W środę do policjantów w Pułtusku zgłosiła się kobieta, informując o kradzieży roweru sprzed jednej ze szkół podstawowych. Informacja o zdarzeniu została natychmiast przekazana wszystkim patrolom.
Jeszcze tego samego dnia policjanci na jednej z ulic Pułtuska zauważyli mężczyznę jadącego rowerem odpowiadającym opisowi skradzionego jednośladu. Mundurowi zatrzymali rowerzystę do kontroli.
Przyznał, że zabrał rower spod szkoły
"W trakcie czynności okazało się, że 35‑letni mieszkaniec powiatu pułtuskiego znajduje się pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad trzy promile. Zapytany o pochodzenie roweru, przyznał, że zabrał go spod jednej ze szkół podstawowych" - przekazała oficer prasowa pułtuskiej policji aspirant Magdalena Bielińska.
Funkcjonariusze zabezpieczyli odzyskany rower, który wkrótce wróci do właścicielki. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży roweru oraz kierowania nim w stanie nietrzeźwości.
Za kradzież, zgodnie z Kodeksem karnym, grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Natomiast kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości jest wykroczeniem zagrożonym aresztem, ograniczeniem wolności albo wysoką grzywną. O dalszym losie 35‑latka zdecyduje sąd.