Syria

Syria

Ostro się pokłócili i demonstracyjnie opuścili salę. Syryjska delegacja trzasnęła drzwiami w czasie wtorkowego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie. W czasie dyskusji o sytuacji w Syrii, po słowach wysokiego komisarza ONZ Navi Pillay, która zaapelowała o "natychmiastowe przerwanie ognia" i dopuszczenie do Hims organizacji pomocowych, syryjski ambasador oskarżył ONZ o wspieranie terroryzmu w jego kraju i stwierdził, że dzisiejsza sesja jest "nielegalna".

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy wycofał się z wcześniejszego oświadczenia, że dziennikarka Edith Bouvier, która w ub. tygodniu została ranna w czasie ostrzału w syryjskim Hims, jest już "bezpieczna i przebywa w Libanie". Wiadomo natomiast na pewno, że w Libanie przebywa już "cały i zdrowy" brytyjski fotograf Paul Convoy, ranny w tym samym ostrzale, co Francuzka. Podczas akcji przewiezienia dziennikarza do Libanu "wiele osób oddało życie" - informuje międzynarodowa organizacja Avaaz, która współpracowała z syryjskimi powstańcami.

Mało co tak jak stosunek do przeprowadzonego w niedzielę referendum konstytucyjnego w Syrii pokazuje różnice między podejściem Rosji a Zachodu do krwawego kryzysu w tym kraju. Podczas gdy Zachód i syryjska opozycja uznała referendum za fikcję, Moskwa oświadczyła, że wyniki referendum wskazują na ogromne poparcie, jakim cieszy się wśród Syryjczyków prezydent Baszar el-Asad.

Brakuje jedzenia, leków i lekarzy. Dzieci umierają, bo nie ma sprzętu, by je uratować. Syryjskie Homs od miesięcy jest odciętym od świata piekłem. Przerażające, wzruszające i szokujące zdjęcia stamtąd pokazuje się, bo wciąż pozostaje nadzieja, że obudzą sumienia decydentów.

Zamrożenie aktywów banku centralnego Syrii, zakaz handlu metalami szlachetnymi i diamentami oraz zakaz lotów cargo syryjskich samolotów do Unii Europejskiej - Bruksela zaostrzyła sankcje wobec reżimu Baszara el-Asada, poinformowały źródła dyplomatyczne. Jednocześnie Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża poinformował, że jego pracownikom po raz pierwszy od ponad miesiąca udało się dostarczyć pomoc dla 12 tysięcy mieszkańców miasta Hama w zachodniej Syrii, atakowanego przez syryjskie siły rządowe.

Ambasady Polski, Francji i Wielkiej Brytanii ściśle współpracują na rzecz wydostania z obleganego miasta Hims dwóch rannych zachodnich dziennikarzy i ciał dwóch kolejnych - twierdzi agencja AFP, powołując się na anonimowe źródła. Polskie MSZ w oświadczeniu przesłanym tvn24.pl potwierdza, że "ambasada RP jest zaangażowana w rzeczoną sprawę".

Fikcją i pustym gestem Zachód i syryjska opozycja nazwały referendum ws. nowej konstytucji, które odbyło się w niedzielę w Syrii. Mimo trwającego głosowania siły rządowe nie zaprzestały ataków; od soboty zginęło w nich ok. 120 osób.

Uzbrojenie syryjskiej opozycji walczącej z reżimem Baszara el-Asada to "świetny pomysł" - oświadczył minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej. Szefowa amerykańskiej dyplomacji wezwała natomiast do wprowadzenia ostrzejszych sankcji. Przychylił się do tego jej francuski odpowiednik, który zapowiedział zamrożenie przez UE aktywów syryjskiego banku centralnego.

Zachód i kraje arabskie będą domagały się od syryjskich władz natychmiastowego dostępu do miast Hims, Dera, Zabadani i innych stref walki - wynika z projektu deklaracji, nad którym pracują "Przyjaciele Syrii" w Tunisie.

Coraz więcej ofiar śmiertelnych trwającego już niemal rok krwawego konfliktu w Syrii to dzieci - powiedział w czwartek Nowym Jorku szef UNICEF, Anthony Lake. Tego samego dnia wieczorem poinformowano, że Kofi Annan został specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej ds. kryzysu syryjskiego.

Syryjskie czołgi wjechały do zbuntowanej dzielnicy miasta Hims, Baba Amro - podał obrońca praw człowieka. Wcześniej m.in. ta część miasta była, kolejny dzień z rzędu, celem gwałtownego ostrzału prowadzonego przez siły wierne reżimowi Baszara el-Asada.

Chociaż wszelkie próby nałożenia oenzetowskich sankcji na Syrię, nie mówiąc o interwencji, są blokowane w Radzie Bezpieczeństwa przez Chiny i Rosję, ONZ tworzy listę oficjeli reżimu Baszara el-Asada oskarżanych o zbrodnie przeciwko ludzkości.

Perspektywy bezpośredniej międzynarodowej interwencji zbrojnej w Syrii, aby pomóc tamtejszej opozycji w obaleniu reżimu prezydenta Baszara el-Asada, są nadal odległe, mimo zasygnalizowania przez rząd USA, że może być otwarty na dostarczenie broni powstańcom. Jak twierdzą amerykańscy eksperci, Waszyngton obawia się bezpośredniego zaangażowania w konflikt.

Rosja sprzeciwiła się francuskiemu pomysłowi utworzenia tzw. korytarzy humanitarnych w ogarniętej wojną domową Syrii. Wcześniej Moskwa poparła apel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) w sprawie codziennych dwugodzinnych przerw w walkach.

Po najnowszym, krwawym ostrzale syryjskiego Hims, w którym zginęli m.in. zachodni dziennikarze, Francja wezwała reżim Baszara el-Asada, by niezwłocznie wstrzymał ataki na miasto i zapewnił bezpieczny dostęp pomocy medycznej dla ofiar ostrzału.

- Jesteśmy bardzo blisko stwierdzenia, że wojskowa interwencja jest jedynym rozwiązaniem - oznajmił przedstawiciel opozycyjnej Syryjskiej Rady Narodowej Basma Kodmani. Ponadto obrońcy praw człowieka poinformowali, że żołnierze i członkowie milicji lojalnych wobec prezydenta Baszara el-Asada schwytali, a następnie zastrzelili 27 młodych mężczyzn w trzech wioskach na północy Syrii.

- Marie była niezwykłą postacią w życiu "Sunday Times", kierowała się pasją w opisywaniu wojen, wierząc, że to, co robiła, było ważne - tymi słowami John Witherow, redaktor naczelny gazety, w której pracowała Amerykanka Marie Colvin, skomentował doniesienia o jej śmierci. Colvin i Francuz Remi Ochlik, laureat tegorocznego konkursu World Press Photo, zginęli w oblężonej przez wojska rządowej dzielnicy Hims, Bab Amro. Colvin jeszcze wczoraj relacjonowała tragiczną sytuację w syryjskim mieście.

Syryjskie siły bezpieczeństwa zabiły we wtorek w mieście Hims oraz w miastach i wioskach prowincji Idlib przy granicy z Turcją co najmniej 100 osób - twierdzą lokalne źródła opozycyjne. Międzynarodowy Czerwony Krzyż (MCK) zaapelował o codzienne przerwy w walkach, aby niezbędna pomoc mogła dotrzeć do potrzebujących. Waszyngton oświadczył, że nadal opowiada się za rozwiązaniem politycznym, ale nie wyklucza innych opcji.

W opinii Departamentu Stanu USA najlepsze dla Syrii byłoby rozwiązanie polityczne, ale jeśli syryjski prezydent Baszar el-Asad je odrzuci, "konieczne może być rozważenie dodatkowych środków". Reuters interpretuje tę wypowiedź, pisząc, że "wydaje się, iż USA otwierają drzwi dla ewentualnego uzbrojenia syryjskich buntowników".