Wielka Brytania

Wielka Brytania

56-letnia Lindsay Sandiford, skazana na karę śmierci w Dżakarcie za próbę przemytu 4,8 kg kokainy, przegrała przed sądem w Londynie sprawę przeciwko brytyjskiemu MSZ, od którego domagała się sfinansowania kosztów odwołania od wydanego w Indonezji wyroku.

Dwaj Polacy, 33-letni Piotr P. i 48-letni Tomasz D., zostali skazani w środę przez brytyjski sąd w Winchester na południu kraju na karę odpowiednio 24 i 18 lat pozbawienia wolności za próbę przemytu w 2012 r. 452 kg kokainy z Karaibów.

Wielka Brytania pod śnieżną pierzyną. Taki obraz Wysp uchwyci 26 stycznia 2013 r. spektoradiometr (MODIS), umiejscowiony na satelicie Terra amerykańskiej agencji kosmicznej (NASA). Jedynie niektóre tereny przybrzeżne i południowo-zachodnia część kraju była wtedy wolna od śniegu.

Efektem złożonej przez premiera Davida Camerona obietnicy rozpisania referendum ws. przyszłości Wielkiej Brytanii w UE jest tzw. brukselskie odbicie jego partii w sondażach. Przewaga opozycyjnej Partii Pracy nad torysami zmniejszyła się do 6 pkt proc.

Śnieżyce, które nawiedziły w sobotę Wielką Brytanię, w niektórych miejscach spowodowały komunikacyjny chaos. Z setkami kierowców, którzy utknęli na drodze w środkowej Anglii na wiele godzin, solidaryzował się sam premier. Wygląda jednak na to, że skutki intensywnych opadów będą jeszcze gorsze - nadchodzi odwilż i przez biały puch może dojść do powodzi.

Po raz pierwszy w historii magazyn "Vanity Fair" umieści czytelników na swojej prestiżowej liście najlepiej ubranych osób świata, na której znaleźli się do tej pory m.in. Grace Kelly, Kate Moss, Cary Grant, księżna Diana i żona jej syna - Kate Middleton. "Normalni" najbardziej stylowi kobieta i mężczyzna dołączą do aktorek, księżnych, muzyków i polityków w lipcu, gdy pismo wybierze laureatów po raz 73.

Gdyby obiecane przez premiera Davida Camerona referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE odbyło się teraz, większość Brytyjczyków zdecydowałaby się na opuszczenie Unii - wynika z sondażu opublikowanego w piątek przez dziennik "The Times".

Wystąpienie premiera Davida Camerona, w przeciwieństwie do wielu europejskich polityków, znalazło zrozumienie w niemieckiej prasie. "Financial Times" pisze z kolei, że od lat wiele wskazywało, iż referendum w sprawie brytyjskiego członkostwa w Unii Europejskiej jest nieuniknione.

Wskazuje na Europę jako najważniejszego partnera, ale nie wyklucza referendum i wyjścia z Unii Europejskiej. Brytyjski premier ściąga uwagę świata mówiąc o przyszłości Wielkiej Brytanii w ramach dwudziestki siódemki.

Brytyjska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, podejrzanych o branie udziału w "Muzułmańskich patrolach". Grupki samozwańczych stróżów prawa szariatu napastowały ludzi na ulicach londyńskiej dzielnicy Whitechapel, między innymi za "gejowski" ubiór. "Inicjatywę" potępili miejscowi przywódcy muzułmańscy.

Dobrze, że w Wielkiej Brytanii zaczyna się debata o jej przyszłości w UE - oceniła europosłanka PO Danuta Huebner, komentując przemówienie premiera Davida Camerona. - To też gest protestu wobec coraz silniejszej dominacji Niemiec w UE. Myślę, że z postawy Londynu wynikną dobre rzeczy dla Wspólnoty - stwierdził natomiast Janusz Wojciechowski z PiS.

Obietnica premiera Davida Camerona, że przeprowadzi referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii w UE, została przyjęta z wielkim zadowoleniem przez wyspiarskie tabloidy, w znakomitej większości eurosceptyczne. Poważniejsze gazety uważają decyzję premiera za ryzykowną.

Wielka Brytania nie może traktować UE jak menu, z którego wybiera tylko to, co jej odpowiada - powiedział szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius. W podobnym tonie wypowiada się Guido Westerwelle, minister spraw zagranicznych Niemiec. Wystąpienie Davida Camerona, w którym ten zapowiedział referendum ws. pozostania W. Brytanii w UE, skrytykował już także Martin Schulz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Brytyjski premier David Cameron oświadczył, że chce, żeby Brytyjczycy sami zdecydowali, czy chcą pozostać, czy wyjść z UE. Do referendum ma dojść dopiero po 2015 roku, o ile konserwatyści wygrają wtedy wybory parlamentarne. Cameron podkreślił, że do tego momentu będzie naciskał na reformy Wspólnoty: - Nie jestem izolacjonistą, ale chcę, by Wielka Brytania miała lepsze warunki.