Dostęp do broni w USA

Dostęp do broni w USA

Policja w Teksasie zaapelowała do rywalizujących ze sobą gangów motocyklowych o spokój po tym, gdy w niedzielę w krwawej rozprawie między nimi w przydrożnej restauracji w mieście Waco zginęło dziewięć osób, a 18 zostało rannych. Władze obawiają się kolejnych wybuchów przemocy, choć eksperci przypuszczają, że na razie przestępcy przeczekają okres wzmożonej aktywności służb i mediów. Jednak za kilka miesięcy należy się spodziewać rewanży i odwetów.

Barack Obama zakazał przekazywania lokalnym siłom porządkowym w USA ciężkiego uzbrojenia z demobilu. To efekt kontrowersji, jaki wywołuje postępująca militaryzacja amerykańskich służb porządkowych, ktorzystających z nadwyżek sprzętu US Army pozostałych po wojnach w Afganistanie i Iraku. Powszechny jest widok wozów opancerzonych i policjantów uzbrojonych w broń szturmową.

Zanim film pokazujący policjanta strzelającego osiem razy do bezbronnego, czarnoskórego mieszkańca North Charleston w Południowej Karolinie obiegł świat, miasto było już kiedyś temat tekstów w amerykańskiej prasie. Policjanci nad wyraz chętnie używają tam paralizatorów i wiele wskazuje na to, że bez uzasadnienia. Raz postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie wytoczono policjantowi, który w ubiegłym tygodniu zabił 50-letniego Waltera Scotta.

Craig Hicks został oskarżony o potrójne morderstwo. Mężczyzna zastrzelił trójkę muzułmańskich studentów w Chapel Hill. Według policji strzelanina mogła być efektem kłótni - podaje BBC. Nie ma dowodów na to, że przyczyna morderstwa mogła mieć podłoże religijne.

- Weteran piechoty morskiej, podejrzewany o zastrzelenie w poniedziałek sześciu osób, popełnił samobójstwo - poinformowała we wtorek prokurator okręgowy Risa Vetri Ferman. Zwłoki 35-letniego mężczyzny znaleziono niedaleko jego domu na przedmieściach Filadelfii.

Liczba ofiar śmiertelnych strzelaniny w amerykańskiej szkole średniej w Marysville, na północ od Seattle, wzrosła do czterech - podały w piątek wieczorem miejscowego czasu źródła szpitalne. Ogień w szkolnej stołówce otworzył 24 października jeden z uczniów.

W szkole średniej w stanie Waszyngton na zachodnim wybrzeżu USA doszło w piątek przed południem czasy miejscowego do strzelaniny. Jeden z uczniów wyciągnął broń i zaczął celować do osób siedzących w szkolnej stołówce. Ranił sześć osób, a potem się zabił - podają lokalne media w Seattle. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła jedna osoba.

Po kolejnej strzelaninie w amerykańskiej szkole prezydent Barack Obama powiedział we wtorek, że jest sfrustrowany tym, iż nie udało mu się zaostrzyć prawa do posiadania broni i powstrzymać przemocy.

Na Uniwersytecie Purdue w West Lafayette w stanie Indiana doszło we wtorek do strzelaniny. Administrator tej uczelni Tim Sands powiedział, że jedna osoba zginęła, ale że nie ustalono jeszcze jej tożsamości ani związków z uniwersytetem.

Administracja prezydenta Obamy zaproponowała nowe przepisy, które zaostrzają kontrolę nad bronią palną. Dotyczą one ograniczeń w posiadaniu broni przez osoby chore psychicznie oraz uściślenia bazy danych nabywających taką broń.