Wrocław

Wrocław

Niezrzeszony poseł Janusz Sanocki rozbił szklaną bramkę w biurze przepustek w opolskim Urzędzie Wojewódzkim, a potem szamotał się z interweniującymi policjantami, którzy go siłą wyprowadzili. Twierdzi, że był to obywatelski sprzeciw, bo urząd powinien być otwarty dla obywateli, a nie odgradzać się od nich kolejnymi bramkami. Stąd jego "happening", "czyn rewolucyjny" - jak sam określił swoje zachowanie.

Szef struktur Platformy Obywatelskiej w Brzegu (Opolskie) Jacek N. został zatrzymany w piątek wieczorem. Jak informuje prokuratura, politykowi przedstawiono zarzut psychicznego znęcania się nad rodziną. Władze Platformy Obywatelskiej podjęły już decyzję o wykluczeniu go z partii, a on sam złożył rezygnację z pełnienia funkcji przewodniczącego rady miasta.

Aż 3,2 promila alkoholu w organizmie miała 50-letnia matka, która w mieszkaniu w Legnicy (Dolnośląskie) opiekowała się niepełnosprawnym dzieckiem. 10-latek został przekazany pod opiekę starszemu bratu, a kobieta trafiła do aresztu. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Wrocławski sąd aresztował na dwa miesiące 28-latka podejrzanego o pobicie wykładowcy uniwersyteckiego i dziennikarza Przemysława Witkowskiego. Wcześniej mężczyzna usłyszał zarzuty. Powodem ataku - jak twierdził Witkowski - miało być skrytykowanie homofobicznych napisów namalowanych na murze na nadodrzańskim bulwarze.

Nieznany sprawca szczelnie wypełnił pianką montażową syrenę w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Ochodzach na Opolszczyźnie. Strażacy nie kryją oburzenia i przyznają, że w razie pożaru czy wypadku, brak syreny znacznie utrudnia działania. Sprawą już zajmuje się policja.