Japonia

Japonia

Ostatni statek-baza japońskiej floty wielorybniczej zawinął do portu w Tokio. Oznacza to koniec trzymiesięcznych połowów na Oceanie Arktycznym. Poławiacze złowili mniej niż zazwyczaj na skutek złej pogody i działań ekologów.

Twórca Facebooka Mark Zuckerberg planuje uruchomienie aplikacji pomagającej w wypadkach katastrof naturalnych - takich jak potężne trzęsienie ziemi w Japonii sprzed roku. Szef największego na świecie serwisu społecznościowego mówił o niej podczas spotkania z premierem Japonii Yoshihiko Nodą. Testy nowego narzędzia internetowego już trwają.

Japonię mogą czekać tego lata niedobory energii. Właśnie został zamknięty jeden z dwóch ostatnich reaktorów, które pozostawały czynne po ograniczeniach spowodowanych przez katastrofę w Fukushimie. W maju odłączona zostanie ostatnia działająca elektrownia. Przedsiębiorcy obawiają się, że przymusowe cięcia zużycia energii narażą ich na poważne straty.

- Próbuję sobie wyobrazić to, kiedy wszystkie są w pełni rozwinięte - zachwycają się kwitnącymi waszyngtońskimi wiśniami turyści. Wiele osób nie może już się doczekać tego, gdy wszystkie drzewa się zaróżowią, ale organizatorzy dorocznego Festiwalu Kwitnącej Wiśni w Waszyngtonie załamują ręce. Wszystko wskazuje na to, że z powodu niezwykle ciepłego marca główna atrakcja festiwalu rozkwitnie przed jego rozpoczęciem.

Dwa silne wstrząsy tektoniczne, w tym jeden podmorski, nawiedziły w środę północną Japonię. Według dotychczasowych informacji nie spowodowały one ofiar w ludziach ani strat materialnych. Na krótko wstrzymano kursowanie części pociągów szybkiej kolei.

Zalane wodą całe kwartały ulic i pola nawet w głębi lądy - tak kilka dniu po uderzeniu fali tsunami wyglądały okolice nadmorskiego Ishinomaki. Falochrony przygotowane na odparcie kilkumetrowych fal rok temu nie miały szans z 20-metrową ścianą wody. To jedno z miejsc, gdzie wody wdarły się szczególnie daleko.

Większość Japończyków sprzeciwia się ponownemu włączeniu elektrowni atomowych zamkniętych w celu przeprowadzenia kontroli - wynika z sondażu opublikowanego w dzienniku "Asahi". Przyczyną jest brak zaufania do energii atomowej po wypadku nuklearnym w Fukushimie.

Minuta głębokiej ciszy o 14.46 czasu japońskiego (6.46 czasu polskiego) zaległa we wszystkich częściach Kraju Kwitnącej Wiśni. Hołd ofiarom tragicznego trzęsienia ziemi i tsunami z 11 marca 2011 oddała m.in. cesarska para.

Rok temu, 11 marca o godzinie 6.46 czasu polskiego wschodnim wybrzeżem Japonii wstrząsnęło potężne trzęsienie ziemi. Wywołało ono ogromne i niszczycielskie tsunami. Zginęło ponad 15,5 tys. ludzi. Ponad 5 tys. nadal uznaje się za zaginione. Pół miliona straciło dach nad głową, a 400 tys. ewakuowano. To była największa katastrofa naturalna w Japonii od 140 lat.

Po największej w historii katastrofie atomowej od czasów Czarnobyla, cały świat wstrzymał dech w oczekiwaniu na możliwe konsekwencje. W rok po wypadkach w japońskiej Fukushimie Państwowa Agencja Atomistyki ocenia, że Europa nie była zagrożona poważnym skażeniem, ale odnotowano jego minimalne wartości.

Po największej w historii katastrofie atomowej od czasów Czarnobyla, cały świat wstrzymał dech w oczekiwaniu na możliwe konsekwencje. W rok po wypadkach w japońskiej Fukushimie Państwowa Agencja Atomistyki ocenia, że Europa nie była zagrożona poważnym skażeniem, ale odnotowano jego minimalne wartości.

Trwają poszukiwania peruwiańskiego pingwina, który uciekł z tokijskiego zoo. – Nie wiemy, jak to zrobił. Podejrzewamy, że uciekł, bo był ciekawy co jest na zewnątrz i głodny przygód – mówią jego opiekunowie. Zwierzę ostatnio widziano i sfotografowano na wodach Zatoki Tokijskiej.

Obchodzą właśnie pierwsze urodziny. Dzieci, które - jak mówią rodzice - urodziły się, by ich uratować. Narodziny Haruse odciągnęły ojca z regionu, przez który przeszło śmiercionośne tsunami. Sakura dzień narodzin spędziła na dachu szpitala, ewakuowana wraz z rodzicami.

Późne, jak na Japonię, opady śniegu zaskoczyły mieszkańców Tokio. Na drogach doszło do wielu kolizji, w których rannych zostało 117 osób.

Po serii eksplozji w elektrowni atomowej Fukushima I w marcu 2011 r. japoński rząd rozważał ewakuowanie Tokio i obawiał się "utraty stolicy" - ujawniła niezależna komisja badająca zeszłoroczny kryzys nuklearny, wywołany trzęsieniem ziemi i tsunami.