Kierowca jadący dolnośląskim odcinkiem drogi krajowej numer 35, zauważył leżącego w rowie tira. Obok ciężarówki leżał, przykryty śpiworem, mężczyzna. Reporter24 sprawę zgłosił na numer alarmowy 112. Tam miał usłyszeć, że policja i straż pożarna już jadą na miejsce. Po kilkudziesięciu minutach okazało się, że służby jednak nie dotrą, bo zdarzenie miało miejsce dzień wcześniej.

Prokuratura ustala okoliczności śmierci małżeństwa 50-latków z Zielonej Góry, których ciała znaleziono w ich aucie nad Odrą we wsi Będów pod Zieloną Górą. - Prawdopodobnie zatruli się spalinami, kiedy chcieli ogrzać się w samochodzie podczas wędkowania - mówi Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.