Polityka zagraniczna Rosji

Polityka zagraniczna Rosji

Kreml analizuje przedstawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu - ogłosił rzecznik prezydenta Władimira Putina, Dmitrij Pieskow. W czwartek do Rosji przyjeżdża premier Izraela Benjamin Netanjahu, który, jak prognozuje dziennik "Kommiersant", "opowie o amerykańskim planie Putinowi, licząc, najwyraźniej, jeśli nie na poparcie, to przynajmniej na zrozumienie".

Mateusz Morawiecki w artykule dla portalu Politico napisał, że prawda o II wojnie światowej stanowi integralną częścią dziedzictwa zjednoczonej Europy, która musi stanowczo przeciwstawić się zakłamywaniu historii XX wieku, jakiego dokonuje rosyjska propaganda. W odpowiedzi na te słowa, rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji Maria Zacharowa napisała, że "to nie artykuł, ale prawdziwe samobójstwo: cztery strony, którymi premier Polski zabił w sobie człowieka".

Generał Chalifa Haftar, przywódca Libijskiej Armii Narodowej walczącej z władzami w Trypolisie, opuścił Moskwę, gdzie toczyły się rozmowy o zawieszeniu broni w Libii, bez podpisania porozumienia o rozejmie. Rosja będzie dalej działać na rzecz rozejmu - zapowiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł Haftara, że grozi mu "nauczka", jeśli będzie kontynuował walkę.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel złożyła w sobotę wizytę w Moskwie, gdzie spotkała się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Przywódcy obu państw opowiedzieli się za ukończeniem gazociągu Nord Stream 2 i poparli zabiegi podejmowane na rzecz rozejmu w Libii. Pytany o obecność w tym kraju najemników rosyjskich z tak zwanej grupy Wagnera, Putin odpowiedział, że "jeśli są tam obywatele rosyjscy, to nie reprezentują oni interesów państwa rosyjskiego i nie otrzymują pieniędzy" od Moskwy.

Rosyjski okręt "agresywnie" zbliżył się do niszczyciela US Navy operującego w północnej części Morza Arabskiego - przekazała w piątek marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych. Jak dodano w komunikacie, podczas incydentu Rosjanie ignorowali ostrzeżenia nadawane z amerykańskiego okrętu i narazili obie jednostki na kolizję. Ministerstwo obrony Rosji odrzuciło oskarżenia Amerykanów.

Prezydenci Władimir Putin i Baszar al-Asad spotkali się w stolicy Syrii, Damaszku. Jak podał rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, syryjski przywódca "wyraził wdzięczność za pomoc Rosji" w walce z terroryzmem. Wtorkowa wizyta Putina w Syrii była pierwszą od 2017 roku, kiedy to odwiedził rosyjską bazę Hmejmim w prowincji Latakia.

W Rosji nie ma obecnie historyków prowadzących badania nad polityką w latach 30. XX wieku, dlatego "nie ma kto prostować manipulacji i fałszerstw dla społeczeństwa rosyjskiego" - tłumaczył w programie "Horyzont" dr Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Odnosząc się do słów Władimira Putina w sprawie źródeł wybuchu II wojny światowej ocenił, że rosyjskiego prezydenta nie interesują fakty.

Wszyscy spodziewamy się niestety kontynuowania linii fałszowania historii przez Władimira Putina pod koniec stycznia, kiedy odbędą się obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz - powiedział w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" europoseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan. Odniósł się w ten sposób do grudniowych wypowiedzi prezydenta Rosji dotyczących Polski i genezy wybuchu II wojny światowej.

Putin użył takich słów, dlatego że Polska jest takim trochę zwornikiem interesów tych krajów, które wyszły z obozu sowieckiego. Jeżeli uderzą skutecznie w ten zwornik, podważą jego autorytet, pozycję, która i tak zresztą jest słabiutka, to interesy rosyjskie będą silniejsze - ocenił w "Kropce nad i" ekonomista profesor Ryszard Bugaj. Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi prezydenta Rosji dotyczących Polski i genezy wybuchu II wojny światowej. Historyk i politolog profesor Antoni Dudek stwierdził, że "w interesie Polski nie jest robienie larum wielotygodniowego w tej sprawie".

Oskarżenia Władimira Putina pod adresem Polski i odpowiedź władz w Warszawie odnotowują w ostatnich dniach media w wielu zachodnich krajach. Na ich łamach w Niemczech, Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Szwecji dyplomatyczny spór wpisuje się w szerszy kontekst. Podkreśla się, że prezydent Rosji w grudniu kilkukrotnie atakował już Zachód, próbując dowieść, że to układy europejskich potęg z Hitlerem, a nie porozumienie na linii Berlin-Moskwa, doprowadziły do wybuchu II wojny światowej.

W tej sprawie nie powinno być podziałów politycznych - mówił Bartłomiej Sienkiewicz (Koalicja Obywatelska), komentując słowa prezydenta Rosji pod adresem Polski i reakcje polskich władz. Krzysztof Śmiszek (Lewica) apelował do rządu o "wysiłek" i przekonanie państw unijnych, byśmy "wszyscy mówili jednym głosem". Piotr Zgorzelski (PSL - Koalicja Polska) uznał wypowiedź Władimira Putina za "element wojny hybrydowej". - Nie możemy się dać sprowokować, nie możemy ulegać emocjom, ale też pozwalać, aby takie słowa pozostawały bez komentarza - oceniła była premier Beata Szydło (PiS).

Jest pewna zasada w przypadku kraju takiego jak Polska, który jest krajem średnim, i który ma do czynienia z wielkim mocarstwem, tutaj z Rosją: powinniśmy rozmawiać nie tyle bezpośrednio z Moskwą, ile rozmawiać poprzez Brukselę - komentował w TVN24 były ambasador Polski przy NATO Jerzy Maria Nowak. Odniósł się do słów prezydenta Rosji Władimira Putina między innymi na temat Polski i II wojny światowej. Jego zdaniem w tej sprawie w Brukseli "patrzą się na nas obojętnie". - To nie jest dobre zjawisko. Świadczy, że nie mamy silnej pozycji - podkreślił.