Syria

Syria

Specjalny wysłannik ONZ do spraw Syrii Geir Pedersen oświadczył w środę, że organizacja jest blisko porozumienia z Syrią w sprawie powołania długo wyczekiwanej komisji konstytucyjnej w tym kraju. Z kolei amerykański magazyn "Foreign Policy" informuje, że Wielka Brytania i Francja zgodziły się wysłać do Syrii dodatkowych żołnierzy. Niewielkie oddziały "prawie na pewno wyśle" też kilka państw bałkańskich i bałtyckich.

Wspaniała wiadomość - tak doradca Białego Domu do spraw bezpieczeństwa John Bolton ocenił czwartkowe zatrzymanie irańskiego tankowca, który miał przewozić ropę do objętej sankcjami Syrii. Zapewnił też, że USA wraz z sojusznikami będzie przeciwdziałać takiemu "nielegalnemu handlowi". Szef dyplomacji Iranu Abbas Musawi stwierdził, że Teheran nie zaakceptuje "nielegalnego zatrzymania" i że może ono spowodować "wzrost napięć w regionie".

U wybrzeży Gibraltaru zatrzymano w czwartek statek podejrzany o dostarczanie, pomimo unijnych sankcji, ropy naftowej do Syrii - poinformowały władze tego brytyjskiego terytorium zamorskiego. Hiszpański minister spraw zagranicznych Josep Borrell oświadczył, że zażądały tego od Wielkiej Brytanii Stany Zjednoczone. Iran stwierdził w odpowiedzi, że doszło do "nielegalnego zatrzymania" jednostki.

Horrorem nazwał rozwój wydarzeń w Syrii zastępca sekretarza generalnego ONZ do spraw humanitarnych Mark Lowcock. Na wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ mówił o licznych ofiarach i niszczeniu infrastruktury, głównie w nalotach syryjskich sił rządowych.

Izraelska armia w środę rano przeprowadziła atak rakietowy na cel wojskowy w południowej Syrii, powodując jedynie straty materialne; syryjska obrona przeciwlotnicza zdołała zestrzelić część pocisków - poinformowała syryjska państwowa agencja SANA.

Dwudziestu pięciu cywilów, w tym siedmioro dzieci, zginęło w atakach prowadzonych głównie z powietrza w północno-zachodniej Syrii. Dokonały ich siły reżimu prezydenta Baszara el-Asada i jego rosyjskiego sojusznika - poinformowało w poniedziałek wieczorem Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

W syryjskiej prowincji Idlib - strefie, która powinna być zdemilitaryzowana - nasilają się walki między wojskami prezydenta Baszara el-Asada a dżihadystami i islamskimi rebeliantami - pisze agencja AFP. W ciągu ostatnich dwóch dni zginęły co najmniej 83 osoby.

Ataki lotnictwa izraelskiego na Syrię w sobotę i niedzielę spowodowały śmierć co najmniej 11 żołnierzy sił rządowych - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Izrael oświadczył, że była to odpowiedz na sobotnie ataki rakietowe z terytorium Syrii.

Prezydent USA Donald Trump wezwał w niedzielę rząd Syrii i jego sojusznika Rosję, a także Iran, do wstrzymania "piekielnych bombardowań" ostatniej pozostającej pod kontrolą dżihadystów prowincji Idlib.