Wojna w Afganistanie

Wojna w Afganistanie

Afgański rząd zwrócił w poniedziałek uwagę na narastający kryzys w kierownictwie talibów i zapowiedział, że nie będzie rozmawiać oddzielnie z tym ugrupowaniem zbrojnym i z jakąś "inną zbrojną opozycją" w kraju.

Amerykański wywiad potwierdził śmierć przywódcy afgańskich talibów mułły Omara, choć jej okoliczności pozostają niejasne - poinformował Biały Dom w oświadczeniu wydanym w piątek wieczorem czasu lokalnego.

Z rozmów pomiędzy afgańskimi bojownikami wynika, że wiedzieli o śmierci mułły Omara już co najmniej 9 miesięcy temu. W szeregach mudżahedinów pojawił się wówczas kryzys przywództwa. W korespondencji przechwyconej przez afgański wywiad pojawia się jeszcze jeden ciekawy fakt. Dowódcy rebeliantów informują się nawzajem, że mułła Omar został zabity na zlecenie swojego sukcesora, mułły Achtara Mohammeda Mansura.

Afgańscy talibowie wyłonili swojego nowego przywódcę, którym został mułła Achtar Mohammed Mansur - poinformowali dwaj dowódcy obecni na spotkaniu talibskiego kierownictwa, cytowani przez agencję Reutera. Mimo to zaplanowane na piątek rozmowy pokojowe talibów z afgańskim rządem zostaną przełożone na późniejszy termin.

Talibowie zajęli dużą bazę policji w prowincji Badachszan w północno-wschodnim Afganistanie po kapitulacji ponad 100 afgańskich funkcjonariuszy - podały w niedzielę miejscowe służby bezpieczeństwa. Talibscy bojownicy przejęli jedzenie, broń i amunicję.

Grupa kilkunastu talibów zastawiła perfekcyjną pułapkę na czterech komandosów elitarnej amerykańskiej jednostki SEALs. Zaatakowali z zaskoczenia z trzech stron, byli silniej uzbrojeni i dobrze ukryci. Jeden z komandosów, poświęcając własne życie, nadał apel o pomoc, ale bezwiednie doprowadził tym do jeszcze gorszej tragedii, gdy lecący z pomocą śmigłowiec dostał się pod ostrzał. 10 lat temu rutynowa operacja w górach Afganistanu przerodziła się w katastrofę.

Zakończyły się rozmowy między władzami Afganistanu a przedstawicielami talibów - poinformowało w środę pakistańskie MSZ. Obie strony uzgodniły, że spotkają się ponownie po zakończeniu świętego dla muzułmanów miesiąca postu, ramadanu.

Zaostrza się zbrojny konflikt między dwoma obozami islamistów w Afganistanie. Państwo Islamskie, które wkroczyło na obszar uznawany za strefę wpływów Talibanu, jest już atakowane nie tylko przez talibów, ale też afgańskie siły rządowe. Szalę tej wojny może jednak przechylić na korzyść dżihadystów z IS wsparcie, jakiego udzielił im legendarny mudżahedin Gulbuddin Hekmatyar.

Zdaniem irańskiego ambasadora w Kabulu, Mohammada Rezy Bahramiego, osiągnięcie porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu i złagodzenie szkodliwych sankcji międzynarodowych może przynieść korzyści dla bezpieczeństwa Afganistanu i współpracy obu krajów.

Stany Zjednoczone wspierają finansowo zbrojne milicje afgańskie, które brutalnością dorównują grupom, przeciw którym walczą - podaje Reuters. I zauważa, że niespełna połowa opłacanych bojowników rzeczywiście zapewnia bezpieczeństwo lokalnym społecznościom, pozostali rabują, gwałcą, funkcjonują dzięki bezprawiu.