Bankowość

Bankowość

PiS chce, aby władze banków, które podniosły opłaty dla klientów, wytłumaczyły się ze swoich decyzji w Sejmie. - Klienci chcą się dowiedzieć dlaczego nagle skoczyły marże i opłaty - argumentuje Andrzej Jaworski, szef sejmowej komisji finansów. - Nie mają ku temu podstaw. Komisja powinna ich przepytać - uważa Paweł Szałamacha, minister finansów.

Banki oraz spółki ubezpieczeniowe "będą musiały pracować przez cztery miesiące na ten podatek", twierdzi Roland Paszkiewicz, dyrektor ds. analiz CDM PEKAO, komentując skutki wprowadzenia tzw. podatku bankowego. Tymczasem Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion, przestrzega, że banki będą musiały przekazać fiskusowi z tytułu podatków nawet 60 proc. zysków. Zdaniem gości TVN24 Biznes i Świat, takie zmiany będą odczuwalne nie tylko przez klientów, ale i cały sektor, który doświadczyć może fali fuzji i przejęć.

Podatek bankowy ma obowiązywać od lutego 2016 roku. Budżet państwa ma zarobić na tym 6-7 mld złotych rocznie. Jednak większość tych pieniędzy pośrednio zapłacą klienci. Bowiem banki już teraz podnoszą marże kredytowe co oznacza, że w raty zaciąganych w przyszłym roku kredytów będą wyższe. Drugim skutkiem będzie wzrost opłat za usługi bankowe, czyli np. przelewy internetowe, czy wypłaty z bankomatów. Nowy podatek może wpłynąć też na poziom akcji kredytowej, bo im więcej banki udzielą kredytów, tym większy zapłacą podatek. A to oznacza, że o pożyczkę będzie trudniej.

Banki dostosowują się do sytuacji rynkowej. W tym roku obniżyły się przychody banków. Nie można wykluczyć, że wzrosną np. opłaty za prowadzenie konta - powiedział w TVN24 Biznes i Świat Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Za podatek bankowy zapłacą klienci. Zmniejszy on o 5,7 mld złotych zyski sektora bankowego, a to oznacza, że jego rentowność spadnie. W efekcie spowolni też wzrost gospodarczy - mówił w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat prof. Krzysztof Kalicki, prezes Deutsche Bank Polska. Dodał, że to stanowi zagrożenie dla sektora bankowego. - Nikt nie podejmuje decyzji, które prowadziłby do upadłości banków - mówił natomiast prof. Małgorzata Zalewska, była wiceprezes NBP.

Ponad 2 mld złotych pochłoną wypłaty dla klientów upadającego SK Banku w Wołominie. Wcześniej banki musiały zrzucić się na 3,2 mld zł dla klientów dwóch upadłych SKOK-ów Wołomin i Wspólnota. A to nie koniec obciążeń, bo śrubę bankom przykręci rząd, wprowadzając podatek bankowy. Kosztowne może okazać się też rozwiązanie problemu frankowiczów. A to odbije się na klientach, a nawet na całej gospodarce - ostrzegają bankowcy.

Poduszka finansowa, po którą mógłby sięgnąć rząd PiS, właśnie się skurczyła. Upadek SK Banku w Wołominie spowoduje zwiększenie deficytu finansów publicznych ok. 2 mld zł. Tymczasem minister finansów Paweł Szałamacha mówił, że w przyszłym roku jest miejsce na powiększenie tego deficytu o 1-2 mld zł. To oznacza, że PiS nie ma już pola manewru.

Unia Europejska i Liechtenstein, będący od dawna na cenzurowanym za ścisłe przestrzeganie tajemnicy bankowej, podpisały w środę umowę o wzajemnym przekazywaniu sobie informacji o posiadaczach kont bankowych, by lepiej walczyć z unikaniem płacenia podatków.

Zarząd Banku Ochrony Środowiska poinformował, że w piątek otrzymał od KNF zalecenie zwiększenia wymogu kapitałowego. Według rzecznika KNF to element polityki komisji wobec banków, posiadających hipoteczne kredyty walutowe.

Limity kosztów sądowych w sprawach o roszczenia bankowe (maksymalnie tysiąc zł) będą dotyczyć nie tylko relacji banków z konsumentami, ale też innych transakcji międzybankowych - za takim rozwiązaniem opowiedział się w piątek Sejm, odrzucając poprawkę Senatu do ustawy likwidującej BTE.