Katastrofa w Smoleńsku

Katastrofa w Smoleńsku

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej podał w środę, że zaakceptował wniosek strony polskiej w sprawie kolejnego badania wraku samolotu Tu-154M znajdującego się w Smoleńsku. Dodał także, że pod koniec maja odbędą się "szczegółowe" oględziny "w obecności przedstawicieli polskich".

Sąd Okręgowy w Warszawie zakończył we wtorek proces Tomasza Arabskiego i czterech innych urzędników w sprawie organizacji lotu do Smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku. Na przyszły tydzień wyznaczono początek wygłaszania mów końcowych w tej sprawie.

Oddać, to jest mieć coś, oddać i już tego nie mieć. A co Polska oddała? Rosjanie przeprowadzili swoje śledztwo, a Polacy swoje - powiedział w środę Radosław Sikorski. Były minister spraw zagranicznych komentował w "Kropce nad i" między innymi wciąż trwające prace podkomisji smoleńskiej i zarzuty, że rząd PO-PSL "oddał" śledztwo w sprawie katastrofy Rosjanom.

Smoleńska podkomisja miała ustalić przyczyny katastrofy sprzed blisko dziewięciu lat. Eksperci, milionowy budżet i twarde zapowiedzi, że "prawda jest już blisko". Co dziś - rok po wydaniu raportu technicznego i tuż przed kolejną rocznicą katastrofy w Smoleńsku - dzieje się z podkomisją, która miała wyjaśnić przyczynę śmierci prezydenta Polski i 95 innych osób? Kiedy poznamy zapowiadany wielokrotnie ostateczny rezultat jej pracy? Materiał "Czarno na białym" w TVN24.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w piątek rezolucję wzywającą Rosję do zwrotu Polsce wraku samolotu Tu-154M, który w kwietniu 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem. Jest to pierwszy międzynarodowy dokument, który wzywa Rosję do tego, aby zwróciła wrak tupolewa.

Przedstawiciele polskiej prokuratury, dokonujący w poniedziałek w Smoleńsku dodatkowych oględzin elementów wraku Tu-154M, który rozbił się w 2010 roku, przybyli na teren lotniska wojskowego Smoleńsk Północny, gdzie znajduje się wrak polskiego samolotu.

Efektów pracy podkomisji smoleńskiej, której przewodzi Antoni Macierewicz, wciąż nie widać. Były minister obrony narodowej nie traci jednak wiary w swoich ekspertów. Chwilami można odnieść wrażenie, że nie stracił także stanowiska w rządzie. Reportaż Piotra Świerczka, reportera "Czarno na białym".

Bez udziału polityków PiS grupa kilkudziesięciu osób przemaszerowała w czwartek przed Pałac Prezydencki i na plac Piłsudskiego w Warszawie w 97. tak zwaną miesięcznicę smoleńską. Ewa Stankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarni 2010 zapowiedziała, że marsze będą się odbywać. - Niestety, nie jest tak, że możemy spokojnie odetchnąć, usiąść - argumentowała. - Najlepszym świadectwem było ocenzurowanie relacji z posiedzenia podkomisji badającej przyczyny rozpadu samolotu przedstawiającej raport techniczny. To zostało ocenzurowane w Telewizji Polskiej - podkreślała.

Co najmniej dziewięć razy w ciągu ostatnich dwóch lat polska prokuratura zwracała się do rosyjskiej o pomoc w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej. Za każdym razem spotykała się albo z odmową pomocy, albo z milczeniem - wynika z informacji przedstawionych przez zastępcę prokuratora generalnego Marka Pasionka. Rosyjscy śledczy twierdzą, że spełnienie żądań polskich prokuratorów byłoby sprzeczne z rosyjskim prawem lub międzynarodowymi konwencjami.

Unia Europejska kładzie większy nacisk na przyjęte w 2016 roku pięć zasad postępowania wobec Rosji, ale nie wprowadza istotnych zmian w swojej polityce wobec tego kraju - wynika z dyskusji szefów dyplomacji państw unijnych. Polska podniosła w niej kwestię zwrotu wraku tupolewa, który w 2010 roku rozbił się w katastrofie pod Smoleńskiem.

10 kwietnia Polska straciła bardzo wiele i każdego dnia tracimy coraz więcej na tych podziałach - tak Barbara Nowacka, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej byłej wicepremier Izabeli Jarugi-Nowackiej, skomentowała ósmą rocznicę tragedii z 2010 roku. Gość "Kropki nad i" oceniła, że pomnik poświęcony ofiarom katastrofy na placu Piłsudskiego w Warszawie jest wymuszony i został postawiony w tajemnicy. Gościem programu był również Maciej Komorowski, syn zmarłego w katastrofie smoleńskiej wiceministra spraw zagranicznych Stanisława Jerzego Komorowskiego.

Niestety ze względów bezpieczeństwa musimy stosować barierki - stwierdził wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Zaprzeczył, by władza na obchodach ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej odgradzała się od obywateli. - Wszyscy obywatele są zaproszeni na uroczystości, poza awanturnikami, którzy tam idą po to, żeby tam robić złe rzeczy - zastrzegł.