Konflikty zbrojne Rosji

Konflikty zbrojne Rosji

Putin nie lubi przegrywać. Wygrał na Krymie, a teraz przegrywa - stwierdził amerykański ekspert ds. polityki zagranicznej i obronnej w Brookings Institution Michael O'Hanlon. Według niego wejście Rosjan na Ukrainę i regularna wojna jest możliwa. - Putin będzie dalej wspierał separatystów, ale jeśli wyśle rosyjskie wojska, to wtedy będziemy mieć powstanie na Ukrainie - twierdzi z kolei były asystent sekretarza obrony USA w czasach Ronalda Reagana, Lawrence Korb.

Prezydent USA Barack Obama ocenił w środę, że ukraińska armia jest znacznie silniejsza od separatystów. Nie ma więc potrzeby, by USA ją zbroiły. Ale jeżeli na wschodzie Ukrainy dojdzie do interwencji zbrojnej Rosji, "będzie to zupełnie co innego" i rozpatrzone zostaną "różne kwestie" - zastrzegł. Z Petrem Poroszenką o sytuacji w kraju rozmawiał wiceprezydent USA Joe Biden.

Rosyjski ambasador przy ONZ Witalij Czurkin wezwał do nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z kryzysem humanitarnym na Ukrainie - podała we wtorek agencja ITAR-TASS. Pilne posiedzenie odbędzie się jeszcze w nocy z wtorku na środę (czasu polskiego).

Rosja niemal podwoiła liczbę żołnierzy przy granicy z Ukrainą, co może świadczyć o planach zbrojnej interwencji w razie dalszych sukcesów władz Ukrainy w walce z prorosyjskimi separatystami - pisze "New York Times".

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w poniedziałek, że Moskwa nie pozwoli - jak to ujął - "zamieść pod dywan" międzynarodowych uzgodnień dotyczących zażegnania kryzysu na Ukrainie. Te przedstawiono na jedynej konferencji poświęconej sytuacji na Ukrainie, w której udział wzięła Rosja - w Genewie.

Rosyjski żołnierz zarzuca swój profil na Instagramie zdjęciami z frontu, których część wykonano na terenie Ukrainy - pisze portal buzzfeed.com. Dziennikarze twierdzą, że jest to jeden z dowodów na to, że tzw. prorosyjscy separatyści na wschodzie Ukrainy to w rzeczywistości profesjonalne wojsko sąsiada. "Siedzę, pracuję na Buku, słucham muzyki, ogólnie dobra niedziela" - napisał pod jednym ze zdjęć użytkownik Sanya Sotkin.

Grupa brytyjskich posłów tworzących Komitet Obrony opublikowała raport krytycznie oceniający przygotowanie NATO na ewentualny atak Rosji na wschodnich członków Sojuszu. Brytyjczycy wzywają do "radykalnej reformy" i umieszczania na stałe wojsk oraz uzbrojenia na terytorium nowych państw członkowskich.

Zakazane przez traktat INF rakiety średniego zasięgu to groźna broń. Bardzo szybko docierają do celu, trudno je wykryć i zareagować. Panicznie bał się ich Kreml w latach 80., dlatego przystał na traktat, który Rosja ma teraz według Amerykanów łamać. Nieoficjalnie wiadomo, że to z powodu obawy przed Chinami i z powodu amerykańskiej tarczy w Europie.

Są dowody na to, że Rosja uzbraja separatystów walczących na wschodzie Ukrainy przeciwko siłom rządowym, a ochotnicy z Rosji ćwiczą pod Rostowem - czytamy w obszernym raporcie, opublikowanym przez dziennikarzy agencji Reutera. W raporcie ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych ostrzega m.in., że Rosja może dostarczyć rebeliantom najnowsze system rakiet Tornado, które dotąd nie były używane w walce.

Rosyjskie MSZ oskarżyło ukraińskie siły rządowe o ostrzelanie z granatników i broni automatycznej przygranicznych rosyjskich terenów. Zażądano zaprzestania ostrzału. Władze w Kijowie zaprzeczają tym oskarżeniom.

To, co Rosja mówi, jest prawie tak samo niepokojące jak to, co Rosja robi - powiedział w poniedziałek Radosław Sikorski na konferencji prasowej po spotkaniu z byłym i obecnym ministrem obrony Wielkiej Brytanii. Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że wina Rosji w konflikcie z Ukrainą jest jasna i Rosja nie tylko powinna zaprzestać walki i wspierania separatystów, ale też kłamania na temat tych wydarzeń.

Władimir Putin nie odebrał kilku telefonów wykonywanych w ciągu minionego weekendu przez kanclerz Angelę Merkel - pisze w poniedziałek brytyjski "Daily Telegraph". Dziennik zwraca uwagę na to, że w Europie w ostatnich dniach mówi się o "nieprzewidywalnych zachowaniach" Putina, które komentuje się nawet w samej Rosji. Europa straciła do Putina cierpliwość i jest to dla nas niespodzianka - komentuje ostatnie wydarzenia jeden z dyplomatów w Waszyngtonie.