Wenezuela

Wenezuela

Siedem osób zginęło a 61 zostało rannych podczas poniedziałkowych starć, które wybuchły w kilku miastach Wenezueli po ogłoszeniu wyników niedzielnych wyborów prezydenckich - poinformowała prokurator generalna kraju. Opozycja i rząd wzywają do kolejnych demonstracji.

Kandydat Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli Nicolas Maduro niewielką różnicą głosów wygrał niedzielne wybory prezydenckie w tym kraju - podała komisja wyborcza. Jego rywal Henrique Capriles Radonski żąda ponownego przeliczenia głosów. Dowódca sił zbrojonych Wilmer Barrientos zaapelował do wojska, by przyjęło wyniki wyborów.

Nicolas Maduro wygrał wybory prezydenckie w Wenezueli, zdobywając 50,76 proc. głosów - podała wenezuelska Centralna Komisja Wyborcza, zaznaczając, że taki wynik jest "nieodwołalny". Jego główny rywal, centrysta o polskich korzeniach Henrique Capriles Radonski miał otrzymał 49,07 proc. głosów i oznajmił, że wyniku nie uznaje, bo podczas głosowania miało dojść do szeregu nieprawidłowości.

W Wenezueli rozpoczęła się kampania przed zaplanowanymi na 14 kwietnia wyborami prezydenckimi. W sondażach prowadzi namaszczony przez zmarłego prezydenta Hugo Chaveza, tymczasowy szef państwa Nicolas Maduro.

Pełniący obowiązki prezydenta Wenezueli Nicolas Maduro poinformował, że pogrzeb Hugo Chaveza zostaje odłożony o tydzień. Władze chcą w ten sposób dać więcej czasu Wenezuelczykom na pożegnanie się ze zmarłym we wtorek przywódcą. Sam Maduro w piątek zostanie zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta.