PiS chce zmian w Sądzie Najwyższym

PiS chce zmian w Sądzie Najwyższym

Konstytucja, w tym zakresie, jej zapisy nie budzą wątpliwości. Ta kadencja rozpoczęła się i powinna trwać do 2020 roku - powiedział o kadencji I prezes Sądu Najwyższego były poseł PiS, a obecnie wybrany głównie głosami PiS sędzia Trybunału Konstytucyjnego Piotr Pszczółkowski. - Z punktu widzenia prawa nie powinna budzić żadnych wątpliwości wykładnia tych przepisów. Konstytucja jest najważniejsza - zaznaczył.

W Gdańsku, Warszawie, we Wrocławiu i w innych miastach w poniedziałek wieczorem odbyły się protesty - jak mówią ich uczestnicy - w obronie wolnych sądów. Uczestnicy manifestacji przynieśli ze sobą flagi Unii Europejskiej i świeczki.

Według wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego, polski "wymiar sprawiedliwości jest jedyną częścią trójwładzy, która nie podlega kontroli, nie podlega narodowi". - Działa jakby w pewnej próżni społecznej. To się musi zmienić - mówił na spotkaniu w Baligrodzie w Bieszczadach. - Reforma wymiaru sprawiedliwości wkrótce przyniesie pewne efekty, na inne trzeba będzie dłużej poczekać, to jest proces złożony - powiedział z kolei w niedzielę w Chlewiskach (Mazowieckie) poseł PiS Stanisław Piotrowicz.

- To nie jest tylko świadome łamanie konstytucji. To jest sytuacja, w której na życzenie jednego człowieka - sprawcy kierowniczego - realizowane są plany, według których władza wykonawcza, wykorzystując władzę ustawodawczą, chce zniszczyć władzę sądowniczą - mówiła w "Faktach po Faktach" TVN24 profesor Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Małgorzata Gersdorf powinna trwać na stanowisku prezesa Sądu Najwyższego. W ten sposób wysyła wyraźny komunikat do zdezorientowanego społeczeństwa - ocenił profesor Marcin Matczak. W "Tak jest" w TVN24 ostrzegł on, że wydarzenia wokół Sądu Najwyższego grożą "chaosem" i "dwuwładzą".

Pani prezes Małgorzata Gersdorf potrafiła wykorzystać pewne przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, które są dla niej wygodne - mówił w "Tak jest" prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński. - Nie wiem, dlaczego nie wystąpiła jak kilkunastu innych sędziów z wnioskiem do prezydenta - dodał.

Wymóg posiadania przez sędziego lub asesora sądowego wyłącznie obywatelstwa polskiego wprowadziła nowa ustawa o Sądzie Najwyższym. Kto ma podwójne obywatelstwo, ten straci urząd. Wzbudza to wątpliwości między innymi rzecznika praw obywatelskich. Resort broni przepisu i tłumaczy, że sędziowie są "powołani do służby na rzecz dobra publicznego", dlatego konieczne jest "ograniczenie ryzyka działania na rzecz innego państwa".

Bez obrażania kogokolwiek nie potrafi mordy otworzyć - tak Krystyna Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości mówiła o Kamili Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej podczas wtorkowego posiedzenia komisji sprawiedliwości. To oraz słowa o "chamstwie lewackim" były prawdopodobnie reakcją na fakt, że posłanka Nowoczesnej powiedziała o przewodniczącym komisji Stanisławie Piotrowiczu (PiS) "prokurator".

- Nie przesądzałabym, że tych kandydatur nie ma - stwierdziła sędzia Barbara Piwnik w programie "Tak jest". Była minister sprawiedliwości uważa, że brak chętnych do Krajowej Rady Sądownictwa może wynikać z kwestii proceduralnych. - Ma być to lista osób, które pod swoim imieniem i nazwiskiem daną kandydaturę będą zgłaszać, a więc nie wykluczam, że te działania zostały już podjęte - oceniła.

Bezprawne oraz bezzasadne usunięcie z urzędu blisko połowy doświadczonych sędziów Sądu Najwyższego w żadnej mierze nie usprawni funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości - głosi podjęta we wtorek uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego. Sędziowie w sześciu punktach odnieśli się do sytuacji sądownictwa po przyjęciu przez parlament i prezydenta ustaw zmieniających wymiar sprawiedliwości w Polsce.

Ważna zmiana dla sędziów posiadających akcje spółek handlowych. Jeśli wypracują one zysk, sędzia będzie musiał przekazać go na cele publiczne albo zamrozić na wskazanym przez prezesa sądu rachunku. Jeśli skorzysta z drugiej opcji, z pieniędzy będzie mógł skorzystać dopiero po przejściu w stan spoczynku. Jeśli nie dopełni obowiązku, będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem.

Nie poddamy się temu, co robi PiS, nie poddamy się niszczeniu praworządności, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego - mówił w piątek wieczorem do protestujących przed Senatem wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO).

- Priorytetem prezydenta jest to, żeby wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa był wyborem wielopartyjnym. Żeby nie było sytuacji takiej, że jedna partia zdominuje wybór - wskazywał w "Tak jest" prezydencki minister Andrzej Dera, pytany o sedno zmian w sądownictwie uzgadnianych przez prezydenta i prezesa PiS.

24 października Trybunał Konstytucyjny ogłosi wyrok w sprawie wniosku posłów PiS co do konstytucyjności regulaminu wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego. Tego samego dnia ogłosi też orzeczenie w sprawie ustaw z 2016 roku dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, zaskarżonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.