Korea Północna

Korea Północna

Umiłowany przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il spotkał się z wysłannikiem Komunistycznej Partii Chin - Wangiem Jiarui. To wiadomość o tyle ciekawa, że to pierwsze jego spotkanie z zagranicznym dygnitarzem odkąd doznał wylewu w sierpniu 2008 roku. Niektórzy obserwatorzy twierdzą jednak, że Kim nie żyje, a od kilku miesięcy zastępuje do sobowtór.

Północnokoreański dyktator Kim Dzong Il mianował swym następcą trzeciego z synów - Kim Dzong Una - podały południowokoreańskie media. Kim Dzong Un to postać wyjątkowo tajemnicza.

- Nie planowaliśmy zamachu na waszego przywódcę - władze Korei Południowej zaprzeczyły w piątek oskarżeniom Korei Północnej o rzekomą organizację przez południowokoreańskie służby wywiadowcze spisku na życie przywódcy KRLD Kim Dzong Ila.

Kim Dzong Il, kierujący Północną Koreą od 14 lat, był celem "misji terrorystycznej" zaaranżowanej przez Seul, twierdzi północnokoreańskie ministerstwo do spraw bezpieczeństwa. W czwartek aresztowano szpiega, który chciał "zaszkodzić największemu liderowi" - czytamy w ministerialnym oświadczeniu, opublikowanym przez państwową agencję prasową.

Biblioteka oraz zakłady farmaceutyczne - to ostatnie miejsca, jakie według agencji informacyjnej KCNA odwiedził przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il. To kolejna z serii pojawiających się informacji, które mają zaprzeczyć doniesieniom o słabym zdrowiu dyktatora.

W Korei wielkie święto. Po czterech latach bez komórek - reżim Korei Północnej z celebrą wprowadza nową publiczną sieć komórkową. Zgodnie z zapowiedziami, już od wtorku obywatele będą mogli używać telefonów komórkowych - jeśli będzie ich na to stać. Nie wiadomo jednak co z turystami, którzy na czas pobytu w Korei swoje komórki muszą zostawiać na lotnisku.

Francuski neurochirurg, który miał leczyć przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Ila mówi, że nigdy go nie widział i nie ma o nim żadnych wieści. Kilka dni temu dziennik "Le Figaro" cytował go jako źródło informacji o zdrowiu dyktatora. Lekarz miał potwierdzić, że dyktator przeszedł wylew krwi do mózgu.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il miał wylew krwi do mózgu, teraz ma się lepiej - potwierdził wcześniejsze nieoficjalne doniesienia Francois-Xavier Roux, francuski neurochirurg, który leczył Kima.

Koreańczycy z północy starają się jak mogą, by udowodnić światu, że ich przywódca Kim Dzong Il żyje i ma się dobrze. Tym razem dyktator odwiedził fabrykę kosmetyków.

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il odwiedził ogród zoologiczny w Phenianie, gdzie obejrzał tygrysy, niedźwiedzie i akwarium - poinformowały we wtorek media państwowe trzy miesiące po doniesieniach o przejściu przez Kima wylewu krwi do mózgu.

W poniedziałek północnokoreańska telewizja wyemitowała nowe zdjęcia Kim Dzong Ila. "Umiłowany Przywódca", który według Waszyngtonu i Seulu przeszedł w sierpniu wylew, wydaje się być w dobrej formie.

Blisko 10 tys. ulotek i zwitków pieniędzy - wszystko przymocowane sznurkami do 10 metrowego, wypełnionego helem balonu. To właśnie w taki sposób organizacje pozarządowe z Korei Południowej od lat dostarczały swoim sąsiadom informacje. Teraz reżim Kim Dzong Ila zaostrza politykę "otwarcia" na Południe.

Korea Północna usilnie zwalcza plotki o chorobie swojego przywódcy Kim Dzong Ila. Właśnie pojawiły się informacje, że dyktator odwiedził dwie fabryki, w tym zakład produkujący kosmetyki.

Korea Północna znów odcina się od świata. Władze w Phenianie poinformowały, że 1 grudnia zamkną przejścia graniczne z Koreą Południową i wydalą "południowych" Koreańczyków pracujących przy wspólnych projektach w parku przemysłowym w mieście Kaesong.

Historii choroby Im Dzong Ila ciąg dalszy. Jak informuje północnokoreańska agencja KCNA przywódca Korei Północnej pojawił się publicznie na przedstawieniu wojskowym.

Rośnie mur pomiędzy Koreą Północną i Południową. Od 1 grudnia Phenian zamierza zamknąć granice lądowe ze swoim południowym sąsiadem. - Marionetkowy południowokoreański rząd nie powinien zapominać, że relacje pomiędzy Koreami są obecnie na rozdrożu i stoją w obliczu całkowitego zerwania - czytamy w doniesieniach agencji północnokoreańskiej agencji KCNA.

66-letni przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il pod koniec października miał doznać drugiego - po przebytym w sierpniu - udaru mózgu. Tak przynajmniej uważa japońska telewizja.

Kim Pyong Il, syn północnokoreańskiego dyktatora Kim Ir Sena i przyrodni brat obecnego - Kim Dzong Ila, jest ambasadorem w Warszawie. Listy uwierzytelniające podpisał mu, już zza grobu, ojciec. Całą sprawę relacjonuje "Dziennik".

Czy Kim Dzong Il jest chory? Czy wraca do zdrowia? Gdzie jest? - te pytania od tygodni nurtują media na całym świecie. Tymczasem brytyjski "Times" dokłada kolejne: Kto dzisiaj tak naprawdę rządzi Koreą Północną? Zdaniem gazety, eksperci z sąsiedniej Korei Południowej znają odpowiedź: To szwagier "ukochanego przywódcy"...

Aby zażegnać rozpowszechnianie się plotek na temat choroby Kim Dzong Ila, władze północnokoreańskie rozpowszechniły na początku tygodnia zdjęcia przywódcy, podczas inspekcji jednostek wojskowych. Tymczasem, jeden z chińskich blogerów doniósł, że zdjęcia są sfałszowane. Dowód? Źle padający cień "ukochanego przywódcy".