Terroryzm

Terroryzm

Papież Franciszek zabrał głos w sprawie morderstwa 21 egipskich chrześcijan, czyli Koptów, przez dżihadystów w Libii. Podkreślił, że wszystkie ofiary prześladowań łączy "ekumenizm krwi".

Na fali oburzenia po egzekucji 21 Koptów przez fanatyków islamskich w Libii Egipt wzywa międzynarodową koalicję do wsparcia w nalotach. Państwa już bombardujące dżihadystów w Syrii i Iraku miałyby też działać nad Libią. Jeden z dwóch libijskich rządów - ten nieuznawany przez społeczność międzynarodową - jest natomiast oburzony całą sytuacją i nazywa naloty "atakiem na niepodległość".

Kilkanaście godzin po opublikowaniu nagrania z brutalną egzekucją 21 egipskich Koptów, lotnictwo Egiptu przeprowadziło naloty na dżihadystów w Libii. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi zapowiadał, że jego kraj "zastrzega sobie prawo do zareagowania w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie" na mord swoich obywateli.

Nie ma już wątpliwości co do autentyczności nagrania, na którym dżihadyści ścinają na libijskiej plaży 21 egipskich chrześcijan - Koptów. Jeden z zabójców mówi: "O bezpieczeństwie wy, krzyżowcy, możecie tylko pomarzyć". - Barbarzyństwo IS nie zna granic - oświadczył w odpowiedzi na nagranie rzecznik Białego Domu.

Bojownicy z Państwa Islamskiego handlują uprowadoznymi dziećmi na bazarach, sprzedają jako niewolników seksualnych, zabijają poprzez ukrzyżowanie lub spalenie żywcem - twierdzi Komitet Praw Dziecka przy ONZ. W środę opublikowano raport dot. przestrzegania praw dziecka na terenie "kalifatu" Państwa Islamskiego.

Saudyjska rodzina królewska wspierała Al-Kaidę w przygotowaniach do zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku - twierdzi były współpracownik Osamy bin Ladena skazany na dożywocie za udział w ataku z 11 września 2001 roku. Mężczyzna zeznaje w procesie przeciwko Arabii Saudyjskiej przed amerykańskim sądem.

- To pobożny człowiek, który modli się, pości i zawsze lata z Koranem - mówił o bracie zamordowanym przez dżihadystów z Państwa Islamskiego, Dżawwad al-Kasaesbeh. 26-letni pilot, Muath, pod koniec grudnia trafił do niewoli dżihadystów i najprawdopodobniej kilka dni później został spalony żywcem. Niemal miesiąc później IS negocjowało mimo to jego wymianę na iracką terrorystkę więzioną w Jordanii. W sieci we wtorek pojawiło się nagranie przedstawiające egzekucję pilota.

Sadżida al-Riszawi miała zginąć w 2005 roku razem ze swoim mężem w zamachu terrorystycznym na jordański hotel, ale ładunki wybuchowe w jej pasie szahida nie eksplodowały. Dzięki moratorium długo unikała kary śmierci i spędziła w jordańskim więzieniu prawie dekadę. Pod koniec stycznia o "siostrze" przypomnieli sobie dżihadyści z Państwa Islamskiego, którzy zażądali wymiany kobiety na dwóch zakładników: japońskiego dziennikarza i jordańskiego pilota. Do wymiany nie doszło, a obaj mężczyźni zostali zabici. Kim jest terrorystka, o którą upominieli się dżihadyści z Państwa Islamskiego?

Brytyjskie ministerstwo obrony ujawniło raport z października zeszłego roku, w którym na zlecenie rządu eksperci przedstawili trzy scenariusze potencjalnego wykorzystania wirusa eboli przez terrorystów. Raport jest jednak bardzo mocno ocenzurowany.

- Kenji odszedł na dobre. Brakuje mi słów w obliczu tej niezwykle okrutnej śmierci - powiedziała matka japońskiego zakładnika, zabitego przez bojowników Państwa Islamskiego. Terroryści opublikowali nagranie, przedstawiajaće egzekucję 26-letniego Kenijiego Goto.

Imad Mughija, dowódca Hezbollahu odpowiedzialny za międzynarodowe operacje terrorystów, zginął w Damaszku w zamachu przeprowadzonym przez Mosad we współpracy z USA - donosi "The Washington Post". Prawie siedem lat po zamachu byli oficerowie CIA przyznali, że uczestniczyli w jego przygotowaniach i zdecydowali o użyciu do jego wykonania bomby zamontowanej w samochodzie - techniki powszechnie używanej tylko przez terrorystów.

Termin ultimatum minął, a rządy w Tokio i Ammanie nie mają żadnej wieści dotyczącej losów japońskiego zakładnika znajdującego się w rękach Państwa Islamskiego. - Nic nie wiemy, nie mamy żadnych nowych informacji - mówili przedstawiciele tych rządów w piątek. Tymczasem po raz pierwszy przemówiła żona Japończyka - donosi japoński dziennik "The Asahi Shimbun".