Wiceszef MSZ o śledztwie smoleńskim: skuteczność działań międzynarodowych jest ograniczona

TVN24 | Polska

Autor:
js/kg
Źródło:
TVN24
Wiceszef MSZ o śledztwie smoleńskim: skuteczność działań międzynarodowych jest ograniczonaTVN24
wideo 2/7
TVN24Wiceszef MSZ: o śledztwie smoleńskim: skuteczność działań międzynarodowych jest ograniczona

Nie ma w tej sprawie żadnych realnych postępów, a to wynika z tego, że popełniono błędy, które uniemożliwiają realne przeprowadzenie śledztwa - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, odnosząc się do prowadzonego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Prokuratura Krajowa poinformowała, że do 31 grudnia bieżącego roku przedłużyła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński mówił w środę w "Rozmowie Piaseckiego", że "popełniono monstrualny błąd w pierwszych dniach po katastrofie polegający na oddaniu pełnej kontroli nad śledztwem".

Dodał, że to, że wrak jest dzisiaj w Rosji, jest konsekwencją zaniedbań z pierwszych dni po katastrofie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Na uwagę, że PiS zapowiadał, że sprowadzi wrak do Polski, wiceminister odparł, że błędy, które zostały popełnione w 2010 roku skutkują tym, że do dzisiaj nie mamy dostępu kluczowych dowodów w tej sprawie.

Jabłoński pytany był, jakie sukcesy odniosło w tej sprawie państwo polskie pod rządami PiS i jakie są losy skargi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze na temat zwrotu tego wraku.

- Nie ma w tej sprawie żadnych realnych postępów, a to wynika z tego, że popełniono błędy, które uniemożliwiają realne przeprowadzenie śledztwa – powiedział wiceszef MSZ.

Jabłoński dodał, że wszystkie działania międzynarodowe będą i są podejmowane, ale ich skuteczność jest ograniczona.

Dopytywany, czy do trybunału w Hadze trafiła skarga zapowiadana w 2017 roku przez Witolda Waszczykowskiego, odparł, że o ile wie, ta skarga pozostaje w przygotowaniu.

Jabłoński: nikogo z koalicji bym nie wyrzucał

Jabłoński odniósł się do kwestii ratyfikacji Funduszu Odbudowy. Sprzeciw zgłasza Solidarna Polska wchodząca w skład Zjednoczonej Prawicy.

Wiceszef MSZ pytany, do kiedy rząd i jego zaplecze parlamentarne zamierzają odwlekać głosowanie w tej sprawie, powiedział, że "trwają rozmowy". Dodał, że nie ma jednoznacznie określonego terminu w prawie europejskim.

- U nas toczy się dyskusja wewnątrz koalicji. Także opozycja zapowiada sprzeciw wobec tej decyzji, co jest o tyle dziwne, że większość tych partii koalicyjnych w ramach koalicji w Parlamencie Europejskim bardzo mocno to popiera – wyjaśnił.

Jego zdaniem, wszyscy w tej sprawie wszyscy powinni głosować "za".

Powiedział, że proces przekonywania trwa. – Dotyczy Solidarnej Polski, Platformy, PSL i innych partii opozycyjnych – dodał Jabłoński.

Pytany, czy podjąłby decyzję, żeby wyrzucić Solidarną Polskę z koalicji, jeśli nie zagłosuje za Funduszem Odbudowy, powiedział, że nie ma co udawać, że sporów nie ma, ale - jak oświadczył - "nikogo z koalicji by nie wyrzucał".

- Wręcz przeciwnie. Uważam, że akurat w takich sprawach ta koalicja dla Polski powinna być jak najszersza. Ja bym bardzo chętnie przyjął do koalicji na takie głosowania w sprawach polityki zagranicznej, w sprawach strategicznych i Platformę, i PSL, i Lewicę, i Konfederację i ludzi od (Szymona) Hołowni. To są sprawy, które powinny nas wszystkich łączyć – mówił Jabłoński.

Jabłoński: nikogo z koalicji bym nie wyrzucałTVN24

W grudniu ubiegłego roku przywódcy państw UE porozumieli się w sprawie wieloletniego budżetu Unii na lata 2021-2027 oraz zupełnie nowego instrumentu finansowego UE, Funduszu Odbudowy. Fundusz ma być reakcją na kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię COVID-19 i pomocą dla gospodarek krajów członkowskich

W ramach unijnego Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji ponad 57 mld euro. Podstawą do sięgnięcia po te środki będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia.

"Postępowania sądowe i prokuratorskie powinny trwać szybciej, zwłaszcza w tak istotnych sprawach jak Sławomira Nowaka"

Wiceszef MSZ odniósł się także w "Rozmowie Piaseckiego" do sprawy byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. 12 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie nie przedłużył Nowakowi aresztu o kolejne trzy miesiące, czego chciała prokuratura. Sąd zastosował wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze – dozór policji, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych. Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję.

Były minister jest podejrzany o popełnienie kilkunastu czynów korupcyjnych, w tym przyjmowanie łapówek za przyznawanie kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy.

- Uważam, że postępowania sądowe i prokuratorskie także powinny trwać szybciej, zwłaszcza w tak istotnych sprawach jak sprawa Sławomira Nowaka – powiedział Jabłoński.

- Nie ma co się oszukiwać, że jeżeli były czołowy minister rządu Donalda Tuska stoi pod zarzutem wielomilionowej korupcji, to jest to sprawa niezwykle istotna – dodał

"Postępowania sądowe i prokuratorskie powinny trwać szybciej, zwłaszcza w tak istotnych sprawach jak Nowaka"TVN24

Powiedział: "Jeśli przyjrzymy się tym dowodom, które opinia publiczna już zna z mediów, to myślę, że sprawa ma charakter skandaliczny".

- Gdyby którykolwiek polityk Prawa i Sprawiedliwości miał tego rodzaju zarzuty, to ta sprawa nie schodziłaby z czołówki mediów – ocenił.

Wiceszef MSZ zaznaczył, że "winę trzeba wykazać przed sądem, dlatego należałoby napisać jak najsprawniej akt oskarżenia".

Autor:js/kg

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24