Polska i Świat

Polska i Świat

Dom, który do ustawnych chyba nie będzie należał. W jego poprzek nie będzie można ustawić na przykład łóżka. Bo szerokość budynku to zaledwie 152 centymetry. I to robi największe wrażenie.

Polska odpowiedź na fenomen Harry'ego Pottera - może nieco spóźniona, ale za to historycznie starsza. Kajtuś Czarodziej - to postać wymyślona ponad 80 lat temu przez Janusza Korczaka. A że dziś mali czarodzieje najlepiej przemawiają do wyobraźni z ekranu - o Kajtusiu powstaje film.

U nas i pieniądze i sport. A wszystko w związku z meczem Polska - Czarnogóra. Spotkanie ważne, bo eliminacyjne przez mundialem w Brazylii. Ale czy do obejrzenia w telewizji? Niektóre stacje proponowały specjalną opłatę - ale i z tego zrezygnowano. mecz bez telewidowni?

Dziś na linii PO PiS walka na liczby. Minister finansów podlicza pomysły Jarosława Kaczyńskiego i komentuje - to projekt piramidy finansowej. Prawo i Sprawiedliwość z kalkulatorem przygląda się rządowym planom budżetu na przyszły rok. Ale na tym nie koniec politycznego starcia. Znów wraca kwestia wniosku o Trybunał Stanu dla prezesa PiS. Tym razem podobno z konkretami.

Reporterka programu "Polska i Świat" przetestowała hand-bike, bo na takie określenie zasługują nasi paraolimpijczycy. Jeden z nich - Rafał Wilk - sportowcem niepełnosprawnym stał się w wyniku koszmarnego wypadku, jakiego doznał na torze żużla. Sparaliżowany wtedy od pasa w dół - usiadł na rower, napędzany rękami. I zdobył olimpijskie złoto.

Schodzimy na ziemię, a nawet pod. Do zdjęć pokazujących, jak wyglądała budowana stacja metra Powiśle po osunięciu się tam ton błota dorzucamy film z przejazdu po tej części nowej linii metra, która już powstała. Przy okazji pytamy o tunel na Wisłostradzie. Kiedy zostanie otwarty?

To już tyko formalność, ale jakże ważna dla partii demokratycznej. Barack Obama dziś w nocy czasu polskiego wygłosi przemówienie i oficjalnie przyjmie nominację do walki o drugą prezydencką kadencję. W tej walce nadal wspierają go gwiazdy muzyki i filmu, choć zbiorowych pieśni na cześć kandydata brak.

Mija 40 lat od ataku terrorystycznego na tamtejszą wioskę olimpijską. Zamachowcy wzięli zakładników, po interwencji niemieckich służb doszło do masakry. Michał Sznajder rozmawiał z polskimi uczestnikami tamtych igrzysk, by usłyszeć jak zapamiętali tragedię.

Sprzedam dziecko - ogłoszenie tej treści znalazło się na jednym z francuskich portali aukcyjnych. I jak ustalili policjanci - to nie był wcale głupi dowcip a akt zemsty męża matki.

Roman Giertych w roli głównej. W imieniu Michała Tuska pisze pozwy przeciwko tabloidom po aferze Amber Gold. Były wicepremier w rządzie PiS i kontrowersyjny wtedy minister edukacji, lider Ligi Polskich Rodzin - bywa na politycznych salonach i sali sądowej. Bez trudu łączy te dwa światy. I nieźle na tym wychodzi.

Łamanie prawa, czy ograniczanie wolności słowa? Twórcy strony internetowej Antykomor.pl przed sądem, a przed nami po raz kolejny wątpliwości, czy działał satyrycznie, czy politycznie niedopuszczalnie. Obraził głowę państwa, czy nie? Głowi się nad tym sąd w Piotrkowie i od dziś robi to za zamkniętymi drzwiami.

Gnieźnieńska katedra znów na celowniku złodziei. I znów skutecznie. Tym razem zrabowano XVIII-wieczne płótno - wycięto je z ram w miejscu, gdzie nie było monitoringu. Bezkarność w świątyni po raz kolejny. Głośna była kradzież pierścienia prymasa Wyszyńskiego, a wcześniej srebrnego sarkofagu świętego Wojciecha. Dlaczego tym razem zabrakło mądrości po szkodzie?

Są konkrety w sprawie polskiego atomu. Były minister skarbu, który trafił do spółki PGE, by nadzorować projekt pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, zapowiada: elektrownia powstanie najpóźniej do 2024 roku. To mówi Aleksander Grad, a nasz reporter przypomina, że podobne terminy już wcześniej wyznaczano i niewiele z nich zostało.

Pojawiła się data i od razu pojawiło się oskarżenie, że premier skłamał. PiS triumfalnie rozgłasza, że notatka ABW o tym, że działalność Amber Gold jest podejrzana, trafiła na biurko premiera już 24 maja. A przecież premier - w tak zwanym międzyczasie już kilkakrotnie zapewniał, że nie miał żadnej tajemnej wiedzy o kłopotach gdańskiej spółki. PO - sprzeczności nie widzi, opozycja - wręcz przeciwnie i wraca do pomysłu powołania komisji śledczej.

Kłopoty polskiego jachtu na Morzu Norweskim. Rzeszowiak ma złamany jeden maszt, jego załoga - dwie osoby ranne. Sygnał SOS nadała około 8-mej rano, na pomoc ruszyły służby, ale one także zmagały się z groźną pogodą. Nie można było na przykład użyć śmigłowca, bo wiatr i fale były zbyt duże. Po wielu godzinach akcji udało się ją doprowadzić do szczęśliwego końca. Załoga Rzeszowiaka jest już w rękach ratowników.

Teraz temat nie mniej ważny, choć - niestety - umykający politykom. To brak wody. Jej poziom w wielu naszych rzekach jest rekordowo niski. Wisły w Warszawie jest tak mało, że niewysoki człowiek mógłby ją przejść w poprzek, zanurzając się najwyżej do pasa. Robić tego oczywiście nie polecamy, warto jednak zobaczyć, co taki niski stan wód może nam przynieść.

Jest to - najpewniej najmniejsza klasa w Polsce. Chodzi do niej tylko czworo dzieci. Wszystkie z autyzmem. Uczą się razem, ale przebywają ze zdrowymi rówieśnikami, bo ich klasa to jedynie oddział zwykłej podstawówki w Chorzowie. Dzięki temu - jak mówią ich opiekunowie - lepiej się rozwijają i przełamują ograniczenia wynikające z choroby.

Mają A2 za płotem. W zaledwie kilka minut mogą być w wielkim mieście, którego z okien nie widzą. Niby wszystko w porządku, tyle że z tych okien mieszkańcy Tłustego nie widzą nic. Tylko ekrany, które chronią ich od hałasu z autostrady. Kierowca, który tam zabłądzi przeciera oczy ze zdumienia, bo ekranowe tunele z boksami na domy to widok mocno absurdalny. Ale co mają powiedzieć mieszkańcy, którzy mają tak dzień w dzień?

Ostrożnie na przejazdach kolejowych. Jeśli sam przejazd i potencjalne zderzenie z pociągiem nie jest dla państwa wystarczającym straszakiem, niech będą nim specjalne samochody, które podglądają jak zachowujemy się przejeżdżając przez przejazd. Jeśli źle - czyli nie dostosujemy się do znaku stop, albo do sygnalizacji świetlnej - kilkaset metrów dalej możemy dostać mandat. Służba Ochrony Kolei i policja uzbroiły się w sprzęt, o jakim wcześniej nie śnił.

Wojna niby jest, ale od jakiegoś czasu wywołuje więcej uśmiechu niż agresji. W Łodzi na murach pojawiły się zaskakujące w treści napisy. Nie są wulgarne, nie obrażają, jeśli już to miło docinają, a najczęściej poprawiają humor. Nawet tym, których niby ta wojenka dotyczy. A to wartość sama w sobie, bo chodzi o kibiców ŁKS-u i Widzewa.