Katastrofa pod Smoleńskiem

Katastrofa pod Smoleńskiem

Paweł Artymowicz, fizyk z Uniwersytetu w Toronto, twierdzi, że obalił tezy dotyczące zamachu w Smoleńsku na prezydenckiego tupolewa. Przebadał zapisy z kokpitu tuż przed katastrofą, przeanalizował raporty komisji Millera i MAK-u i na podstawie opisu terenu wokół lotniska stworzył ścieżkę lotu w jego ostatniej fazie. Twierdzi, że jest poprawna, a w Smoleńsku miał miejsce wypadek.

- Nas martwi, że z tej tragedii, przynajmniej niektóre siły, robią walkę polityczną i szopkę - mówił w "Faktach po Faktach" Włodzimierz Czarzasty z SLD, komentując w ten sposób zaplanowane na 10 kwietnia przez różne partie obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej. Także Jacek Kurski z Solidarnej Polski mówił, że nie jest za tym, by obchody "traktować partyjnie".

Na kilka dni przed 3. rocznicą katastrofy smoleńskiej w rosyjskiej "Izwiestii" pojawiły się informacje, jakoby Polska chciała wybudować w jej miejscu pomnik ku czci ofiar na obszarze większym niż plac Czerwony. Polskie Ministerstwo Kultury jednak zaprzecza - piszą "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza".

W kwietniu ma zostać formalnie powołany zespół, który będzie zajmował się wyjaśnianiem opinii publicznej materiałów dotyczących katastrofy smoleńskiej – dowiedziała się TVN24. Zespół będzie miał wsparcie Kancelarii Premiera. Do tej pory taki zespół działał nieformalnie. Jak tłumaczył premier, taka grupa jest potrzebna, by "na bieżąco tłumaczyć, na czym polegają przekłamania naszych oponentów i cała ta smoleńska kampania czasami kłamstw, czasami bzdur".

- Donalda Tuska najprawdopodobniej coś uwiera. Tym czymś jest jego sumienie, i to że taką rejteradę zastosował, jest też symptomatyczne - Joachim Brudziński z PiS mówił w "Kropce nad i" w TVN24, komentując wyjazd premiera do Nigerii 10 kwietnia. Polityk zapowiedział, że w rocznicę katastrofy smoleńskiej jego partia będzie przed Pałacem Prezydenckim.

- To są współczesne "Biesy", realizowane przez PiS - mówił w "Faktach po Faktach" Leszek Miller. - Z tragicznego wypadku lotniczego chce się utworzyć niemal antyczną tragedię, spisek, w którego wyniku zginął najlepszy prezydent jakiego Polska miała - szef SLD odniósł się w ten sposób do zarzutów wobec Donalda Tuska o lekceważenie rocznicy katastrofy smoleńskiej. Stwierdził, że PiS i Jarosław Kaczyński chcą uczynić ze Smoleńska "wydarzenie, które na zawsze będzie dzielić Polaków".

Przez długi czas jeden z największych wojowników Jarosława Kaczyńskiego na froncie smoleńskiego śledztwa. Wytykający błędy biegłym badającym ciała ofiar, rosyjskim kontrolerom, polskim prokuratorom i rządzącym politykom. Z drugiej strony autor "helowej teorii" i adwokat, na którym ciążą dyscyplinarne zarzuty. Kim jest mec. Rafał Rogalski i dlaczego stracił uznanie w oczach prezesa PiS?

Jarosław Kaczyński potwierdza doniesienia tvn24.pl: mec. Rafał Rogalski nie jest już jego pełnomocnikiem w śledztwie smoleńskim. Według prezesa PiS, nie ma potrzeby, by w tej sprawie nadal reprezentowało go aż dwóch adwokatów. Zaznaczył jednocześnie, by nie łączyć tego z polityką. Nieoficjalnie mówi się bowiem, że Rogalski od jakiegoś czasu dystansował się od forsowanej przez Antoniego Macierewicza i członków jego zespołu teorii "dwóch wybuchów".

Prokurator generalny RP Andrzej Seremet uzgodnił w Moskwie z przewodniczącym Komitetu Śledczego Rosji Aleksandrem Bastrykinem dalsze plany rosyjskich i polskich śledczych dotyczące dochodzenia w sprawie katastrofy smoleńskiej - pisze "Rossijskaja Gazieta". Organ prasowy rosyjskiego rządu podkreśla, że dla Polski sprawa zwrotu wraku ma duże znaczenie polityczne.

- Postępowanie Rosji, szczególnie w kontekście przedłużającej się kwestii wraku samolotu, jest nie do zaakceptowania - mówi premier Donald Tusk. I zapowiada, że poruszy sprawę zwrotu tupolewa oraz samego śledztwa smoleńskiego podczas szczytu Unii Europejskiej. Wielkich oczekiwań po tym wystąpieniu jednak nie ma.