Konflikty zbrojne Rosji

Konflikty zbrojne Rosji

"Nie mamy nic wspólnego z zamachem w Charkowie. Sasza Awierin niebezpiecznie zażartował. Na granicy faulu" - oświadczył rosyjski polityk i pisarz Eduard Limonow. Organizator moskiewskich protestów Strategia-31 być może będzie musiał tłumaczyć się ponownie. Jego rzecznik otwarcie przyznał bowiem, że walczy przeciwko żołnierzom ukraińskim w szeregach "armii Ługańskiej Republiki Ludowej".

Rebelianci na wschodzie Ukrainy kontrolują część obwodu donieckiego i ługańskiego, a okupowany Krym znajduje się pod bezpośrednią kontrolą Rosji. Tereny te, w perspektywie olbrzymiego terytorium Ukrainy, nie wydają się zajmować tak wielkiej powierzchni. Jednak przeniesienie ich w wyobraźni w inne fragmenty Europy być może pozwoli lepiej zrozumieć, jaki wymiar ma wojna, którą wschodni sąsiad Polski toczy od prawie roku. Rosjanie i rebelianci zabrali Ukraińcom powierzchnię odpowiadającą 15 proc. powierzchni Polski, całą Danię, Holandię lub Szwajcarię.

Napięcia w relacjach z Rosją mogą przerodzić się w wojnę na pełną skalę - ostrzegł zastępca głównodowodzącego sił NATO w Europie gen. Adrian Bradshaw. Jak podkreślił, rosyjskie ambicje imperialne mogą wkrótce przerodzić się w "zagrożenie dla naszego istnienia".

Rosja chciałaby zastąpić wysłużony i dosyć mały jak na standardy marynarki wojennej lotniskowiec Admirał Kuzniecow nową, większą jednostką. Jednak w przeciwieństwie do tego, co ogłosiły na początku lutego rosyjskie media, jej przemysł zbrojeniowy nie podoba takiemu zadaniu - wynika z raportu dziennikarzy agencji Reutera, którzy postanowili przyjrzeć się planom Kremla.

- Ukrainie postawiono ultimatum, że jeśli ukraińskie wojska chcą wyjść z Debalcewego, powinny przekazać broń Rosjanom, wywiesić białą flagę i poddać się na łaskę zwycięzców - powiedział w środowy wieczór w czasie zebrania Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy prezydent Petro Poroszenko i dość nieoczekiwanie ujawnił kilka szczegółów dotyczących rozmów pokojowych w Mińsku.

Świata "nie wolno wzywać do wojny, bo on nie jest do niej gotowy", dlatego najważniejszym zadaniem stojącym przed zachodnimi politykami jest niedopuszczenie do podziałów, jakie Rosja stara się wprowadzać - powiedział w programie "Świat" w telewizji TVN24 Biznes i Świat były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem jednym z "celów rosyjskich strategów" jest właśnie "doprowadzenie do upadku NATO i Unii Europejskiej". - Putin może tak agresywną politykę prowadzić jeszcze dwa lata, bo ma olbrzymi mandat społeczny - dodał Kwaśniewski.

Jak rozpoznać rosyjski rakietowy system przeciwlotniczy Pancyr-S1 na Ukrainie? Brytyjska ambasada w Kijowie przedstawiła w środę na swojej stronie internetowej grafikę przedstawiającą "znaki szczególne" broni, której Ukraińcy nie posiadają w swoim arsenale. Pancyr-S1 został zauważony w Donbasie trzy razy na przełomie stycznia i lutego. Jest to nie tylko dowód na to, że Rosja dostarcza sprzęt rebeliantom, ale też wskazanie na to, że Rosjanie planują szerszą ofensywę na Ukrainie i nie zamierzają się zatrzymać - wskazuje raport analityków i dziennikarzy wojennych skupionych wokół strony ConflictReport.info.

Nie ma wątpliwości, że to z terytorium Rosji przeprowadzono szereg morderczych ostrzałów artyleryjskich ukraińskiego wojska - twierdzą autorzy raportu stworzonego w ramach internetowej platformy śledczej Bellingcat. Wnioski z mrówczej pracy wykonanej przy analizie zdjęć satelitarnych są według jej autorów jednoznaczne - to Rosjanie sparaliżowali ukraińską ofensywę, która miała zakończyć wojnę.

Przywódcy Rosji, Niemiec i Ukrainy omówili w rozmowie telefonicznej ustalenia z Mińska w sprawie konfliktu na wschodzie Ukrainy, głównie kwestie rozejmu, wycofania broni ciężkiej, a także sytuację w pobliżu miasta Debalcewe - podał w nocy z poniedziałku na wtorek Kreml.

Przyjęte w stolicy Białorusi dokumenty nie mają większego znaczenia. Rosja i tak nie zamierzała ich respektować. Dużo poważniejsze, fatalne konsekwencje ma sam fakt spotkania „normandzkiej czwórki”. Angela Merkel i Francois Hollande tylko zachęcili Rosję do dalszej zbrojnej agresji. Władimir Putin upewnił się co do skuteczności stosowania brutalnej siły i zastraszania, zaś Petro Poroszenko stracił iluzje, jeśli chodzi o wsparcie Europy.

- Wybieraj, genitalia, serce czy ucho? - zapytał Wanię "Maniak" odpowiadający za przesłuchania Ukraińców. Wania wybrał ucho. Z niewoli po kilku tygodniach wrócił. Wielu ukraińskich żołnierzy płaci wysoką cenę za trafienie do niewoli. Wielu też jednak wraca potem do Donbasu, bo mówi, że "nie chce zobaczyć w swoich domach rosyjskiej armii". Materiał programu "Dzień Dobry TVN".

Obama z Poroszenką, Merkel i Hollande z Putinem, Kerry z Ławrowem. Telefony w sobotni wieczór i noc nie zamilkły nawet na chwilę. Zachodni przywódcy dzwonili głównie na Kreml, by upewnić się, że rozmowy w Mińsku coś dały i o północy z soboty na niedzielę rozejm na Ukrainie rzeczywiście wejdzie w życie.

Prorosyjscy separatyści na wschodniej Ukrainie wznowili w niedzielę po południu intensywne ataki na siły rządowe, ostrzeliwując je od godziny 15 czasu lokalnego (14 w Polsce) aż 32-krotnie – podało dowództwo ukraińskiej operacji antyterrorystycznej w godzinach wieczornych. Wcześniej Prezydenci Francji Francois Hollande, Ukrainy Petro Poroszenko, Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyli, że "są generalnie zadowoleni z przestrzegania rozejmu na wschodzie Ukrainy mimo lokalnych incydentów" - podał w niedzielę Pałac Elizejski.