Mars

Mars

Wiewiórkę syberyjską zamiast słynnego "Marsjańskiego Szczura" widzi na zdjęciach wykonanych przez łazik Curiosity astronom z toruńskiego planetarium. W ten żartobliwy sposób dowodzi niepewności metody "na oko" zastosowanej przy analizie fotografii przez amatorskich tropicieli życia w kosmosie. - Lubimy szukać tych Marsjan, tych zielonych ludzików na Czerwonej Planecie - stwierdził Jerzy Rafalski.

Marsjańska skała, która wygląda jak szczur - zdjęcie wykonane przez Curiosity, na którym ją widać, bije rekordy popularności w internecie.

Załogowa misja na Marsa przy dzisiejszym poziomie techniki mogłaby się źle skończyć dla astronautów. Dzięki pomiarom, jakie przeprowadził Curiosity wiadomo, że na razie nie dysponujemy technologiami, które pozwoliłyby na, by to odbyło się bezpiecznie. Ilość promieniowania, na jakie narażeni byliby w czasie samej podróży astronauci, jest gigantyczna.

Na powierzchni Marsa płynęły rzeki, jak donosi międzynarodowy zespół naukowców. Jedna z nich, położona w pobliżu krateru Gale, miała niespełna metr głębokości, a jej wody poruszały się z prędkością 0,2-0,75 metra na sekundę. Dowodów na obecność rzek dostarczył łazik Curiosity, a opisano je w "Science".

Tortilla, bielizna nie pochłaniająca zapachów i robo-zwierzęta to niezbędniki astronautów, którzy za mniej więcej 20 lat polecą na Czerwoną Planetę. Marsjańskie hity wybiera grupa sześciorga ochotników, którzy od miesiąca stacjonują w "kosmicznej" bazie na Hawajach.

Curiosity na dobre zadomowił się na Marsie. Przebywa tam już od dziewięciu miesięcy. Z kilkuset zrobionych przez łazika zdjęć powstało poklatkowe nagranie dokumentujące ten okres.

Łazik Curiosity już po raz drugi wykonał odwiert na Marsie. Naukowcy mają nadzieję, że dzięki badaniom nad pozyskanymi próbkami, uda się potwierdzić tezę, że w przeszłości na Czerwonej Planecie mogły istnieć warunki sprzyjające życiu.

Powierzchnia Marsa jest bombardowana rzadziej, niż naukowcy dotąd sądzili. Badacze doszli do tych wniosków po analizie zdjęć wykonanych z orbity Czerwonej Planety. Po dziesięciu latach odkryli zaledwie 248 nowych kraterów.

Wielki sukces polskich studentów. Łazik marsjański Hyperion, skonstruowany na Politechnice Białostockiej, w środę poleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w zawodach organizowanych na pustyni Utah. Zawody odbędą się w dniach 30 maja-1 czerwca.

Czerwona Planeta czeka na Twój wiersz. Możesz go zgłosić do 1 lipca, a potem trzymać kciuki, żeby spodobał się internautom. Jeśli zdobędzie wystarczającą ilość głosów, poleci na Marsa wraz z dwoma innymi.

Łazik Curiosity wysłał nam nowe zdjęcia Czerwonej Planety, a na ich podstawie pracownicy NASA wykonali trzy panoramiczne fotografie. Dzięki nim widzimy, co dzieje się na Marsie z "ludzkiego punktu widzenia".

Postawienie stopy na Marsie do 2030 r. to priorytet USA, powiedział na specjanie zwołanej konferencji szef NASA, Charles Bolden. - Ameryka powinna wydać na ten cel każdego dostępnego dolara - dodał.

- Po zapoznaniu się z tą propozycją, nie zgłosiłbym się - powiedział we "Wstajesz i Weekend" Leszek Mellibruda. Psycholog biznesu odniósł się do projektu Mars One, czyli misji kolonizacyjnej Marsa. Wyjaśnił, że ma wiele obiekcji i pytań dotyczących kosmicznej wycieczki, których organizatorzy nie wyjaśniają.

Wygląda na to, że marsjańskie łaziki to nie bezduszne maszyny i też potrafią spłatać Ziemianom figla. Monotonne przemierzanie Czerwonej Planety umilają sobie robieniem zdjęć. Czasem, gdy spojrzy się na nie pod pewnym kątem, można dostrzec osobliwe kształty.

To nie jest dobra informacja dla potencjalnych uczestników misji Mars One, mających polecieć na Marsa i stworzyć tam ludzką kolonię. W trakcie wielomiesięcznego lotu przy ewentualnym zbliżeniu w stanie nieważkości mogą im grozić siniaki, a już po wylądowaniu kobiety przebywające w kolonii prawdopodobnie będą musiały zrezygnować z posiadania dzieci.

"To idealistyczna misja. Coś, co naprawdę może zmienić Ziemię. Pamiętacie, co się wydarzyło gdy astronauci wylądowali po raz pierwszy na Księżycu? Zmienił się cały świat. I to także zmieni cały świat" - tak o marsjańskiej misji mówił Bas Lansdorp, szef projektu Mars One.

Nie tylko sławy jak Barack Obama i Beyoncé, lecz także trzej pracownicy jednego z laboratoriów NASA znaleźli się na tegorocznej liście 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Magazyn "Time" nagrodził ich za poszukiwanie obiektów zagrażających Ziemi i za wysłanie łazika Curiosity na Marsa.

Za 10 lat holenderska firma Mars One chce skolonizować Marsa. Chęć udziału w misji może zgłosić każdy z nas pod pewnymi warunkami. - To jest przerażające. Sam nigdy bym się na to nie zdecydował - mówi gen. Mirosław Hermaszewski - pierwszy i jedyny w historii Polak, który odbył lot w kosmos.