Ukraina

Ukraina

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że zaplanowane na niedzielę przedterminowe wybory prezydenckie odbędą się we wszystkich regionach kraju i nikt nie będzie w stanie temu przeszkodzić. Szef MSW Ukrainy Arsen Awakow wezwał jednak obywateli obcych państw, by opuścili obwody doniecki i ługański, gdzie działają ugrupowania prorosyjskich separatystów uznawanych przez władze w Kijowie za terrorystów.

W obwodzie ługańskim kilka dni przed wyborami prezydenckimi "pojawiło się około 2,5 tys. Czeczenów" - pisze ukraiński portal tsn.ua. Skąd się wzięli nie wiadomo, ale według doniesień zastraszają członków komisji wyborczych, dopuścili się już kilku pobić, a boją się ich podobno sami separatyści.

Prezydent Rosji Władimir Putin nakazał wycofanie do miejsc stałej dyslokacji wojsk, które uczestniczyły w ćwiczeniach na terytorium trzech obwodów graniczących z Ukrainą - poinformował rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. Z kolei służba prasowa Kremla przekazała, że Rosja wezwała Ukrainę do natychmiastowego zaprzestania "operacji pacyfikacyjnej" na południowym wschodzie kraju i wycofania wojsk z tego regionu.

Niespełna tydzień przed wyborami prezydenckimi władze obwodu mikołajowskiego na południu Ukrainy zapewniają, że w regionie jest spokojnie, a tendencje separatystyczne bardzo osłabły. Dość częste w kwietniu incydenty związane z działalnością prorosyjskich bojówek właściwie znikły, m.in. dzięki dobrze zorganizowanej samoobronie i oddziałowi specjalnemu milicji "Mikołajów", na którego czele stoi były berkutowiec.

- Obawiam się, że jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania, Ukraina zbliży się do krawędzi, zza której nie będzie już powrotu - stwierdził w rozmowie z BBC Ivan Simonovic, wicesekretarz ONZ ds. praw człowieka. Jego zdaniem sytuacja na wschodzie kraju zaczyna przypominać to, co miało miejsce podczas rozpadu Jugosławii.

Po aneksji Krymu Rosja przystąpiła do drugiego etapu operacji przeciwko Ukrainie. Tym razem celem miało być pozbawienie Kijowa kontroli nad siedmioma obwodami wschodniej i południowej Ukrainy lub przynajmniej storpedowanie w nich wyborów prezydenckich. Kilka dni przed głosowaniem można uznać, że Moskwa osiągnęła tylko połowiczny sukces.

Ukraina poradzi sobie z obecnymi problemami na wschodzie kraju, a dzięki integracji europejskiej stanie się silniejsza – oświadczył premier Arsenij Jaceniuk, otwierając Dzień Europy w Kijowie. Szef ukraińskiego MSZ wezwał natomiast Niemców, aby zajęli bardziej zdecydowane stanowisko wobec Rosji.