Terroryzm

Terroryzm

W piątek po południu rozpoczął się szturm na budynek drukarni w miejscowości Dammartin-en-Goele 40 km na północ od Paryża, gdzie ukrywali się podejrzani o zamach na "Charlie Hebdo". Poszukiwani od środy bracia Kouachi zginęli w czasie ataku.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu wezwał Francję i inne kraje do "wielkiej ofensywy" przeciwko radykalnemu islamizmowi. Jak przekonywał, Francja, Izrael oraz "kraje cywilizowane" stoją w obliczu tego samego zagrożenia. Netanjahu mówił o tym, przyjmując ambasadora Francji w Izraelu Patricka Maisonnave'a.

Czeskie służby bezpieczeństwa zostały postawione w stan podwyższonej gotowości w związku ze środowym zamachem w redakcji tygodnika "Charlie Hebdo" w Paryżu - poinformował minister spraw wewnętrznych Milan Chovanec.

W czasie szturmu francuskiej policji zginął Amedy Couliably, który w piątek wziął zakładników w sklepie koszernym w Paryżu. Oprócz niego poszukiwano Hayat Boumeddine, która zgodnie z doniesieniami mediów była jego dziewczyną. Francuscy śledczy twierdzą, że obie osoby mają związek z dwoma braćmi podejrzanymi o dokonanie w środę zamachu w redakcji tygodnika "Charlie Hebdo" w Paryżu.

To był atak terrorystyczny i wyjątkowe barbarzyństwo - oświadczył prezydent Francji Francois Hollande na miejscu tragedii. W ataku na paryską redakcję magazynu "Charlie Hebdo" zginęło 12 osób. Sprawcy uciekli, trwa obława.

Najbardziej poszukiwany w Grecji lewacki terrorysta, schwytany w sobotę niedaleko Aten, planował zbrojny napad na ateńskie, pilne strzeżone więzienie w celu uwolnienia innych terrorystów - poinformowała w niedzielę wieczorem policja.

Domniemani członkowie islamistycznej organizacji Boko Haram uprowadzili w północno-wschodniej Nigerii w noworoczny dzień wieczorem 50 młodych ludzi, w wieku od 10 do 23 lat, chcąc zapewne wyszkolić ich na bojowników.

We Francji udaremniono pięć zamachów terrorystycznych i rozbito 13 siatek powiązanych z ekstremistami działającymi w Syrii - powiadomił szef MSW Bernard Cazeneuve. Jednocześnie, jak dodał, dwukrotnie wzrosła liczba młodych ludzi pragnących dołączyć do islamistów walczących w Syrii.

W eksplozji dwóch samochodów pułapek, do której doszło we wtorek na północ od stolicy Jemenu, Sany, zginęło 25 osób, w tym 15 dzieci podróżujących autobusem szkolnym. Do zamachu doszło niedaleko miejsca, w którym odbywało się zgromadzenie szyickich rebeliantów.