Korea Północna

Korea Północna

Sekretarz Generalny NATO Anders Fogh Rasmussen przyleci w tym tygodniu do Seulu - poinformował Sojusz Północnoatlantycki w oświadczeniu. Chwilę potem przeniesie się do Tokio.

- Nie stoimy u progu konfliktu zbrojnego na Półwyspie Koreańskim - uspokaja pragnący zachować anonimowość wysoki rangą urzędnik Unii Europejskiej. Jak dodał, siedem państw, które mają ambasady w Pjongjang, nie planuje ewakuacji placówek.

Wśród ekspertów zajmujących się Koreą Północną panuje przekonanie, że Pjongjang nie dysponuje jeszcze głowicami nuklearnymi, w które mogłaby wyposażać rakiety dalekiego zasięgu, ale pewności nie ma nikt.

Angela Merkel i Władimir Putin wspólnie wezwali władze Korei Północnej do zaprzestania prowokacji wobec innych krajów i do "uspokojenia sytuacji". Prezydent Rosji stwierdził, że jeśli na Półwyspie Koreańskim rzeczywiście doszłoby do wojny jądrowej, to "Czarnobyl będzie dziecięcą igraszką".

Korea Północna poinformowała, że "zawiesza wszelką działalność" w strefie przemysłowej Kaesong i wycofuje stamtąd wszystkich swoich robotników. Pjongjang spełnił tym samym swoje wcześniejsze groźby. Już od ubiegłego tygodnia do Kaesong nie byli dopuszczani Koreańczycy z Południa.

Północnokoreańska telewizja państwowa opublikowała kolejne nagranie prezentujące ćwiczenia tamtejszych żołnierzy. Wideo ma dowodzić, że armia Korei Północnej wciąż jest w stanie pełnej gotowości bojowej. - Na Półwyspie Koreańskim nie ma pytania czy dojdzie do wojny, ale czy stanie się to dzisiaj, czy jutro - oświadczył na nagraniu jeden z żołnierzy.

MSZ Korei Północnej zasugerowało, by z Phenianu ewakuować pracowników międzynarodowych organizacji "w związku z napiętą sytuacją na Półwyspie Koreańskim" - poinformowała agencja ITAR-TASS. Powołała się przy tym na miejscowe przedstawicielstwo Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP).

Biały Dom oznajmił, że "nie będzie zaskoczony", jeśli Korea Północna przeprowadzi nowe testy rakietowe. - W przeszłości widzieliśmy, jak wystrzeliwali pociski - powiedział rzecznik prezydenta USA Jay Carney. Powtórzył apel Waszyngtonu do władz w Phenianie o "położenie kresu prowokacjom".

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim stała się "nieprzewidywalna", a jej skutki mogą być "katastrofalne" dla tego regionu i całego świata - uważa Radosław Sikorski, minister spraw zagarnicznych. Sikorski wezwał reżim północnokoreański do "zaprzestania prowokacyjnego działania". Zapewnił jednocześnie, że nie ma obecnie potrzeby ewakuacji polskiej ambasady w Korei Północnej. Jest to odpowiedź na apel władz Korei Północnej, które zwróciły się do wszystkich ambasad w Pjongjangu, aby rozważyły możliwość ewakuacji swojego personelu dyplomatycznego, tłumacząc to rosnącym napięciem na Półwyspie Koreańskim.

Filipiny są gotowe wesprzeć Stany Zjednoczone w ich przedsięwzięciach obronnych przeciwko zagrożeniu ze strony Korei Północnej - oświadczył filipiński minister spraw zagranicznych Albert del Rosario. Korea Południowa wysłała tymczasem w morze dwa okręty typu Aegis.

Władze Korei Północnej oficjalnie zwróciły się do wszystkich ambasad w Pjongjangu, aby rozważyły możliwość ewakuacji personelu dyplomatycznego. Ma to być związane z troską o ich bezpieczeństwo wobec rosnącego napięcia na Półwyspie Koreańskim. Z kolei źródła w Londynie, na które powołuje się agencja AFP, podały, że władze Korei Północnej twierdzą, iż od 10 kwietnia nie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwa ambasadom na swoim terytorium w przypadku konfliktu.

Sztab Generalny północnokoreańskiego wojska wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że z powodu "prowokacji amerykańskich" wojna nuklearna jest blisko jak nigdy. - Chwila wybuchu zbliża się wielkimi krokami - oznajmiono.