Koronawirus w Polsce

Koronawirus w Polsce

- To jest ostatni moment na zdecydowane działania, nie mamy już czasu na półśrodki. Czasami lek jest gorzki, a operacja jest trudna, uciążliwa, czasami zdarza się, że bolesna, ale prowadzi do poprawy zdrowia - powiedział w piątek wieczorem minister zdrowia Łukasz Szumowski, który towarzyszył premierowi przy ogłaszaniu stanu zagrożenia epidemicznego.

Informacyjny spot Ministerstwa Zdrowia dotyczący koronawirusa został przetłumaczony na język migowy. Opublikował go Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Głusi zwracają jednak uwagę na to, że są w ogromnym stopniu wykluczeni z szybkiego obiegu informacji i apelują o zmiany, które pozwolą im na taki sam dostęp do wiedzy, jak reszcie społeczeństwa.

Jednym z pacjentów, u którego stwierdzono zakażenie koronawirusem, jest lekarz ze Strzelec Opolskich. Zanim pojawiły się u niego objawy, pracował normalnie. Wcześniej był w Austrii. Teraz szpital - ze względu na kwarantannę kolegów chorego - działa w okrojonym składzie. A jego dyrekcja uspokaja. Z kolei w Katowicach wstrzymano przyjęcia w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym, bo u jednego z pracujących tam lekarzy stwierdzono koronawirusa.

Dyrektorzy szkół rozpisują nauczycielom dyżury, każą stawiać się do pracy w określonych godzinach, choć dzieci w placówkach nie będzie. Organizują też rady pedagogiczne. Związkowcy apelują, by nie zmuszać nauczycieli do przychodzenia do pustych budynków i w związku "z bezczynnością ministra edukacji" piszą w tej sprawie do premiera.

Jeżeli przebywamy w środowisku ludzi, którzy rozsiewają te przesadne informacje, sami wykazują oznaki paniki, to może nam się udzielić. W związku z tym rada: unikajmy takich ludzi - przekonywał psychiatra i biegły sądowy Jerzy Pobocha. W TVN24 komentował rozwój sytuacji w związku z koronawirusem w naszym kraju.