Wenezuela

Wenezuela

Aresztowany w środę wiceprzewodniczący opozycyjnego parlamentu Wenezueli Edgar Zambrano został umieszczony w tymczasowym areszcie w więzieniu wojskowym w Caracas - poinformował wenezuelski Sąd Najwyższy.

Wenezuelski wywiad aresztował w środę wiceprzewodniczącego opozycyjnego parlamentu Edgara Zambrano - poinformował lider opozycji Juan Guaido. To pierwsze zatrzymanie parlamentarzysty odkąd w zeszłym tygodniu Guaido wezwał wojsko do przejścia na jego stronę i odsunięcia od władzy Nicolasa Maduro. "Reżim porwał pierwszego wiceprezydenta" - napisał w mediach społecznościowych Guaido.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział w sobotnim nagraniu wideo adresowanym do Wenezuelczyków, że "chwila nadeszła", a na Twitterze oświadczył, że "Stany Zjednoczone stanowczo towarzyszą wam w dążeniu do wolności i demokracji".

"Jak w obaleniu prezydenta Wenezueli zawiódł scenariusz pełen intrygi i zdrady" - tak "Washington Post" tytułuje swój artykuł. W oparciu o rozmowy z siedmioma anonimowymi przedstawicielami wenezuelskiej opozycji gazeta opisuje w nim szczegóły wydarzeń z 30 kwietnia, gdy Juan Guaido wezwał armię do buntu przeciwko Nicolasowi Maduro i przejścia na jego stronę.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zaapelował do armii, by była gotowa na wypadek, gdyby USA zdecydowały się rozpocząć wojskową interwencję na wenezuelskiej ziemi. Przemawiając do żołnierzy podczas inspekcji bazy w stanie Cojedes na północnym zachodzie kraju, Maduro wezwał ich, by "byli gotowi do obrony ojczyzny z bronią w ręku, jeśli pewnego dnia amerykańskie imperium poważy się dotknąć tego kraju, tej świętej ziemi".

Hiszpania nie pozwoli, by jej ambasada w Caracas była wykorzystywana jako ośrodek polityczny wenezuelskiego opozycjonisty Leopoldo Lopeza - powiedział w piątek pełniący obowiązki hiszpańskiego ministra spraw zagranicznych Josep Borrell. W czwartek władze Hiszpanii zapowiedziały, że nie wydadzą Lopeza reżimowi Maduro.

Czołowy opozycjonista wenezuelski Leopoldo Lopez, który został wypuszczony we wtorek na wolność, schronił się w rezydencji ambasadora Hiszpanii w Caracas. Przez kilka godzin wspierał on na ulicach manifestantów protestujących przeciw reżimowi Nicolasa Maduro. Jego żona Lilian Tintori poinformowała, że w nocy doszło do włamania w ich domu w Caracas. Oskarżyła o to wenezuelskie służby specjalne.

Szef parlamentu, tymczasowy prezydent i przywódca wenezuelskiej opozycji Juan Guaido wezwał do przeprowadzenia w czwartek strajku generalnego, który nazwał "operacją unia wolności". Zapewnił, że będzie organizował protesty aż "położą one kres uzurpacji" władzy przez Nicolasa Maduro, który nie chce zrezygnować z urzędu prezydenta mimo międzynarodowej presji. Ten zaś oświadczył, że "nie zawaha się" przed aresztowaniem i osądzeniem "zdrajców", którzy - jak powiedział - stali za wtorkowym nieudanym "kryminalnym puczem wojskowym".

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział w rozmowie telefonicznej z sekretarzem Mikiem Pompeo, że "ingerencja USA w wewnętrzne sprawy Wenezueli" jest sprzeczna z prawem międzynarodowym - przekazała agencja Reutera, powołując się na rosyjski MSZ.

Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oświadczył w środę, że Stany Zjednoczone są przygotowane do akcji zbrojnej w Wenezueli, jeśli będzie to konieczne do zatrzymania trwającego kryzysu politycznego w tym kraju. W związku z kryzysem wenezuelskim, pełniący obowiązki sekretarza obrony USA Patrick Shanahan odwołał planowaną wizytę w Europie.

Pojazd wenezuelskiej armii wjechał we wtorek w protestujących zgromadzonych przed bazą wojskową La Carlota w Caracas. Zdarzenie zarejestrowane zostało na nagraniach. Wcześniej w pobliżu bazy odbywał się wiec lidera wenezuelskiej opozycji Juana Guaido.

"Jesteśmy z wami" - oświadczył wiceprezydent USA Mike Pence w reakcji na wydarzenia w Wenezueli, gdzie przywódca opozycji Juan Guaido wezwał armię do poparcia go w planie odsunięcia od władzy prezydenta Nicolasa Maduro.