poznaniu przeprowadzili pierwszą w Polsce operację rekonstrukcji nosa. Pacjent po chorobie nowotworowej stracił sporą część przegrody nosowej i teraz, żeby wygodniej mu się żyło, lekarze próbują uzupełnić ubytek. Robią to przy pomocy tytanowych implantów, które umieścili w kościach twarzy pacjenta, a po kilku miesiącach założą mu epitezę. Nowe słowo, a zatem - czas je poznać.