Chcą orzekać dalej. Dwie sędzie Sądu Najwyższego odwołały się od negatywnej opinii

Polska

Wczesniej KRS wydał negatywną opinię w sprawie sędziego Józefa Iwulskiegotvn24
wideo 2/35

Sędzie Maria Szulc i Anna Owczarek odwołały się od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, w których negatywnie zaopiniowano ich oświadczenia o woli dalszego sprawowania urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego - poinformował w poniedziałek zespół prasowy SN.

Odwołania sędzi zostały skierowane - za pośrednictwem przewodniczącego KRS - do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego. W zeszłym tygodniu odwołanie od takiej uchwały Krajowej Rady Sądownictwa złożył do SN prezes tego sądu Józef Iwulski.

Ponad tydzień temu Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zaopiniowała 5 sędziów Sądu Najwyższego, którzy mimo ukończenia 65. roku życia wyrazili wolę dalszego orzekania; 7 sędziów, w tym prezes Iwulski kierujący obecnie pracą SN, zostało zaopiniowanych negatywnie. Negatywne opinie KRS sformułowała - poza Iwulskim - wobec sędziów: Jerzego Kuźniara, Stanisława Zabłockiego (ci dwaj oraz Iwulski w swych oświadczeniach nie powołali się bezpośrednio na nową ustawę o SN lecz na konstytucję) oraz Marii Szulc, Anny Owczarek, Jacka Gudowskiego i Wojciecha Katnera.

"Sposób sprzeczny z konstytucją"

"Sędziowska część Rady, tj. wybrani do Rady sędziowie w sposób sprzeczny z konstytucją, w istocie nie posiadają statusu członków Rady, bowiem nigdy nie zostali do niej skutecznie powołani. Rada w obecnym kształcie nie ma należytego umocowania w ramach systemu prawnego określonego w Konstytucji" - napisała w swoim odwołaniu sędzia Szulc. Jak dodała "oznacza to w konsekwencji, że opinia KRS dotknięta jest poważną wadą, która powinna skutkować jej uchyleniem, jako wydanej przez osoby nieuprawnione".

Także sędzia Owczarek zaznaczyła w uzasadnieniu swego odwołania, iż do ważności uchwał KRS "niezbędne jest jednak przede wszystkim jej należyte obsadzenie".

W zeszłym tygodniu sędzia Iwulski pisał w swym odwołaniu, że "KRS winna była odmówić zastosowania normy przewidującej, że sędzia SN, który ukończył 65. rok życia przed wejściem w życie ustawy o Sądzie Najwyższym, przechodzi w stan spoczynku".

Jak ocenił, norma wywiedziona z ustawy o Sądzie Najwyższym jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą nieusuwalności sędziów, a tym samym zasadą niezawisłości oraz zasadą niezależności sądów.

Już w zeszłym tygodniu informowano, że sędziowie Szulc, Owczarek i Katner złożyli do Krajowej Rady Sądownictwa wnioski o doręczenie uchwał dotyczących opinii co do ich oświadczeń, wraz z uzasadnieniem tych uchwał. Zespół prasowy Sądu Najwyższego zaznaczył, że wnioski te "zmierzają do zaskarżenia uchwał KRS dotyczących dalszego zajmowania stanowiska sędziego SN".

Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, 3 lipca w stan spoczynku musieli przejść sędziowie SN, którzy ukończyli 65 lat. Mogli dalej pełnić funkcję, jeśli do 2 maja złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf, która ukończyła 65. rok życia, nie złożyła takiego oświadczenia, argumentując, że jej kadencja jest określona wprost w konstytucji.

Gersdorf wydała też zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Józefa Iwulskiego "do zastępowania pierwszej prezes SN na czas jej nieobecności".

Iwulski utrzymuje, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna".

Według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji pierwszego prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

Autor: KR//now / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24