Polska i Świat

Polska i Świat

Egipt znowu powstał przeciwko swojemu prezydentowi. Wybrany w powszechnych wyborach Mohammed Mursi rozczarowuje. Ulica chce jego dymisji tu i teraz, w przeciwnym razie protesty się nie skończą. W weekend na placu Tahrir zebrało się ponad 30 milionów ludzi, a powstał nie tylko Kair. Władza nie wytrzymuje presji i sięga po ostrą broń. Szacuje się, że od wczoraj w Egipcie zginęło 16 manifestantów. Turyści - o ile omijają duże miasta - są bezpieczni. MSZ radzi, by nie podróżować po kraju, tylko wypoczywać w kurortach.

19 strażaków z grupy do zadań specjalnych zginęło w walce z pożarem lasu w Arizonie. Kopali rów, który miał powstrzymać ogień i jednocześnie zapewnić drogę ewakuacji innym strażakom, kiedy nagle - jak mówią świadkowie - ogień ich po prostu zabrał. Dla amerykańskiej straży pożarnej to wielka strata, porównywana nawet do tragicznej śmierci strażaków podczas ataku na World Trade Center.

Bez winy ponoć nie jesteśmy, ale na pewno nie trujemy Bałtyku tak bardzo jak sugerują to Finowie. Dlatego zaprosiliśmy ich do Gdańska, gdzie razem z naszymi ekspertami badają wodę w pobliżu wielkiej hałdy fosforowych odpadów. Chemikalia przez 40 lat były składowane w pobliżu ujścia Wisły do morza, stąd podejrzenie naszych dalekich nadbałtyckich sąsiadów, że fosfor w Bałtyku to nasza sprawka.

Pływanie tylko dla mężczyzn? Tak jest w Iranie, z czym walczy młoda kobieta. Chciała pobić rekord Iranu, na co musieliby patrzec mężczyźni, więc zgody nie dostała. Popłynęła więc na własną rękę. W morzu, zasłonięta od stóp do głów - jak to w Iranie, pokonała 20 kilometrów. Pokazała, że można i że zakaz jest absurdalny. Ale jej wyniku i tak nie wzięto pod uwagę. Bo strój po wyjściu z wody za bardzo przylegał do jej ciała.

Prawnicy nie mają wątpliwości - Amerykanie podrzucając ciężko chorego pacjenta pod drzwi szpitala w Bolesławcu złamali prawo. Mężczyzna mieszkał przez 30 lat w Stanach, nie miał jednak pracy, adresu ani ubezpieczenia. Gdy doznał udaru mózgu i jego leczenie zaczęło kosztować, Amerykanie namierzyli ostatni adres chorego, czyli Bolesławiec na Dolnym Śląsku w Polsce. Co prawda skontaktowali się z tamtejszym szpitalem, ale chorego dostarczyli bez uprzedzenia. Bez sprawdzenia nawet, czy jest tam miejsce. Z mężczyzną nie ma kontaktu, jego rodzina odmawia nad nim opieki, a szpital ma kłopot.

PO o tym jak zamierza z PiS-em walczyć jeszcze nie mówi. Na razie szykuje się do pierwszych w historii tej partii bezpośrednich wyborów szefa. Będzie nim albo Donald Tusk, albo Jarosław Gowin, choć jego szanse oceniane są słabo. Na pewno nie będzie nim Grzegorz Schetyna, który ogłosił w końcu, że nie kandyduje, bo partii bardziej potrzebna jest współpraca niż wojna domowa. Tyle na górze. A na dole, tak zwani szeregowi działacze na razie przyglądają się i czekają, aż ktoś z góry zwróci uwagę na ich problemy.

Nowy-stary prezes i nowa-stara strategia jak przejąć władzę, czyli PiS po kongresie wyborczym. Niespodzianek nie ma żadnych. Prezes Jarosław Kaczyński jest pewien, że nadchodzi jego czas i jego partii. Platforma - zdaniem prezesa - sama się kompromituje, więc wystarczy trzymać obrany kurs. Mówić mniej o Smoleńsku, więcej o gospodarce. I wszystko to firmować twarzą profesora Piotra Glińskiego. Czy to wystarczy?

Auto, które wjechało wczoraj w ludzi, to drugi najmocniejszy samochód świata dopuszczony do normalnego ruchu drogowego. Koenigsegg CCX ma pod maską ponad 800 koni mechanicznych. Żeby rozpędzić się do setki potrzebuje zaledwie trzech sekund. No i świetnego kierowcy, który potrafi (a nie któremu wydaje się, że potrafi) nad nim zapanować. Jak to robią zawodowcy?

W ciągu najbliższych 48 godzin prokuratura w Poznaniu postawi zarzuty Norwegowi, który wczoraj w czasie pokazu superszybkich samochodów wjechał w kibiców. Ranił 17 osób, większość na szczęście niegroźnie. W szpitalach pozostaje jednak nadal 5 osób. Organizatorzy pokazu tłumaczą, że dopełnili wszelkich formalności. O kierowcy, który spowodował wypadek mówią, że był doświadczony. Policja z kolei podała, że był trzeźwy.

Kolejny skarb na dnie Bałtyku. Naukowcy z Gdańska odkryli, a muzealnicy z Krakowa chcą mieć u siebie amerykański samolot typu Douglas A-20. Przeleżał pod wodą niemal 70 lat, a mimo to jest w nie najgorszym stanie. Oczywiście trzeba go wyremontować, ale najpierw - co trudniejsze i kosztowniejsze - trzeba go z dna Bałtyku podnieść. Gdy to wszystko się uda, radość z oglądania maszyny będzie wielka. Bo to zaledwie 13-sty zachowany na świecie Douglas A 20.

Z jednej strony Okęcie, z drugiej Modlin. Pomiędzy nimi miasto i wielka woda, czyli Zalew Zegrzyński. Gdyby wydarzyła się tragedia i samolot musiałby awaryjnie lądować, może śmiało próbować usiąść na wodzie zalewu. Bo nasze służby, po piątkowych bardzo efektownych ćwiczeniach, są do takiego scenariusza przygotowane.

Piękne widoki, ale też poważne zmartwienia. Chorwacja, niestety w poważnym kryzysie, wchodzi do Unii Europejskiej i oby jej to pomogło. Połowa młodych ludzi nie ma pracy, upadają stocznie, kwitnie korupcja. Cała nadzieja w unijnej pomocy i turystach, bo to z nich głównie żyją Chorwaci. Już od paru lat robią co mogą, by podróżowanie po ich kraju było przyjazne, ale po pierwszym lipca turyści zyskają jeszcze więcej.

Prowadzenie samochodu - niby nic, czynność w Europie mocno pospolita, także wśród pań. Ale w Arabii Saudyjskiej kobieta może za to trafić do więzienia. Dziewięć dni za kratami spędziła Manal, saudyjska aktywistka, mimo że tamtejszy kodeks nie zakazuje paniom chwytania za kółko. Tak silnie działa utraty obyczaj. Manal nadal z tym walczy i podaje czysto pragmatyczne a nie ideologiczne powody.

Członkowie pewnej amerykańskiej rodziny ślepną jeden po drugim, bo mają gen, który powoduje rzadką odmianę dystrofii siatkówki. Z pomocą przychodzą genetycy i ich skomplikowane programy modyfikacji genów. Rodzina Jacksonów została takim programem objęta i jest szansa, że zły gen da się zmienić. W Polsce podobne programy też powstają, ale problem leży gdzie indziej. Nie badamy się genetycznie, nie wiemy więc co naprawiać.

Reporter Dużego Formatu Gazety Wyborczej odkrył, że w jednej z warszawskich szkół, a także w Ministerstwa Edukacji Narodowej, pracuje kobieta skazana za zabójstwo dziecka. Z akt wynika, że nie był to wypadek, a skutek znęcania się nad dzieckiem. Kobieta została skazana, karę odbyła, przestępstwo, które popełniła, uległo zatarciu, a zatem ma czystą kartę.

Nazywa siebie asem, ale takiego asa lepiej na swojej drodze nie spotkać. Litewski kierowca ciężarówki wyprzedzał na podwójnej ciągłej pod górkę, zmuszając kierowców jadących z przeciwka do uciekania na bok. Reporter TVN24 widział to na własne oczy i nagrał. Policja natychmiast Litwina ukarała - grzywną i półrocznym zakazem prowadzenia aut w Polsce. Kierowca mimo to na skruszonego nie wyglądał.

Środowiska homoseksualne za oceanem triumfują i świętują swój sukces. Gratulacje z pokładu Air Force One złożył im prezydent Barack Obama. Sąd Najwyższy uznał, że jeśli prawo w jakimś stanie pozwala na małżeństwa tej samej płci, to powinno je się traktować jak zwykłe małżeństwa, czyli pozwolić na przykład na wspólne opodatkowanie albo na przejmowanie renty po bliskim zmarłym.

O kompromis w sprawie związków partnerskich będzie PO jeszcze trudniej. Swój projekt przygotowali bowiem konserwatyści. "Polska i Świat" dotarła do jej szczegółów. Pierwsza niespodzianka jest już w tytule - ustawa dotyczy wspólnego pożycia a nie związku partnerskiego. I na dobrą sprawę nie daje osobom bez ślubu żadnych nowych ułatwień, regulacji czy przywilejów niż te, które obowiązują już teraz.

Pojawił się kontrkandydat, pojawił się więc koloryt. Wybory szefa Platformy Obywatelskiej nie będą grą na jednego. Rękawicę premierowi rzucił Jarosław Gowin. Donald Tusk się cieszy, tym bardziej że - jak na razie - Gowin nie ma z nim żadnych szans. Chyba, że zyska silne wsparcie. Na przykład prezydenta Bronisława Komorowskiego, który coraz odważniej krytykuje rząd i coraz bardziej dystansuje się od PO. Trochę tak, jakby nie chciał - przy okazji ostatnich kłopotów tej partii - oberwać rykoszetem.

Premier ogłasza koniec awantury trotylowej, ale czy tak rzeczywiście będzie, raczej wątpliwe. PiS na razie ogólnie zgłasza zastrzeżenia do ustaleń prokuratury, choć szczegóły mamy poznać dopiero w przyszłym tygodniu. Wiadomo już jednak, że śledczy nie znaleźli ani na wraku samolotu ani w miejscu jego katastrofy pozostałości po trotylu czy innym materiale wybuchowym.