Syria

Syria

Tureckie władze zatrzymały w piątek 46 osób pod zarzutem publikowania w sieciach społecznościowych krytycznych wypowiedzi i komentarzy na temat działań tureckich sił zbrojnych przeciwko milicji kurdyjskiej w północno-wschodniej Syrii - podała agencja informacyjna Anatolia.

Izraelskie lotnictwo zaatakowało w środę nad ranem irańskie i syryjskie cele wojskowe w Syrii. To odwet za wtorkowy ostrzał rakietowy terytorium Izraela - poinformował izraelski rzecznik wojskowy. Syryjskie państwowe media podały, że w izraelskich nalotach dwóch cywilów zginęło, a kilku zostało rannych.

Nie żyje James Le Mesurier, współzałożyciel Białych Hełmów - grupy ratującej cywilów w pogrążonej wojną Syrii. Jak podają media, 48-letni Brytyjczyk prawdopodobnie wypadł z balkonu swojego apartamentu w Stambule. Anonimowy dyplomata, cytowany przez agencję Reutera, ocenił jednak, że okoliczności śmierci Brytyjczyka są "niejasne".

W poniedziałek Ankara rozpoczęła zapowiedziany kilka dni temu proces deportacji byłych bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego do krajów, z których pochodzą. Turcja odesłała już obywatela Stanów Zjednoczonych, a wkrótce ma to czekać także siedmiu Niemców - podała agencja Reutera, cytując rzecznika tureckiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Jeden z rosyjsko-tureckich patroli wojskowych został zaatakowany przez Kurdów z miejscowości Al-Muabbady. Mieszkańcy jednego z większych miast północno-wschodniej Syrii obrzucili pojazdy opancerzone kamieniami.

W środę w Genewie na pierwszym posiedzeniu Komitetu Konstytucyjnego spotkali się przedstawiciele syryjskich władz i opozycji. Celem Komitetu jest zmiana ustawy zasadniczej kraju, co według ONZ ma otworzyć nowy rozdział w celu zakończenia trwającej osiem lat wojny. - Wiem, że nie jest to dla was wszystkich łatwe. Droga przed nami nie będzie łatwa - przyznał specjalny wysłannik ONZ do spraw Syrii Geir Pedersen.

Szpieg, który pomógł dotrzeć do przywódcy tak zwanego Państwa Islamskiego, był jednym z jego bojowników - podaje "Washington Post", powołując się na anonimowe źródła w amerykańskiej administracji. Jego zdrada miała być zemstą za śmierć bliskich z rąk dżihadystów. Za pomoc Amerykanom mężczyzna może otrzymać 25 milionów dolarów.

Dyrektor do spraw komunikacji w kancelarii prezydenta Turcji Fahrettin Altun oświadczył we wtorek, że siły Turcji i Rosji ustanowią strefę bezpieczeństwa w północno-wschodniej Syrii niezależnie od tego, czy wycofali się stamtąd Kurdowie. Ministerstwo obrony w Ankarze poinformowało, że wojsko rozpoczęło loty rozpoznawcze i operację usuwania min w Syrii w przygranicznym pasie o szerokości 10 kilometrów.

Prawdopodobny zastępca Abu Bakra al-Bagdadiego, druga osoba w (tak zwanym) Państwie Islamskim, został zabity przez amerykańskich żołnierzy - przekazał we wtorek prezydent Donald Trump. Sam al-Bagdadi zginął w czasie akcji sił USA w Syrii w weekend.

Dowodzone przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) twierdzą, że odegrały kluczową rolę w namierzeniu Abu Bakra al-Bagdadiego, który ukrywał się w mieście Barisza na północy Syrii. Informując o roli kurdyjskiego wywiadu w misji przeciwko "terroryście numer jeden" przedstawiciele SDF ujawnili między innymi, że pracujący dla Kurdów szpieg miał wykraść bieliznę przywódcy tak zwanego Państwa Islamskiego, z której pobrano próbki DNA.

Kurdyjskie milicje nie wycofały się całkowicie z terenów przy turecko-syryjskiej granicy - oświadczył minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu. Wycofanie się było warunkiem porozumienia między Ankarą i Moskwą. Strona turecka zagroziła kolejnymi działaniami zbrojnymi wobec oddziałów Kurdów, które nie wycofają się na odległość co najmniej 30 kilometrów od granicy.

Możemy mówić o poważnym wkładzie prezydenta Stanów Zjednoczonych w walkę z międzynarodowym terroryzmem - oświadczył w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zastrzegając, że pochwała ta należy się Donaldowi Trumpowi, jeśli informacja o śmierci Abu Bakra al-Bagdadiego się potwierdzi. Dzień wcześniej przedstawiciele rosyjskiego ministerstwa obrony zgłaszali "uzasadnione pytania i wątpliwości", czy przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego naprawdę zginął w Syrii.