Ukraina

Ukraina

Barack Obama przez godzinę rozmawiał telefonicznie z Władimirem Putinem, którego wzywał do dyplomatycznego rozwiązania konfliktu z Ukrainą. Zaapelował, aby rosyjskie wojsko wróciło do swoich baz, a Rosja usiadła do rozmów z rządem w Kijowie. Z kolei Izba Reprezentantów Kongresu USA uchwaliła ustawę o gwarancjach kredytowych dla Ukrainy na sumę 1 mld dolarów.

Rosyjski prezydent Władimir Putin posunie się na Ukrainie tak daleko, na ile pozwoli mu Zachód - oceniła w Dublinie była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, apelując do unijnych polityków o wsparcie dla jej kraju w obliczu rosyjskiej interwencji.

- Nie szukamy rozstrzygnięć wojskowych, ale dopóki Krym będzie pod kontrolą Rosji, będziemy szukać rozwiązań dyplomatycznych, by to zmienić - mówił w "Faktach po Faktach" Stephen D. Mull, ambasador USA w Polsce. Jak dodał, jeśli Rosja pozostanie bierna na międzynardowe apele, Amerykanie zastosują wobec niej kolejne sankcje.

Prezydent USA Barack Obama podkreślił, że celem sankcji przeciwko Rosji jest poniesienie przez nią kosztów za działania na Ukrainie. Wyraził przekonanie, że społeczność międzynarodowa wspólnie czyni postępy w kwestii przychodzenia Ukrainie z pomocą i sprzeciwiania się działaniom Rosji.

Unia Europejska zawiesza rozmowy z Rosją o liberalizacji wizowej oraz nowej umowie o partnerstwie i współpracy - poinformował szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy po nadzwyczajnym szczycie Unii, zwołanym w związku z kryzysem na Krymie. Dodał, że UE podpisze z Ukrainą umowę stowarzyszeniową w jej politycznym kształcie przed 25 maja.

Wizja wysłania na Morze Czarne silnego zespołu amerykańskiej floty z lotniskowcem atomowym na czele może być kusząca dla zwolenników podjęcia ostrych działań w związku postępowaniem Rosji na Krymie. Jest to jednak obecnie praktycznie niemożliwe. Wejścia na Morze Czarne pilnuje Turcja, która związana prawem międzynarodowym nie może na to pozwolić. Na dodatek jest bardzo wątpliwe, aby Pentagon podjął się takiego zadania.

Brytyjski premier David Cameron oświadczył w czwartek w Brukseli po nadzwyczajnym szczycie UE, że swymi działaniami wobec Ukrainy Rosja dopuściła się rażącego naruszenia prawa międzynarodowego. Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande dodali, że "Unia Europejska jest gotowa", by wprowadzić sankcje gospodarcze wobec Moskwy, jeżeli ta będzie dalej destabilizowała sytuację na Krymie.

Rada Europejska zgodziła się na jak najszybsze podpisanie politycznej części umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą - przekazał podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu potwierdził również wprowadzenie sankcji wobec Rosji. - To jest dowód jak poważna jest sytuacja - podkreślił na zakończenie unijnego szczytu w Brukseli.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył w Brukseli, że jego kraj nie omawia członkostwa w NATO. Po rozmowach z szefem Sojuszu Północnoatlantyckiego Andersem Foghiem Rasmussenem Jaceniuk zapewnił, że Kijów chce rozwiązać kryzys środkami pokojowymi.

Prezydent Syrii Baszar el-Asad - podaje z Damaszku agencja EFE - "ogłosił w czwartek poparcie dla swego rosyjskiego odpowiednika Władimira Putina" w związku z jego działaniami wobec Ukrainy.

OBWE potwierdza, że jej 40-osobowa misja wojskowych obserwatorów, która znajduje się już przy wjeździe na Krym, nie mogła dostać się na półwysep i zawróciła w kierunku miasta Chersoń. Obserwatorzy mają tam podjąć decyzję, czy będą kontynuować misję.

Szef dyplomacji Francji Laurent Fabius oznajmił w Rzymie, że jeśli Krym przyłączy się do Rosji, oznaczać to będzie koniec światowego pokoju i granic państwowych. Tymczasem szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział po spotkaniu z szefem departamentu USA Johnem Kerrym, że nałożenie przez Waszyngton sankcji wizowych i finansowych na obywateli Rosji "nie pomaga w rozmowach".

Medżlis (parlament) Tatarów krymskich zaapelował do mieszkańców półwyspu o zbojkotowanie ogólnokrymskiego referendum wyznaczonego na 16 marca - poinformował w czwartek przewodniczący Medżlisu Refat Czubarow.

Władze Krymu są nielegalne i podejmują decyzje trzymane na muszce karabinów - oświadczył w czwartek pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow. Z kolei prezydent Polski Bronisław Komorowski powiedział, że w świetle prawa ukraińskiego referendum na Półwyspie Krymskim nie ma mocy obowiązującej.