Polska i Świat

Polska i Świat

Coś dla tych, których pasjonują tajemnice oceanów. Bo to, że takie tajemnice są, jest więcej niż pewne, wszak człowiek zbadał i rozpoznał zaledwie 1 procent ich powierzchni i to najczęściej przy brzegach lądów. Czas to zmienić - pomyśleli Francuzi i stworzyli - na razie na papierze - SeaOrbiter - podwodną, pływającą stację badawczą.

A bohaterem ostatnich dwóch meczów na Euro może być piłkarz tyleż uzdolniony co ekscentryczny. Mario Balotelli wyróżnia się na boisku samym wyglądem, bo z ciemnym brązem jego skóry kontrastuje farbowany na blond irokezik, a jego zachowanie nieraz wywołuje konsternację komentatorów. I nie tylko na boisku.

Twardy, uparty, odważny w słowach, marzeniach i celach. W przeciwnym razie nie mielibyśmy GROMU w takiej postaci, jaką sobie wymyślił i stworzył. Generał Sławomir Petelicki - pierwszy dowódca Grom - spoczął na wojskowych Powązkach. Towarzyszyły mu tłumy ludzi. Wśród nich oczywiście jego żołnierze.

Większość z nas straci, by zyskać mógł budżet państwa. Rząd tnie niektóre ulgi podatkowe. Zaskoczenia nie ma, bo premier zapowiadał to w expose. Jest za to żal pieniędzy, które wraz z nowym rokiem znikną z naszych portfeli. Nie będzie ulgi na internet. Mniej zarobią też niektórzy artyści, twórcy i dziennikarze, bo nie dla wszystkich będzie przywilej tak zwanego 50-procentowego uzysku. Więcej pieniędzy w domowych budżetach powinny za to mieć rodziny wielodzietne. Ulga na trzecie i kolejne dziecko ma być bowiem wyższa.

Poznaniacy mówią, że to przez Irlandczyków, którzy w kibicowaniu nie mieli sobie równych. Irlandczycy mówią, że to przez poznaniaków, którzy okazali się być gospodarzami otwartymi, chętnymi do zabawy i z sercem na dłoni. Miłość wzajemna zakwitła, a teraz kiełkuje. Poznaniacy chcą zorganizować u siebie towarzyski mecz Polska-Irlandia. Pomysł prosty, dobry, więc róbmy wszystko, by się udało.

Euroentuzjazm niesie, a są nawet i tacy, którzy słowa "mundial" się nie boją. Jeszcze piłkarskie Euro się nie skończyło, a my przygotowujemy się do organizacji - już za dwa lata Mistrzostw Świata w piłce siatkowej, a za kolejne dwa - Mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Stadionów nikt budować już nie będzie, ale hale sportowe, których brakuje - tak. A przy okazji kolejne kilometry dróg jak najbardziej się przydadzą.

Nadal nie wiadomo, dlaczego mały Szymek zginął. Zagadką jest również to, dlaczego jego ciało znalazło się w stawie w Cieszynie, skoro na co dzień dziecko mieszkało z rodzicami w Będzinie. Coraz więcej za to dowiadujemy się o rodzicach. Oboje, zdaniem prokuratury, są zamieszani w śmierć chłopca. Matka usłyszała zarzut zabójstwa, ojciec - nieudzielenia mu pomocy. Oboje na trzy miesiące trafili do aresztu.

To pływające dzieło sztuki - Dar Młodzieży, który kończy właśnie 30 lat. Przez ten czas zawinął do portów ponad 600 razy i przepłynął tyle mil morskich, że mógłby aż 23 razy okrążyć ziemię. Najważniejsze jest jednak to, że jest pływającą szkołą - i żaglowania, i życia. Bo pływanie nim to ogromne wyróżnienie, ale przede wszystkim ciężka, uczciwa robota.

Zawołanie "Polska biało-czerwoni" nie milknie na polskich stadionach niezależnie od tego, czy po boisku biegają Czesi, Portugalczycy czy Niemcy. Mimo, że nas w turnieju nie ma, nasi kibice są. I dlatego biało-czerwone barwy niezwyciężone powiewają wciąż na balkonach, samochodach i płotach. Przed nami ostatni tydzień Euro 2012. Potem z proporczykami, flagami, plakatami coś trzeba będzie zrobić.

Doping Angeli Merkel, która była na gdańskiej arenie, dodał niemieckim piłkarzom kolejnych par skrzydeł. Grecy na jej szczery doping raczej nie mieli co liczyć. Bo to w Grecji przede wszystkim mnożą się jej karykatury, mniej lub bardziej obraźliwe hasła na jej temat, albo mniej lub bardziej śmieszne rysunki. Oto ich subiektywny przegląd.

Polska znowu podzielona - kibicować Niemcom, czy Grekom? Rozum jasno wskazuje na Niemców, bo to piłka niezawodna, skuteczna i utytułowana. Ale jest jeszcze serce, a ono w bardzo wielu z nas - jak się okazuje - bije dla Greków. Bo słabsi, bo jak nikt inny w Europie potrzebuje sukcesu, bo waleczni, bo wyszli z naszej grupy i wreszcie - bo to my powinniśmy być na ich miejscu.

Piłka nożna nie ucieknie od polityki. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent tego kraju Joachim Gauck i szef Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej Joseph Blatter, wszyscy razem zasiądą na trybunach stadionu w Gdańsku. Towarzystwa dotrzyma im między innymi Donald Tusk. Ważne persony będą oglądać ćwierćfinał Niemcy - Grecja.

Poznajcie Samuela - najwytrwalszego polskiego kibica. Razem z mamą wystaje pod hotelami, chodzi na treningi i łowi autografy, zdjęcia i fragmenty garderoby. Jak sam mówi, trzeba mieć dużo cierpliwości i mocne nogi. Zwłaszcza, jeśli chce się zapolować na wyjątkowe trofeum - autograf Cristiano Ronaldo.

- Nie jedźcie na Euro, bo możecie wrócić w trumnach - powiedział były kapitan angielskiej drużyny Sol Campbell przed tegorocznym turniejem. Kibice zapamiętali to zdanie na długo i postanowili obalić tę tezę. Na ulice Doniecka wyszli z symboliczną trumną. Rasistowskich ekscesów w Polsce nie było, byli za to tacy, którzy próbowali taką opinię o nas sprzedać światu.

Euro dla polskiej drużyny odchodzi w przeszłość. Teraz czas na rozliczenia. Wiadomo - za sprawą Grzegorza Laty - że do kasy PZPN trafi nawet 12 milionów euro. To zapłata za przygotowanie drużyny i samych mistrzostw. Kto i za co jeszcze dostanie pieniądze?

Cristiano Ronaldo jest piłkarzem "naj" - najlepszym, najdroższym, najbardziej pożądanym i najchętniej oglądanym, i to nie tylko przez żeńską część świata. Co ma on, czego nie mają inni, poza nienaganną fryzurą w każdej sytuacji i piękną dziewczyną?

Euro w Polsce to okazja, jak rzadko która, na złowienie bezcennych autografów bez ruszania w wielki świat. Wielki świat, ten piłkarski, ale też salonowy - przyjechał do nas i zaczęło się polowanie na pamiątkowe zdjęcia, autografy, czasem chwilę rozmowy. Używanie mają i fani i paparazzi. Używanie, ale też pełne ręce roboty.

Pokochali się miłością wzajemną. Polacy uwielbiają Irlandczyków za doping i świetną zabawę. Irlandczycy Polaków za to samo plus gościnność i otwartość. Mało kto spodziewał się akurat tego, że tak bardzo zbratamy się z Irlandczykami, i że tak ciężko będzie się z nimi rozstać. Pojechali - ale jak to oni ze śpiewem na ustach i z zapowiedzią, że do Polski wrócą. I o to chodziło.

Co zrobić z PZPN? Niejeden minister sportu właśnie na tym zadaniu poległ. Nie jest to jednak tylko polska przypadłość. Inne narodowe federacje piłkarskie też mają swoje za uszami, ale kontrola nad nimi jest jakby większa. Gdybyśmy byli Rosją, do akcji wkroczyłby Putin. We Francji czy Niemczech nikt wkraczać nie musi, bo tam porażka równa się dymisji i co ważniejsze - konstruktywnym wnioskom na przyszłość. Może warto podpatrzeć, podsłuchać i po prostu zastosować u nas?