Najwyższa Izba Kontroli

Najwyższa Izba Kontroli

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przywrócił w poniedziałek kompetencje swojemu zastępcy Tadeuszowi Dziubie, choć niespełna dwa miesiące temu zawiesił go w obowiązkach i złożył przeciwko niemu doniesienie do prokuratury. Również w poniedziałek nominacje od szefowej Kancelarii Sejmu odebrali zgłoszeni przez prezesa Banasia nowi członkowie kolegium NIK - ustalili dziennikarze tvn24.pl. W samej izbie zostało to odebrane jako zawarcie "paktu o nieagresji" z rządzącą większością parlamentarną. 

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś zdecydował o odsunięciu wiceprezesa Tadeusza Dziuby od nadzoru nad kontrolami, by zagwarantować niezależność - poinformowała NIK. Ma to związek z doniesieniami o próbie manipulowania wynikami kontroli dotyczącej działalności Beaty Kempy. Dzień wcześniej, w poniedziałek Dziuba spotkał się w Sejmie z przewodniczącym klubu PiS Ryszardem Terleckim, co zarejestrowała kamera portalu wyborcza.pl.

Pozostałości po II wojnie światowej dają o sobie znać, ale od siedemdziesięciu lat państwo nic z tym nie robi - ocenia Najwyższa Izba Kontroli. W najnowszym raporcie nie zostawia suchej nitki na organach władzy.

Ponad 200 działających w szarej strefie prywatnych domów opieki społecznej odkryli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. W swoim najnowszym raporcie alarmują, że często dramatyczna sytuacja mieszkańców tych ośrodków to w dużej mierze wina nieskutecznych działań i zaniedbań wojewodów. Raport stanowi także alarm w kontekście epidemii COVID-19, która szczególnie dotyka podopiecznych domów opieki.

Zwracamy się do Najwyższej Izby Kontroli, by zbadała, czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma prawo pobierać wynagrodzenia jako minister, poseł i jako prokurator generalny - poinformowali Dariusz Joński i Zbigniew Konwiński, posłowie KO. - W normalnym państwie złożylibyśmy zawiadomienie do prokuratury. Niestety, w tej sprawie Zbigniew Ziobro de facto byłby sędzią we własnej sprawie - dodał Konwiński.

Agenci CBA weszli do NIK-u, następnie po długich rozmowach zrezygnowali z podjęcia czynności. Byli przekonani, że mamy do czynienia z immunitetem prezesa. Następnie zostali przywróceni do siedziby NIK-u przez prokuratora - tak szczegóły przeszukania służb w siedzibie Izby przedstawił w "Rozmowie Piaseckiego" Marek Małecki, pełnomocnik Mariana Banasia. Dodał, że "najbardziej szokujące" było zabezpieczenie osobistego notatnika prezesa.

Na naszych oczach dochodzi do rozkładu państwa przez służby specjalne - mówił w "Faktach po Faktach" Dariusz Joński (Koalicja Obywatelska). Władysław Teofil Bartoszewski z PSL ocenił, że "albo służby są nieporadne albo coś ukrywają". - Moim zdaniem jest to drugie - dodał.

Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała złożenie zażalenia do sądu w sprawie przeszukań CBA w siedzibie Izby. - Nasze stanowisko opiera się na opinii zleconej przez Biuro Analiz Sejmowych - mówił Zbigniew Matwiej, kierownik wydziału prasowego NIK pokazując dokument. Wcześniej marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła inną opinię BAS, w której stwierdzono, że immunitet formalny nie chroni miejsc i pomieszczeń.

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski wezwał marszałek Elżbietę Witek do zwołania Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Ma to związek z przeszukaniami CBA w ramach śledztwa w sprawie oświadczeń szefa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. To nie jedyny głos opozycji na Wiejskiej, która, komentując działania służb i rządu, określa je mianem "gangsterskich". - To jest walka w rodzinie politycznej, która kompromituje Polskę - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska (PO).

Jeszcze przed południem w środę prokuratura zatrzymała "agenta Tomka", by postawić mu zarzuty, a agenci CBA przeszukali mieszkania szefa Najwyższej Izby Kontroli. Później wydarzenia wcale nie zwolniły. CBA weszło do siedziby NIK-u, Marian Banaś w liście do marszałek Sejmu napisał o "naruszeniu prawa", a kontrolerzy NIK pojawili się w Prokuraturze Krajowej. W punktach wyjaśniamy środowe wydarzenia związane z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, prokuraturą i Najwyższą Izbą Kontroli.

"Jestem zmuszony poinformować panią marszałek o naruszeniu prawa przez organy procesowe" - napisał prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś w środę w liście do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. W ten sposób odniósł się do działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którego funkcjonariusze przeszukali mieszkania i lokale z nim związane, a także chcieli przeszukać jego gabinet w siedzibie NIK.