huragan

huragan

Gdy w 2005 r. huragan Katrina uderzył w Nowy Orlean, mało kto wierzył, że spustoszone miasto stanie kiedyś na nogi. Ci, którym udało się ujść z życiem, mówią że to "była apokalipsa". Rehabilitacji wymagało nie tylko miasto, lecz także ocaleni. Widzieli tak drastyczne sceny, że do dziś zmagają się ze stresem pourazowym.

Dokładnie dziesięć lat temu nad Atlantykiem szalał potężny i niszczycielski huragan Katrina. Uznaje się go za jeden z najbardziej morderczych huraganów, jakie kiedykolwiek nawiedziły Stany Zjednoczone. W miejscu, w które uderzyła Katrina, jeszcze w tym samym roku pojawiły się dwa kolejne huragany piątej kategorii.

Amerykańscy meteorolodzy zapowiadają, że już w przyszłym tygodniu nad wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych nadciągnie cyklon podzwrotnikowy. Nie jest to ani typowy niż, ani cyklon tropikalny. Skąd się wziął, skoro sezon huraganów rozpoczyna się dopiero w czerwcu?

Niemieckie Koleje DB zawiesiły we wtorek kursowanie pociągów regionalnych w Północnej Nadrenii-Westfalii ze względu na huragan Niklas. Wiatr wieje z prędkością do 150 km na godzinę. Synoptycy ostrzegają przed falą gwałtownych burz. Zagrożone huraganem są też Badenia-Wirtembergia, Bawaria, Dolna Saksonia, Hesja, Saksonia, Turyngia i Saksonia-Anhalt.

Na północnej półkuli panuje zima, a sezon huraganów zaczyna się dopiero w czerwcu. Tymczasem na południowej półkuli narodziły się dwa cyklony. Eunice i Diamondra, bo takie otrzymały nazwy, pięknie prezentują się zdjęciach satelitanych. Niewykluczone, że w najbliższych dniach połączą się.

Robert Simpson odszedł kilka dni temu. Był legendą w dziedzinie meteorologii. Wraz z przyjacielem stworzył skalę, służącą ocenie siły cyklonów tropikalnych, którą używa się na całym świecie. Swoje życie poświęcił pogodzie.